„Gili, gili – słówka z ostatniej chwili” – recenzja książki

Piotr CiastekZaktualizowano 
„Gili, gili – słówka z ostatniej chwili” – recenzja książki
Kartonowa książka wydawnictwa Zakamarki to świetna lektura dla najmłodszych czytelników. Uczy, a raczej utrwala, pierwsze, podstawowe słownictwo w życiu malucha.

Zaczynając przygodę czytelniczą z kilkumiesięcznymi maluchami, musimy wybrać takie pozycje, które nie będą przeładowane ani treścią, nawet jeżeli czyta ją rodzic, ani ilustracjami. „Gili, gili – słówka z ostatniej chwili” sprawdza się jako jedna z pierwszych książeczek. Sfera wizualna tej pozycji jest dość specyficzna, a przez to wyjątkowa. Nie są to obrazy przypominające komiksowe, czy te z filmów animowanych, mają swój urok i charakter, a co najważniejsze korespondują tekstem i zamysłem autorów na prezentowaną historię. Jak przystało na książkę dla najmłodszych, nie ma tu rozbudowanej linii fabularnej. Oglądamy scenki z życia, zatrzymane, jak w fotograficznym kadrze. Zabawa w "a ku ku", karmienie piersią, zabawy z rodzicami oraz zwykłe, codzienne czynności.

Do tej pory miałem do czynienia z naprawdę wieloma książkami dla dzieci, ale w żadnej z nich nie spotkałem, ukazanego w tak naturalny sposób, tematu karmienia piersią, czy rozróżnienia między płciami. Wydaje się, że te kwestia nadal w literaturze dla dzieci są tematem tabu.

Podobnie, jak w innych książkach przeznaczonych dla dzieci od pół roku życia, tekstu tutaj niewiele. Na każdej stronie znajdziemy jakiś wyraz dźwiękonaśladowczy, albo słowa, które najczęściej pojawiają się w tym okresie rozwoju dziecka.

Książka ma też niekonwencjonalny format. Gdy większość kartonowych książeczek jest kwadratowa, ta jest prostokątna, dzięki czemu udało się zaprezentować ilustracje w nieco odmiennej formie niż większość pozycji na rynku.

Gili, gili – słówka z ostatniej chwili, Corinne Dreyfuss, ilustracje Benjamin Chaud, tłumaczenie Katarzyna Skalska, wydawnictwo Zakamarki.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Tak pracuje myjnia pociągów Kolei Śląskich

Strajk nauczycieli na Śląsku

Wideo

Materiał oryginalny: „Gili, gili – słówka z ostatniej chwili” – recenzja książki - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3