Górnicy „upchnięci” w jednej łaźni po groźnym pożarze. Kompania liczy na odszkodowanie

Barbara Kubica
Szafki dla górników tymczasowo przeniesiono do tej części łaźni, która w pożarze nie ucierpiała. A kopalnia czeka na odszkodowanie.

Liczymy na odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej i przede wszystkim chcemy jak najszybciej rozpocząć remont spalonych pomieszczeń. Górnicy potrzebują miejsca, gdzie będą się swobodnie przebierali, a póki co mamy tam dość ciasno. Długo nie możemy tak funkcjonować - mówi nam po pożarze kopalnianej łaźni w KWK Jankowice Tomasz Głogowski, rzecznik Kompanii Węglowej.

Przypomnijmy, że ogień zniszczył tam trzy pietra wyremontowanej niedawno łaźni. Spłonęło ok. 450 szafek górników, a wraz z nimi ich ubrania robocze, sprzęt, torby z narzędziami. - Następnego dnia po pożarze kopalnia stała, ale na dłuższy postój nie możemy sobie pozwolić. Na szybko ściągnęliśmy z innych zakładów odzież roboczą, a górników przenieśliśmy do drugiej łaźni - mówi Głogowski.

Dochodzenie w sprawie pożaru, który powstał prawdopodobnie w wyniku zaprószenia ognia, prowadzi policja. Kompania Węglowa nie ukrywa, że jeśli znajdzie się winny, to poniesie on konsekwencje. Straty są bowiem ogromne. Sięgają miliona złotych. Do tego dochodzą koszty remontu.

Protokoły sanitarne pomogą otworzyć biznes?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie