GOPR traci monopol na ratowanie w Beskidach i Jurze

Aldona Minorczyk-Cichy
andrzej banaś
U progu jesieni - kiedy z beskidzkich i jurajskich szlaków znikają rozkrzyczane szkolne wycieczki i tłumy turystów w klapkach, a pojawiają się prawdziwi górscy wędrowcy - zmienia się prawo górskie.

Kiedy przegłosowane przez Sejm poprawki, podpisze prezydent, w górach będzie bezpieczniej. Oto najważniejsze zmiany:

NOWI RATOWNICY

Na szlakach i stokach mają się pojawić ratownicy narciarscy, mający odpowiednie licencje. Będą traktowani jak funkcjonariusze publiczni.
- Te osoby będą szkolone przez TOPR i GOPR. Jednocześnie obie te organizacje stracą monopol na dbanie o bezpieczeństwo w górach - podkreśla Piotr van der Coghen, poseł Platformy Obywatelskiej, autor zmian.
CZEGO NIE ROBIĆ, ABY CZUĆ SIĘ BEZPIECZNIE W GÓRACH I LESIE? SPRAWDŹ

KASKI OBOWIĄZKOWE

Dziecko do 16. roku życia będzie mogło jeździć na stoku tylko w kasku. Ten przepis już przez pewien czas obowiązywał, jednak potem go wycofano. Na dobre wejdzie w życie prawdopodobnie w styczniu.

POLICJANT NA STOKU

Zgodnie z nowymi przepisami, w przypadku pijanych narciarzy na stokach będzie mogła interweniować policja (ona też sprowadzi nietrzeźwego awanturnika ze stoku). Jednak przesady w prohibicji nie będzie - wypicie dla rozgrzewki szklanki gorącego wina, piwa lub herbaty "z prądem" zakazane nie będzie.

SKUTERY JAK KARETKI

Na stoku skuterem będzie mogła poruszać się tylko jego obsługa i służby ratownicze. Skutery będą musiały emitować sygnały świetlne i dźwiękowe, jak karetki.

STOKI BĘDĄ LEPIEJ ZABEZPIECZONE

Na każdym stoku będzie ratownik; do tej pory zabezpieczonych było tylko 30 proc. stoków. Właściciel stoku będzie odpowiadał za bezpieczeństwo szusujących gości. W praktyce prawdopodobnie będzie to oznaczało, że podczas wyjątkowo złej pogody stoki będą zamykane.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

wycieczki szkole miały w wakacje po jurze chodzić ? teraz dopiero się zaczną póki jest pogoda ...

c
ciekawy ...

czy to nie będzie teraz wyglądało tak, że kasę na wyciągach zarabiać będzie "ratownik narciarski" a na wyprawy jak ktoś się zgubi zapierdalać będzie GOPR ?, a ratownik narciarski smacznie będzie spał w łóżeczku ? bo przecież na drugi dzień będzie musiał iść do pracy na stok. Ciekawe jak to rozwiążą. GOPR będzie miał mniej kasy z pilnowania stoków przy wyciągach ale ratować w górach będzie musiał po staremu czy ktoś o tym pomyślał ? gestor jak zatrudni ratownika narciarskiego kupi mu dwie sztachety sznurkami powiąże i każe zwozić gościa ze złamanym udem czy kręgosłupem. GOPR przynajmniej miał sprzęt i dbał o niego. OJ panie Coghen chyba wszystkiego nie przemyślano.
tak naprawdę to znowu GOPR... wyciulano ....

Dodaj ogłoszenie