Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1:2. Utrzymanie odłożone ZDJĘCIA, WYNIK, RELACJA

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1:2 Marzena Bugała-Azarko
Górnik Zabrze w meczu z Wisłą Kraków mógł zapewnić sobie utrzymanie. Warunkiem było zwycięstwo nad Białą Gwiazdą. Nieoczekiwanie jednak to goście zgarnęli na Arenie Zabrze komplet punktów.

Piłkarze GórnikaZabrze po serii czterech zwycięstw już na otwarcie 34. kolejki LottoEkstraklasy stanęli przed szansą, by definitywnie zapewnić sobie utrzymanie. Warunkiem było odniesienie zwycięstwa nad mocno przetrzebioną kontuzjami Wisłą Kraków.

Mecz, który poprzedziło odśpiewanie przez kibiców „Mazurka Dąbrowskiego”, rozpoczął się zgodnie z planem od ataków gospodarzy. Brakowało jednak w nich ognia, co Wisła zauważyła dość szybko i zaczęła wychodzić zza podwójnej gardy. Ostrzeżeniem były strzały Sławomira Peszki i Krzysztofa Drzazgi, ale gol padł z rzutu karnego podyktowanego za faul Martina Chudego na Marko Kolarze. Słowak był bliski obrony jedenastki wykonywanej przez samego poszkodowanego, ale piłka wylądowała w siatce.

Zobacz zdjęcia:

- Zero jeden to za mało, by Górnika załamało - zaśpiewali kibice, którzy wcześniej prezentowali przede wszystkim twórczość w dużej mierze poświęconą byłemu liderowi wiślackich kiboli „Miśkowi” .

Zobaczcie zdjęcia z imprez biegowych

Wiara fanów znalazła potwierdzenie już po kilkudziesięciu sekundach. Błyskotliwe podanie wykonał Szymon Żurkowski, w asystę zamienił je Igor Angulo, a swojego czwartego gola w tym sezonie strzelił Jesus Jimenez, za co sektor „Torcidy” nagrodził go skandowaniem nazwiska, połączonym z pokłonami.

Po przerwie znów jednak gospodarze znaleźli się w opałach. Fatalnie wybił piłkę Paweł Bochniewicz, Kolar rozegrał ją z Vukanem Savicevicem i z bliska pewnie pokonał Chudego. Prowadzenie Wisły tym razem mocniej zaskoczyło zabrzan, którzy w kolejnych akcjach wyraźnie zacżęli się gubić i to goście byli bliżej podwyższenia wyniku. Marcin Brosz z coraz bardziej zafrasowaną miną oglądał boiskowe wydarzenia, szukając sposobu na uratowanie sytuacji.

Górnik po otrząśnięciu się z szoku ponownie przejął inicjatywę. Po jednej z akcji Walerian Gwilia piętą kopnął nawet piłkę do bramki, ale nawet bez VAR-u było widać, że Gruzin znajdował się na spalonym.

Zabrzanie do końca próbowali przynajmniej doprowadzić do remisu, ale zadanie okazało się niemożliwe.
Porażka z Wisłą oznacza, że Górnik na postawienie kropki nad i będzie musiał poczekać przynajmniej do następnej kolejki.

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1:2 (1:1)
0:1
Marko Kolar (34-karny), 1:1 Jesus Jimenez (37), 1:2 Marko Kolar (50)
Górnik Chudy - Sekulić, Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz (87. Wiśniewski) - Matras (82. Amarson), Zapolnik (59. Wolsztyński), Gwilia, Żurkowski, Jimenez - Angulo. Trener Marcin Brosz.
Wisła Lis - Pietrzak, Hoyo-Kowalski, Klemenz, - Kolar(85. Wojtkowski), Boguski,l Savicević, Drzazga, Peszko , Burliga (78. Grabowski) - Plewka (79. Kumah). Trener Maciej Stolarczyk.
Żółte kartki Sekulić - Boguski, Kolar, Grabowski
Sędziował Paweł Gil (Lublin)
Widzów 17.210

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

KKS Katowice rusza na podbój Stadionu Narodowego

W PUNKT ODC. 5 Waldek King zrobił drużynę w Gliwicach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie