Gmach Sejmu Śląskiego został pomalowany farbą. Dlaczego? To tymczasowe rozwiązanie ma zabezpieczyć cokół budynku przed degradacją

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Gmach Sejmu Śląskiego Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Karina Trojok
Fragment zabytkowego gmachu Sejmu Śląskiego został pomalowany farbą. Jak tłumaczy Śląski Urząd Wojewódzki, jest to tylko rozwiązanie tymczasowe, które ma zabezpieczyć cokół budynku przed zniszczeniem. Konserwator zabytków dodaje, że jest to także rozwiązanie... wątpliwe estetycznie, a przed wykonaniem prac się z nim nie konsultowano. Co najważniejsze, farba ma zniknąć. Kiedy? Jak znajdą się pieniądze na remont.

O tym, że zabytkowy gmach Sejmu Śląskiego został pomalowany farbą, donosiliśmy już 23 czerwca. Wtedy rozmawialiśmy na ten temat z Henrykiem Mercikiem, liderem Śląskiej Partii Regionalnej, ale też członkiem Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków i Izby Architektów Rzeczypospolitej Polskiej.

- Cokół wykonany z piaskowca został pomalowany w sposób skrajnie prostacki. Ktoś użył jednego odcienia nie wiadomo jakiej farby, który w ogóle nie pasuje do pierwotnych ciosów. Nikt nie zadał sobie nawet trudu, żeby każdy z elementów pomalować osobno. Powstała w ten sposób jednolita, tępa płaszczyzna - oceniał Mercik.

To jest zabawne

Choć Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w pierwszej chwili nie wiedział nic o nieprawidłowościach, to już następnego dnia poinformował Dziennik Zachodni, że budynek został pomalowany wbrew jego pozwoleniom. - Będziemy domagali się przywrócenia gmachu do stanu pierwotnego - mówił Mirosław Rymer, rzecznik WUOZ.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy również Śląski Urząd Wojewódzki, który jest zarządcą budynku. Usłyszeliśmy jedynie, że trwają analizy dokumentacji związanej z nadzorem konserwatorskim i na szersze wyjaśnienia będziemy musieli poczekać. I doczekaliśmy się. W poniedziałek, 29 czerwca, otrzymaliśmy szeroki komentarz ze strony ŚUW.

Elewacja gmachu Sejmu Śląskiego jest w złym stanie. Piaskowiec kruszył się podczas renowacji

Remont części gmachu Sejmu Śląskiego był prowadzony już w grudniu 2019 roku. Polegał on przede wszystkim na odtworzeniu nawierzchni, a także remoncie schodów, podjazdów i parkingu, których stan techniczny stwarzał zagrożenie dla osób odwiedzających Śląski Urząd Marszałkowski, usytuowany od strony ul. Ligonia. Dodatkowo przewidziano również zabezpieczenie okładzin ściennych z piaskowca.

- Program prac konserwatorskich obejmował przeprowadzenie takich czynności jak m.in.: oczyszczenie, dezynfekcję preparatem grzybobójczym, odsalanie, wzmocnienie piaskowca środkiem krzemoorganicznym, uzupełnienie ubytków i spoinowanie oraz hydrofobizacja - informuje Alina Kucharzewska, rzeczniczka ŚUW.

Jeszcze przed przystąpieniem do prac Śląski Konserwator Zabytków zauważył, że okładziny ścienne pokrywa brud i mikroorganizmy. Widać było na nich również źle wykonane, cementowe uzupełnienia. W czasie remontu okazało się, że cokół z piaskowca jest w złym stanie. Na jego powierzchni uwidoczniły się zniszczenia, a kamień w wielu miejscach po prostu się kruszy.

- Kolejne etapy prac przy piaskowcu wykonane zostały w oparciu o program prac konserwatorskich, jednak z uwagi na skalę erozji piaskowca niemożliwe było osiągnięcie zamierzonego efektu wizualnego polegającego na odtworzeniu pierwotnego, zabytkowego wyglądu cokołu - wyjaśnia Kucharzewska.

Cokół został pomalowany tymczasowo i w wątpliwy estetycznie sposób. Farba ma go zabezpieczyć

Jedynym skutecznym sposobem na uratowanie elewacji gmachu Sejmu Śląskiego jest całkowita lub częściowa wymiana lica bloków piaskowca. Nie przewidziano tego jednak przed pracami z grudnia 2019 roku, dlatego w budżecie nie znalazły się pieniądze na ten cel. Poza tym zbliżające się spadki temperatur uniemożliwiały kontynuowanie prac, więc wykonawca zdecydował się na rozwiązanie zastępcze.

Zobacz koniecznie

Cokół gmachu został pomalowany farbą hydrofobową, która jest przeznaczona do obiektów zabytkowych, co ma go zabezpieczyć przed degradacją. Niestety, ale została ona dobrana niezgodnie z pozwoleniem wydanym dużo wcześniej przez WUOZ, dlatego znacząco odbiega ona od kolorystyki reszty budynku.

- Zapewne to tymczasowe zabezpieczenie byłoby wykonane w inny sposób, w szczególności nie zastosowano by farby w odcieniu odbiegającym od pierwotnej kolorystyki, gdyby konserwator o zaistniałych problemach został poinformowany od razu. Niestety, z uwagi na okresie przedświąteczny zawiodła komunikacja i w efekcie prace zabezpieczające wykonane zostały w sposób wątpliwy estetycznie - ocenia Rymer.

Musisz to wiedzieć

- Podkreślenia wymaga fakt, że zabezpieczenie ochronne piaskowca farbą zostało wykonane jako konieczne minimum odnowienia części elewacyjnej i jest zabiegiem tymczasowym mającym zagwarantować ochronę kamienia do czasu odtworzenia pierwotnego wyglądu elewacji - uspokaja rzeczniczka ŚUW.

Kiedy paskudna farba zniknie z cokołu, a gmach Sejmu Śląskiego powróci do swojego pierwotnego wyglądu? Nie wiadomo, choć zapewne nie dojdzie do tego w roku 2020. Urząd zapewnia, że w dalekich planach chciałby całkowicie wyremontować elewację od strony ul. Ligonia, ale przerasta to jego możliwości finansowe, dlatego prace mają być prowadzone etapami.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie