Gości przywita ruina

Łukasz Klimaniec
Prace po czeskiej stronie idą pełną parą, po polskiej jeszcze długo nie będzie działo się nic
Prace po czeskiej stronie idą pełną parą, po polskiej jeszcze długo nie będzie działo się nic fot. Łukasz Klimaniec
Budynek graniczny przy moście Przyjaźni na granicy polsko-czeskiej, o który Cieszyn starał się ponad rok, nie zostanie wyremontowany.

Radni nie zgodzili się na przyznanie pieniędzy na przygotowanie dokumentacji jego przebudowy.

- Po czeskiej stronie będzie stała pięknie odbudowana, słynna przed wojną kawiarnia Avion, przy której prace idą pełną parą, a po naszej straszyła ruina - kwituje Bogdan Ficek, burmistrz miasta.
Strażnica miała być atrakcją turystyczną miasta i wizytówką Cieszyna witającą przechodzących na polską stronę Czechów. Miały w niej powstać profesjonalna sala konferencyjna, siedziby dla firm oraz muzeum granicy. Miasto zamierzało zdobyć na ten cel unijne dofinansowanie.

- Wiemy, że szansę na pieniądze z UE mają te projekty, które dostają maksymalną ilość punktów. Muszą jednak spełniać cztery warunki: społeczny, gospodarczy, kulturalny i turystyczny. Planując modernizację obiektu przez wprowadzenie do niego funkcji związanych z działalnością statutową Zamku Sztuki, spokojnie wszystkie te cele spełnilibyśmy - uważa Włodzimierz Cybulski, wiceburmistrz miasta.

Przebudowa strażnicy ma kosztować około 5 milionów złotych. 85 proc. tej kwoty Cieszyn mógłby otrzymać z Unii Europejskiej. Potrzebne było 200 tysięcy złotych na dokumentację. Radni, podczas piątkowej sesji, na taki wydatek nie zgodzili się.

- Za wcześnie, żeby takie kwoty wydawać na renowację budynku, który i tak długo już stoi w niezbyt ciekawym stanie. Przyjdzie czas, gdy możliwości budżetu będą większe - tłumaczy Halina Bocheńska, przewodnicząca rady miejskiej. Dodaje, że nie tylko nie wiadomo, czy miasto będzie na to stać, ale nawet czy będzie możliwy do wykonania budżet, bo gospodarka przeżywa kryzys.

Ewa Gołębiowska, dyrektorka Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości, decyzję radnych komentuje krótko: - Żal mi, bo została stracona szansa, by zrobić coś naprawdę sensownego. Dodaje, że Zamek planował zmianę wizerunku budynku, nadanie mu nie tylko nowego kształtu, ale i jakości oraz nowych funkcji. W tym celu trwały rozmowy z Robertem Koniecznym, jednym z najlepszych polskich architektów. Strażnica miała być miejscem nowoczesnym, ekologicznym, energooszczędnym, a przede wszystkim przyjaznym ludziom. Efekt może być taki, że czeski brzeg Olzy będzie znacznie atrakcyjniejszy, niż polski i to tam ciągnęli będą turyści.

Włodzimierz Cybulski podkreśla, że budynek i tak potrzebuje gruntownego remontu.
- Był budowany w czasach, gdy nie było dobrej izolacji oraz gdy robiło się płaskie dachy. Jest w kiepskim stanie. Cokolwiek by w nim nie było, remont i tak trzeba będzie przeprowadzić - zaznacza.

W ramach polsko-czeskiego projektu "Ogród dwóch brzegów"tereny w pobliżu Olzy zostaną odnowione. Pierwsza część projektu to "Rewital Park". Jego realizacja już trwa, przynajmniej po czeskiej stronie, gdzie powstaje replika słynnej przed wojną kawiarni Avion. Zmodernizowany zostanie też park Masaryka w Czeskim Cieszynie. Po stronie polskiej odnowione ma zostać Wzgórze Zamkowe m.in. przez uporządkowanie zieleni, przebudowę kanalizacji i położenie bruku.Inwestycja to koszt 4,6 mln euro. 3,9 mln euro daje Unia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie