Hołd sportowców

Jacek Sroka
Katastrofa na lotnisku w Smoleńsku odbiła się w świecie sportu szerokim echem. Na czas żałoby narodowej w naszym kraju odwołano niemal wszystkie imprezy sportowe.

O tragedii, w której śmierć poniosło 96 osób w tym prezydent RP Lech Kaczyński, pamiętano też za granicą, zwłaszcza w klubach, w których występują Polacy.

Po dotarciu do Polski sobotniej informacji o wypadku natychmiast odwołano w naszym kraju wszystkie mecze ligowe. Rozgrywki wznowione zostaną dopiero w poniedziałek, po pogrzebie głowy państwa. Po konsultacjach przełożono także mający odbyć się w poprzedni weekend w Łodzi turniej finałowy Ligi Mistrzów siatkarzy. Zamiast spotkania rugby reprezentacji Polski i Mołdawii w Pucharze Narodów Europy na stadionie w Sochaczewie odbyła się msza święta w intencji ofiar katastrofy, w której uczestniczyli zawodnicy i kibice przybyli na mecz. Szczególnie mocno przeżywał ją selekcjoner biało-czerwonych Tomasz Putra, kuzyn tragicznie zmarłego wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putry.

Dramat narodowy mocno przeżywali polscy sportowcy mieszkający za granicą. Tomasz Adamek, który w maju miał się spotkać z prezydentem Lechem Kaczyńskim, zadedykował mu swój najbliższy pojedynek.
- Zaplanowaną na 24 kwietnia walkę z Chrisem Arreolą dedykuję tym, których zabrała śmierć i tym, których Oni pozostawili w smutku i żałobie - powiedział pochodzący z Gilowic, a mieszkający obecnie w USA polski bokser.

Porażony ogromem katastrofy był również Robert Kubica. - Dzień Pamięci Ofiar Katynia stał się dniem głębokiej żałoby dla mieszkańców Polski. Wysyłam moje najszczersze kondolencje rodzinom ofiar. Moje myśli są z każdym z moich rodaków, których dotknęła ta tragedia - napisał polski kierowca na oficjalnej stronie teamu Renault, a następnie wycofał się z udziału we włoskim rajdzie Citta di Forli.
W zaplanowanych na ten weekend zawodach Formuły 1 o Grand Prix Chin Kubica już wystąpi, ale na ramię swojego kombinezonu założy czarną opaskę. W wyścigu w Szanghaju, który rozgrywany będzie w dniu pogrzebu prezydenta RP, Polak na zagłówku swojego bolidu umieści także biało-czerwoną flagę.
O polskiej tragedii pamiętano również za granicą. Cały świat obiegły zdjęcia z najważniejszego spotkania sezonu w lidze hiszpańskiej pomiędzy Realem Madryt i Barceloną, który poprzedziła minuta ciszy. Inicjatorem tego gestu był Jerzy Dudek.
- Na treningu zaproponowałem, żeby przed meczem minutą ciszy uczcić pamięć ofiar. Prezydent klubu Florentino Perez i menedżer Jorge Valdano nie tylko się na to zgodzili, ale także postanowili, że Real zagra w tym dniu z czarnymi opaskami na koszulkach - powiedział pochodzący z Knurowa rezerwowy bramkarz Realu, który bił za to brawo swoim kolegom z boiska.

Z czarnymi opaskami w ostatnich meczach Bundesligi grali także urodzeni w naszym regionie reprezentant Polski Jakub Błaszczykowski z Borussii Dortmund i reprezentant Niemiec Lukas Podolski z FC Koeln. Z kolei piłkarze Steauy Bukareszt wyszli na boisko w strojach z napisem "Jesteśmy z narodem polskim", a zawodnik rumuńskiego klubu Paweł Golański zasiadł na ławce rezerwowych w koszulce z naszym godłem przepasanym żałobnym kirem.

Mistrz Europy w podnoszeniu ciężarów Arsen Kasabijew zdobyty w sobotę w Mińsku złoty medal zadedykował Lechowi Kaczyńskiemu, który w listopadzie nadał Osetyńcowi polskie obywatelstwo. O prezydencie RP pamiętali też polscy piłkarze ręczni. Podopieczni Bogdana Wenty dotąd gościli w Pałacu Prezydenckim po swoich sukcesach, a tym razem udali się tam całą drużyną by oddać hołd zmarłemu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie