Fontanny pełne wody z bakteriami. Nie kąpcie się w nich pod...

    Fontanny pełne wody z bakteriami. Nie kąpcie się w nich pod żadnym pozorem! WIDEO + ZDJĘCIA

    LOTA, JACK, PC

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Upał pcha nas do wody. A gdzie jej szukać w środku miasta? W fontannie! Zwłaszcza dzieci namiętnie się w niej pluskają. Ale właśnie w fontannach kąpać się nie wolno! Dlaczego? Z powodu bakterii kałowych, bakterii gronkowca, salmonelli, pałeczki ropy błękitnej, pałeczki legionelli... Posłuchajcie, co mówi Jacek Żak z Inspekcji Sanitarnej.
    Fontanny pełne wody z bakteriami
    Sztuczna Rawa na rynku w Katowicach to także fontanna
    1/11

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Lucyna Nenow

    Kąpiel w fontannach - nawet moczenie w nich rąk - jest po prostu niebezpieczne. Inspektorzy sanepidu, choć nie mają obowiązku badać wody z fontann ostrzegają, by trzymać się od nich z daleka, bo są zwykle siedliskiem niebezpiecznych bakterii i mogą być skażone środkami chemicznymi.

    Do wody dostają się z powietrza, deszczu, za pośrednictwem ptactwa, psów i innych zwierząt. Bakterie te namnażają się po wpływem ciepła, zwłaszcza podczas upałów. W wodzie są też różnego rodzaju glony, niedopałki i inne śmieci.

    Według epidemiologów, w pozostawionych poza wszelką kontrolą zbiornikach wodnych może swobodnie bytować nawet 30 różnych drobnoustrojów. Są to wszelkiego typu bakterie kałowe (np. escherichia coli, enterokoki), bakterie gronkowca, salmonelli, pałeczki ropy błękitnej czy pałeczki legionelli. Miejsca te są pełne zanieczyszczeń fizjologicznych, takich jak włosy, łupież, złuszczony naskórek, resztki kału i moczu.

    Zobacz zdjęcia:
    Zobacz galerię


    Najbardziej należy się bać bakterii escherichia coli, która doprowadza do stanu zapalnego dróg moczowych, pęcherza, a jeśli zakażenie jest nieleczone, może zaatakować i nerki. Bakterię tę można zwalczyć tylko przy pomocy odpowiednich antybiotyków, podawanych dożylnie w szpitalu, gdyż z chorobą pacjent sam sobie w domu nie poradzi. Należy też pamiętać, że jeśli trafi się na wyjątkowo złośliwy szczep escherichii, to może ona wywołać sepsę.

    A to nie koniec zagrożeń, jakie niesie ze sobą lekkomyślna kąpiel w fontannie. Pod wpływem kontaktów z brudną wodą mogą pojawić się różne choroby skórne, jak wysypki alergiczne na ciele, które nie wiadomo jak potem leczyć, grzybica. Z kolei, jeśli napijemy się wody, możemy doprowadzić do schorzeń jelit, żołądka i całego przewodu pokarmowego. Na liście są też schorzenia dróg oddechowych, zapalenia spojówek i uszu.

    A w Śląskiem fontann nie brakuje:


    Katowice
    Najpopularniejsza wśród dzieci, ale i dorosłych, jest Sztuczna Rawa na rynku w Katowicach. Ma dużą nieckę i na dobrą sprawę przypomina płytki, ale jednak basen. Strażnicy miejscy za kąpiel w Sztucznej Rawie mandatów nie wystawiają, ale przestrzegają, że to pomysł nie najlepszy i dla zdrowia ryzykowny.

    Nowy rynek w Katowicach, zwłaszcza w ciepłe dni, przyciąga tłumy katowiczan. Najwięcej ludzi wypoczywa oczywiście nad sztuczną Rawą, fontanną wybudowaną po śladzie płynącej pod rynkiem rzeki. To właśnie nad nią znajdują się betonowe leżaki oraz cztery palmy przywiezione z gliwickiej Palmiarni Miejskiej, a tuż obok jest park z platanami oraz plac zabaw dla dzieci. To jeden z bardziej udanych fragmentów nowego rynku. Niektórzy właśnie tu, zamiast na miejskim kąpielisku, zażywają ochłody. Regułą jest widok dzieci taplających się w niecce fontanny, ku uciesze fotografujących ich rodziców.

    - Zakazu nie ma, ale odradzamy kąpiel zarówno w Rawie, jak i Sztucznej Rawie – mówi Piotr Piętak, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Katowicach.

    Powód? Taki sam, jak w większości miast, w których znajdują się fontanny: nie ma pewności, w jakim stanie jest woda, bo nie wiadomo, kto do niej wchodził. Nie jest też tajemnicą, że do Sztucznej Rawy wchodzą bezdomni, a bywa, że ktoś nad fontanną załatwi potrzebę fizjologiczną.

    - Do Sztucznej Rawy z deszczem spływa cały brud z chodników i placu. Nasi strażnicy starają się, gdy zobaczą dzieci kąpiące się w fontannie w towarzystwie rodziców, zwrócić im uwagę, że to nie najlepszy pomysł. Jedni przyjmują do wiadomości, inni denerwują się, że przecież zakazu nie ma – dodaje Piętak.

    Bielsko-Biała
    Urokliwa fontanna z trzema nagimi chłopcami jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Bielska-Białej. Znajduje się na placu Bolesława Chrobrego u stóp Zamku Sułkowskich. Powstała w latach 70-80 ub. wieku. Jej autorem był bielski rzeźbiarz Mieczysław Hańderek.

    Fontanna jest popularnym miejscem odpoczynku bielszczan i turystów, czasami dzieciaki zanurzają w niej ręce i nogi. Okazuje się jednak, że pluskanie się w fontannie jest zabronione. Jak poinformował Krystian Kowalczyk, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Bielsku-Białej, w mieście nie można się kąpać w żadnej fontannie. To jest wykroczenie i grozi za nie kara grzywny lub nagana.

    Czeladź
    W mieście jest kilka fontann, np. fontanna z "Aniołami Muzyki" położona poniżej kościoła Św. Stanisława Biskupa i Męczennika, czy fontanna z Neptunem.
    Kilka lat temu w lipcu u ponad 30 mieszkańców Czeladzi wykryto w tym samym czasie zakażenie pałeczkami legionelli. Te niebezpieczne bakterie wywołały u nich ciężką postać zapalenia płuc. Podejrzenie szybko padło na miejscowe fontanny. Okazało się bowiem, że pałeczki legionelli dostają się łatwo do układu pokarmowego człowieka, gdy woda miesza się z powietrzem i tworzy się aerozol.

    Kłobuck, Krzepice
    Przy kłobuckiej fontannie na której składa się ściana z "donicami", z których wylewa się woda widnieje ostrzeżenie, że woda nie nadaje się do picia.

    Podobnie jest z fontanną w Krzepicach, w której woda znajduje się w sporym zbiorniku, a z środka tryska jeden strumień wodny. W Krzepicach już kilkukrotnie doszło do zanieczyszczenia fontanny, ktoś wlał do niej prawdopodobnie silnie pieniący się środek, co doprowadziło do jej unieruchomienia. Woda w fontannie ma obieg zamknięty, nie podlega też żadnemu oczyszczaniu, ani chlorowaniu.

    Lubliniec
    Fontanna znajduje się na Placu Konrada Mańki, czyli Rynku Miejskim. Oddana do użytku została na początku lipca. Miasto zapłaciło za nią blisko 160 tys. zł. Władze zapewniają, że starały się wyjść naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców. Ze względów finansowych nie zleciły opracowania projektu zewnętrznej firmie, tylko zajęły się tym we własnym zakresie, w porozumieniu z rzeźbiarzem Stanisławem Kilareckim. Ważnym elementem fontanny jest rzeźba 5-letniej dziewczynki (ok. 125 cm) z wyciągniętą dłonią. To nawiązanie do postaci Edyty Stein i faktu posiadania przez miasto patronatu tej słynnej męczennicy kościoła katolickiego. Dziewczynka spogląda w kierunku Domu Courantów, gdzie Edyta Stein spędzała wakacje, a rękę ma wyciągniętą w stronę Muzeum E. Stein. Całość jest podświetlona różnymi kolorami. W kuli wydrążono otwór, z którego wydobywa się woda. Woda umieszczona jest w niecce, wykonanej w płycie rynku. Wokół zamontowane są dysze, z których także wydobywa się woda - na różną wysokość.

    Przymiarki do wybudowania fontanny na Rynku Miejskim trwały od lat. Władze miasta długo nie mogły jednak porozumieć się co do szczegółów z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Sprawę udało się uzgodnić dopiero w 2017 roku, dlatego w budżecie miejskim na 2018 rok zabezpieczono środki na budowę, która rozpoczęła się w połowie maja.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:









    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kąpiel w fontannie

    Jarek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    W 60 latach ubiegłego wieku w parku Kościuszki na Brynowie nie opodal ulicy Pięknej był basen kąpielowy, nie pamiętam aby ktoś tam wodę wymieniał,a wieczorem różne ptactwo pływało i zwierzęta i nie...rozwiń całość

    W 60 latach ubiegłego wieku w parku Kościuszki na Brynowie nie opodal ulicy Pięknej był basen kąpielowy, nie pamiętam aby ktoś tam wodę wymieniał,a wieczorem różne ptactwo pływało i zwierzęta i nie pamiętam aby ktoś chorował to samo na różnych stawach i gliniankach.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo