Furtok o golu zdobytym ręką w meczu z San Marino: Zadziałał...

    Furtok o golu zdobytym ręką w meczu z San Marino: Zadziałał instynkt

    Mateusz Faderewski / Polska The Times

    Polska

    Polska

    Furtok o golu zdobytym ręką w meczu z San Marino: Zadziałał instynkt
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Władysław Morawski/Polskapresse

    Jan Furtok był królem strzelców Bundesligi, jest legendą GKS Katowice, a zapamiętano go jako tego, który strzelił bramkę ręką w meczu z San Marino. - Szczerze? Powoli zaczyna mnie to denerwować - przyznaje sam zainteresowany.
    Reprezentanci Polski po raz kolejny zawiedli. Awans do przyszłorocznego mundialu w Brazylii oddalił się. Jak oceni Pan występ naszych zawodników?
    Jeżeli na początku meczu traci się dwie bramki, to później ciężko jest odrobić taki rezultat. Na pewno piłkarze nie zlekceważyli rywala, bo zdawali sobie sprawę, że Ukraina to mocny i nieobliczalny przeciwnik. Winnych porażki upatrywałbym w naszej defensywie. Nie wolno zostawiać tak dużo miejsca napastnikowi do oddania strzału, jak to zrobili nasi obrońcy! To jest dla mnie niezrozumiałe. Obrona w każdej minucie spotkania musi być skoncentrowana.

    Fornalikowska filozofia gry reprezentacji Polski opiera się na trójce z Borussii. Piątkowe spotkanie tylko utwierdziło, że na chwilę obecną nie mamy żadnych alternatyw do tego ustawienia.
    Niestety, mamy taką sytuację kadrową, że tylko na nich możemy liczyć. Błaszczykowski z Piszczkiem stworzyli jedną sytuację w ciągu meczu zwieńczoną golem i tyle. Wydaje mi się, że nie mamy drużyny walczącej o najwyższe cele. Posiadamy zdolnych zawodników, z których nie potrafimy w pełni wykrzesać potencjału. W kadrze brakuje dobrego środkowego pomocnika, który mógłby poprowadzić grę. Radosław Majewski nie sprawdził się w tej roli. Podobnie jak Obraniak.

    Kogo poza Kubą Błaszczykowskim można wyróżnić w meczu z Ukrainą?
    Boruca. Przy bramkach nie miał szans. Natomiast w pozostałych sytuacjach zachował się prawidłowo.

    We wtorek gramy z San Marino. Zagraliśmy z nimi sześciokrotnie, za każdym razem wygrywając. Pierwszy raz spotkaliśmy się z nimi 28 kwietnia 1993 roku. Nastroje przed meczem były wówczas bardzo optymistyczne, tymczasem...
    Tuż przed spotkaniem dziennikarze i kibice nagłaśniali: "Ile? Siedem? Osiem do zera?". Niestety, jak się później okazało, to spotkanie nie było takie łatwe. Przeciwnicy zamurowali bramkę, oddawaliśmy wiele strzałów z dystansu. Fakt, że ostatecznie wygraliśmy 1:0, ale był to dla nas ogromny wstyd.

    Jakie były kulisy bramki strzelonej przez Pana ręką? Czy to było zamierzone działanie?
    Nie. Zadziałał instynkt. Gdy piłka była jeszcze w locie, pchnąłem ją ręką. Sądziłem, że po drodze odbije się jeszcze od obrońcy, ale tak się nie stało. Chwilę później zobaczyłem piłkę w bramce i wpadłem w szał radości. Dla mnie, jak i dla całej drużyny to była ulga. Długo męczyliśmy się piłkarzami amatorami.

    Grał Pan w Bundeslidze, zostając królem strzelców w barwach Hamburger SV. Jest Pan legendą GKS Katowice, a zapamiętano Jana Furtoka jako tego, który strzelił bramkę ręką w meczu z San Marino. Nie boli Pana to, w jaki sposób wspomina się Furtoka?
    Szczerze? Powoli zaczyna mnie to denerwować. (śmiech)




    *Strajk generalny 26 marca w woj. śląskim
    *Bandycki napad na sklep w Mysłowicach ZOBACZ WIDEO
    *ZOBACZ luksusowe samochody prezydentów miast. Po co im to? ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Serial Anna German [STRESZCZENIA ODCINKÓW]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 19 39 11 6 2 30-17
    2 Legia Warszawa Live 19 36 10 6 3 31-18
    3 Jagiellonia Białystok Live 19 32 9 5 5 33-28
    4 Lech Poznań Live 19 30 9 3 7 31-23
    5 Piast Gliwice Live 19 30 8 6 5 26-22
    6 Korona Kielce Live 19 30 8 6 5 25-23
    7 Wisła Kraków Live 19 29 8 5 6 33-28
    8 Pogoń Szczecin Live 19 28 8 4 7 26-23
    9 Arka Gdynia Live 19 24 6 6 7 27-25
    10 Zagłębie Lubin Live 19 24 7 3 9 30-30
    11 Cracovia Live 19 24 6 6 7 18-20
    12 Miedź Legnica Live 19 20 5 5 9 21-35
    13 Wisła Płock Live 19 19 4 7 8 27-34
    14 Śląsk Wrocław Live 19 18 4 6 9 26-28
    15 Górnik Zabrze Live 19 17 3 8 8 23-33
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 19 12 2 6 11 22-42