MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Górnik z nadzieją, Polonia z milionami

Rafał Musioł
W sobotę przed godziną 19 dobiegnie końca ostatnia kolejka ekstraklasy i wszystko będzie już jasne.

- Nie ma co ukrywać, że ciśnienie powoli już rośnie, ale z taką presją radzimy sobie od dłuższego czasu, więc tym razem też musimy ją pokonać - mówi obrońca Górnika Zabrze, Adam Banaś.

Zabrzanie, którzy w tabeli zajmują przedostatnie miejsce, są w sytuacji krytycznej, nieporównywalnej nawet z tymi, w jakich znajdowali się w kilku ostatnich latach, gdy widmo degradacji również zaglądało im w oczy. Po kunktatotorskim występie na Cracovii, gdzie przy odważniejszej taktyce była szansa na zdobycie nie jednego, a trzech punktów, przy czarnym scenariuszu nawet zwycięstwo nad "Czarnymi koszulami" może im nie dać utrzymania!

- Nie dopuszczamy takiej myśli. To będzie mecz bardzo trudny, pod każdym względem, ale wszystko musi się dla nas skończyć dobrze - deklaruje Piotr Madejski.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że po niezwykłym optymizmie, jaki jeszcze niedawno panował na Roosevelta, nie ma już śladu. Im bliżej spotkania z Polonią, tym rzadziej słychać głosy "doliczające" trzy punkty zabrzanom, ba, na klubowych korytarzach częściej analizuje się warianty zakładające w sobotę remis.

Pewien wpływ na taki stan rzeczy ma wojna psychologiczna, dość skutecznie prowadzona przez rywali z Warszawy. Według ostatnich wieści - zamieszczanych tylko przez prasę brukową - właściciel Polonii za zajęcie czwartego miejsca w lidze obsypie swoich zawodników pieniędzmi (do podziału ma być ponad 1,3 miliona złotych), a Jacka Grembockiego zostawi na trenerskiej ławce na kolejny sezon. Stawka dla drużyny gości jest więc niebagatelna.

- Mamy do wykonania swoe zadanie, nie interesują nas wieści pozasportowe - deklaruje drugi trener Górnika, Jerzy Kowalik.

Wszystko wskazuje na to, że w sobotę na boisko będzie mógł wybiec - jeśli tak zdecyduje Henryk Kasperczak, który w Krakowie zagadkowo eksperymentował ze składem - Dariusz Kołodziej, wciąż odczuwający ból po stłuczeniu w walce z zawodnikami Cracovii. Z kadry wypadłby więc tylko pauzujący za żółte kartki Przemysław Pitry.

W piątek zabrzanie po popołudniowym treningu wyjadą na przedmeczowe zgrupowanie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni