Gliwicki Opel Rosjan się nie boi

Piotr Myszor
Mikołaj Suchan
Jesteśmy nowocześni i sprostamy konkurencji - mówią związkowcy w Oplu. Czy nowy inwestor będzie szukał oszczędności właśnie w Gliwicach?

Choć informacja o tym, że niemieckiego Opla przed bankructwem ratować będą m.in. Rosjanie wywołała polityczną awanturę w Polsce, związkowcy z gliwickiej fabryki samochodów tej marki z ulgą przyjęli wiadomość o nowych inwestorach. Ich zdaniem dopóki w tych przekształceniach główną rolę będzie grała ekonomia, Gliwice nie stracą Opla.

Jak już informowaliśmy w sobotnim wydaniu Polski Dziennika Zachodniego, Opla przejmie konsorcjum złożone z austriacko-kanadyjskiej firmy Magna oraz rosyjskiego Sbierbanku, za którym kryje się rosyjska firma motoryzacyjna GAZ.

Według pierwszych zapowiedzi Magna ma zlikwidować 11 tys. miejsc pracy w zakładach Opla całej Europy, ale zapewnia, że nie zamknie żadnej z czterech niemieckich fabryk. Niemcy i Belgowie chcą finansować bieżącą działalność swych fabryk, by przetrwały przekształcenia. Walczą o to też Brytyjczycy.

Gdzie Magna będzie więc szukać oszczędności? Czy nie na przykład w Gliwicach? Wczoraj sugerował to lider PiS Jarosław Kaczyński i zarzucił rządowi zaniedbywanie obowiązków związanych z ratowaniem gliwickiej fabryki. Jego zdaniem rząd powinien interweniować w Niemczech i u Rosjan, aby zagwarantowali zatrudnienie dla pracowników w Gliwicach. - Wszystkie rządy krajów, w których są fabryki Opla zabiegają o to, by pozostały one po przekształceniach, tak jak i miejsca pracy. Jest jeden wyjątek - Polska - mówił Jarosław Kaczyński.
W tym całym zamieszaniu największy spokój zachowuje załoga gliwickiej fabryki.

- Jesteśmy najlepszym i najnowocześniejszym zakładem Opla, więc nie boimy się konkurowania z innymi fabrykami - mówi Sławomir Ciebiera, szef Solidarności w zakładzie. - Kiedy wmiesza się polityka może być różnie, ale mamy nadzieję, że wygra ekonomia. Dziś więcej jest w nas nadziei, i ulga że zapadają wreszcie konkretne decyzje - dodaje.

Jego zdaniem korzyścią dla Opla może być większe otwarcie na rosyjski rynek, który będzie zyskiwał na znaczeniu. Opel ma do 2015 roku zająć 20 proc. rynku i produkować w Rosji milion aut rocznie. Związkowcy widzą w tym szansę.

Więcej o tej sprawie czytajcie we wtorkowym wydaniu Polski Dziennika Zachodniego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie