Gliwice: Na szlaku kirkutów przemówią kamienie

Joanna Heler
Grzegorz Kamiński z uczniami z SP nr 39 w Gliwicach wysprzątał kirkut w Pyskowicach
Grzegorz Kamiński z uczniami z SP nr 39 w Gliwicach wysprzątał kirkut w Pyskowicach Fot. ARC
W powiecie gliwickim dzięki społecznikom powstaje szlak cmentarzy żydowskich.

Informacje o kirkutach z Sośnicowic, Toszka, Pyskowic i Wielowsi znajdą się na stronie internetowej i w papierowej publikacji. Przy każdym z nich stanie także tablica opisująca dzieje cmentarzy, symbolikę nagrobków i historię Żydów niegdyś tu mieszkających. Województwo śląskie ma najwięcej zachowanych miejsc kultury żydowskiej. Brak jednak o nich spójnej informacji, bo każda gmina czy powiat działa na własną rękę.

Inicjatorami powstania szlaku cmentarzy powiatu gliwickiego są nauczyciel historii z Toszka Grzegorz Kamiński i historyk Dariusz Walerjański, współpracujący m.in. z Żydowskim Instytutem Historycznym. Pomysł poparły gminy, w których znajdują się miejsca pochówków, naczelny rabin Polski i Gmina Wyznaniowa Żydowska w Katowicach. Stworzenie szlaku nie byłoby możliwe bez młodzieży.

Na ratunek żydowskim cmentarzom ruszyli społecznicy

- Żeby promować takie miejsca, trzeba je najpierw posprzątać. Wśród młodych ludzi udaje się zorganizować pospolite ruszenie. Z nagrobków oraz ich otoczenia usuwają stare kanapy, puste butelki, opony, wyrywają chaszcze. Raz w miesiącu miejsca pochówków są też koszone. Wizyta na cmentarzu w Pyskowicach już w tym roku będzie jednym z punktów Górnośląskich Dni Dziedzictwa. Po wcześniej wysprzątanych kirkutach już oprowadzaliśmy wycieczki i organizowaliśmy na nich wystawy foto- graficzne - mówi Grzegorz Kamiński.

W Wielowsi znajduje się najstarszy cmentarz żydowski w powiecie, z 1694 roku. Zdobione płaskorzeźbami macewy są według historyków jednymi z najciekawszych zabytków kultury judaistycznej na Śląsku. Pozostałe kirkuty są założone w XIX wieku. Jak podkreśla Włodzimierz Kac, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach, w przypadku powiatu gliwickiego i samych Gliwic chodzi nie tyle o ilość, co o jakość. To właśnie tu mieszkali najznamienitsi członkowie żydowskich rodzin, budujący potęgę gospodarczą regionu.
- Nasza historia może przetrwać właśnie dzięki społecznikom. To my od nich, nie oni od nas dowiadujemy się o losach żydowskich rodów. Z kolei dla młodych ludzi uczestniczących w tym projekcie to doskonała lekcja tolerancji - podkreśla Włodzimierz Kac.

Dariusz Walerjański, współautor pomysłu w powiecie gliwickim, ubolewa, że do tej pory Śląsk nie doczekał się jednolitego promowania szlaku zabytków żydowskich, podobnie jak ma to miejsce z obiektami poprzemysłowymi. Taki pomysł podsunął Urzędowi Marszałkowskiemu już cztery lata temu. Jak podkreśla, ślady Żydów są nieomal w każdej miejscowości na Śląsku. To 64 cmentarze i 17 synagog. W Polsce tematycznych szlaków propagujących kulturę żydowską jest nie więcej niż 10, m.in. w Cieszynie, Krakowie czy Warszawie.

- Po Niemcach drugą grupą odwiedzającą Śląsk są właśnie Żydzi. Tyle że nie potrafimy ich skusić do pozostania na dłużej. Odwiedzają Oświęcim i jadą dalej, na krakowski Kazimierz - kwituje Walerjański.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie