Halina Majer: Osobowość Roku 2017 z Jastrzębia w kat....

    Halina Majer: Osobowość Roku 2017 z Jastrzębia w kat. Działalność Społeczna i Charytatywna

    Zdjęcie autora materiału

    Jacek Bombor

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Halina Majer: Osobowość Roku 2017 z Jastrzębia w kat. Działalność Społeczna i Charytatywna
    1/10
    przejdź do galerii

    Halina Majer: Osobowość Roku 2017 z Jastrzębia w kat. Działalność Społeczna i Charytatywna ©Marzena Bugała-Azarko

    Halina Majer, lekarz weterynarii, prowadzi najdłużej w Jastrzębiu-Zdroju funkcjonującą przychodnię weterynaryjną w Ruptawie. Zwyciężyła w plebiscycie Osobowość Roku 2017 - w kategorii Działalność Społeczna i Charytatywna. Kim jest nasza bohaterka?
    Zwierzakami otaczałam się od dziecka. Zawsze mnie z nimi znajdowano, już jako dziecko z nimi rozmawiałam, rozumiałam. I teraz robię to w pracy - mówi Halina Majer, lekarz weterynarii. Zwyciężyła w plebiscycie Osobowość Roku 2017 - w kategorii Działalność Społeczna i Charytatywna. Kim jest nasza bohaterka?

    Czytelnicy Dziennika Zachodniego docenili ją za to, że razem z przyjaciółmi ze stowarzyszenia „Cztery Łapy”, którego jest prezesem, zrealizowała pomysł budowy i montażu kilkunastu domków dla bezdomnych kotów na terenie miasta.

    Zobacz galerię

    - Domki dla kotów to kolejny etap naszej działalności jako stowarzyszenia. Mieszkańcy mnie znają, od 35 lat jestem lekarzem weterynarii, od 2007 roku pracuję w stowarzyszeniu, gdzie staramy się jako grupa miłośników zwierzętom pomagać.
    A płaszczyzn, na których można pomagać zwierzętom, jest naprawdę sporo - mówi Halina Majer. I tak się stało w przypadku domków dla bezpańskich kotów. Dzięki projektowi w Jastrzębiu - potężnym blokowisku - problem bezpańskich kotów został w dużej mierze rozwiązany. W Jastrzębiu została stworzona całkiem nowa płaszczyzna porozumienia. Dzięki domkom zostali zauważeni społeczni opiekunowie kotów. Panie z administracji spółdzielczej zauważyły ich działalność, jest zapewniona karma dla kociaków.

    - Jastrzębie to blokowiska, koty to dzikie zwierzęta i pamiętajmy o tym, że one też muszą z nami żyć. Mało tego, są pożyteczne. Musimy zrozumieć, to nasi przyjaciele. Tam, gdzie są koty, nie ma myszy, szczurów - mówi nasza bohaterka. W marcu rusza kolejny projekt - kotki będą sterylizowane, by się zbytnio nie namnożyły. Przy okazji domki będą wyczyszczone, zdezynfekowane. A sam projekt się rozwija. Stowarzyszenie ma plan, by postawić je w nowych miejscach - już nie tylko SM Nowa - ale też Jas-Mos jest gotowa do współpracy.

    - A nasze domki już pojawiły się także u sąsiadów w Wodzisławiu, czy na prywatnych działkach w Mszanie - mówi Halina Majer. Oczywiście nie tylko w pracy towarzyszą jej zwierzęta. W domu ma sznaucera olbrzyma, który wabi się Lila, a także dwa koty. Biały maine coon, niegdyś źle potraktowany przez człowieka, jest inwalidą, z częściowo sparaliżowanym tyłem. - Ale żyje, jest szczęśliwy. No i mam dachowca, którego ktoś kiedyś podrzucił - mówi weterynarz.

    Jej inne pasje poza pracą? Pracuje nad sobą. Medytuje, ćwiczy jogę. Prywatnie nie należy do ludzi, które prowadzą siedzący tryb życia. Znajdziemy ją na pieszej wycieczce, w górach na weekendzie, na żaglach. A czasem i można spotkać na drugim krańcu świata, bo przyszedł też czas na realizację marzeń podróżniczych.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    PROGRAM "Dobrze zaprojektowane" Red. Anny Dudzińskiej





    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo