GKS Jastrzębie - Podbeskidzie 2:2

Leszek Jaźwiecki
Udostępnij:
Borykający się z ogromnymi problemami finansowymi zespół GKS Jastrzębie urwał punkt jednemu z kandydatów do awansu Podbeskidziu Bielsko-Biała.

Duża w tym zasługa 36-letniego Witolda Wawrzyczka. Były gracz klubów Bundesligi Energie Cottbus, Karlsruher SC i Dynamo Drezno dwukrotnie popisał się kapitalnymi strzałami z rzutów wolnych, po których bramkarz gości był bezradny.

- W swojej kolekcji mam kilka takich bramek. Zdarzało się także, że w jednym meczu zdobywałem więcej niż jedną. Remis z takim rywalem cieszy, ale cień na ten wynik rzuca nasza sytuacja w klubie - przyznał popularny Gitara.

Gospodarze, chociaż nie byli faworytami, zagrali ambitnie, walczyli o każdą piłkę i choć w końcówce po drugiej żółtej i w efekcie czerwonej kartce dla Witolda Cichego musieli grać w dziesiątkę, zdołali uratować remis.

Trener Jerzy Wyrobek miał przed tym spotkaniem nie lada bramkarski problem. Kapitan zespołu Jakub Kafka leczy kontuzję i nie gra już od kilku spotkań, z tego samego powodu wyłączony z gry jest Piotr Paś. Jakby tego było mało w ostatnim meczu w Stalowej Woli czerwoną kartką ukarany został dobrze spisujący się w ostatnich spotkaniach Paweł Zarzycki. W tej sytuacji między słupkami GKS musiał stanąć asystent trenera Wyrobka, 44-letni Jarosław Matusiak.

- Jestem cały czas w kontakcie z piłką, ale co innego trening, a co innego mecz i w dodatku o taką stawkę. Jestem jednak gotowy podjąć się tego wyzwania - dodawał sobie otuchy Matusiak przed meczem.
Mimo kilku błędów powrót Matusiaka do bramki po kilku latach przerwy należy uznać za udany.
- Pomógł mi cały zespół i dlatego mogłem skupić się na wykonywaniu swojej pracy - nie krył zadowolenia Matu-siak, który w 24 minucie skapitulował po strzale Łukasza Matusiaka. Piłkarz z Bielska-Białej nie jest jednak spokrewniony z bramkarzem GKS.

Po rzucie wolnym Wa-wrzyczka gospodarze zdołali wyrównać, ale kilkadziesiąt sekund później bielszczan na prowadzenie ponownie wyprowadził pochodzący z Zimbabwe Clemence Matawu.

Druga połowa - poza drugim golem Wawrzyczka - nie była już tak ciekawa, choć kilka akcji mogło się podobać. W 68 min bliski podwyższenia wyniku był Krzysztof Chrapek, ale minimalnie przestrzelił. Po drugiej bramce dla gospodarzy piłkarze z Bielska-Białej jeszcze raz rzucili się do ataku. Najdogodniejszej sytuacji nie zdołał jednak wykorzystać Mieczysław Sikora. Jego strzał w doliczonym już czasie zdołać obronić bramkarz GKS.

- Straciliśmy punkty, chociaż nie liczyliśmy się z takim obrotem sprawy. Szkoda, ale nadal walczymy o awans do ekstraklasy - stwierdził trener Podbeskidzia, trener Marcin Brosz.

Bramki: 0:1 Łukasz Matusiak (24), 1:1 Witold Wawrzyczek (35),1:2 Clemence Matawu (36), 2:2 Witold Wawrzyczek (82).
Sędziował Marcin Szrek (Kielce).
Widzów 2000
Jastrzębie J. Matusiak - Cichy III(88), Wiśniewski, Wawrzyczek, Woźniak - Feruga, Kostecki (60. Gill), AdaszekI, Wieczorek (78. Chrabąszcz) - Żbikowski, KukulskiI (66. Janeczek).
Podbeskidzie Merda - Cienciała, Szmatiuk, Konieczny, Osiński - Matawu (81. Sikora), Jarosz, Ł. Matusiak (85. Zaremba), Żmudziński (70. Chmiel) - Matusz, Chrapek(85. Witczyk)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie