Holendrzy z Eemnes pobiegną dla dzieci

Teresa Semik
Udostępnij:
Co roku w czasie wakacji Holendrzy współfinansują pobyt w Makowie Podhalańskim 80 dzieci - mówi Przemysław Brom, przewodniczący oddziału Polskiego Związku Katolicko-Społecznego w Katowicach

Z Przemysławem Bromem, przewodniczącym oddziału Polskiego Związku Katolicko-Społecznego w Katowicach, rozmawia Teresa Semik
Dlaczego Holendrzy polubili dzieci ze Śląska?
Ich zainteresowanie naszym regionem wzięło się z autentycznej potrzeby niesienia pomocy dzieciom żyjącym w trudnych warunkach, nie tylko materialnych, także ekologicznych. Śląsk postrzegany był w latach 80. jako rejon mocno zdegradowany przez przemysł.

Od ponad 20 lat holenderska organizacja Pax Kinderhulp (Pax pomoc dzieciom), przy udziale PZKS, organizacji społecznej katolików, zapewnia dzieciom ze Śląska wakacje w holenderskim Eemnes. Jaki jest rozmiar tej akcji?
Na trzytygodniowe wakacje wyjechało w tym czasie z opiekunami kilkanaście tysięcy uczniów z Katowic i okolic. W latach 80. corocznie korzystało z tych form wypoczynku nawet półtora tysiąca dziewcząt i chłopców. Mieszkają zawsze u holenderskich rodzin. Koszty przejazdu i pobytu w całości pokrywa strona holenderska. Nad sprawami organizacyjnymi i finansowymi czuwa grupa robocza "Polskie dzieci w Eemnes". Ona też przygotowuje wycieczki i zapełnia uczniom czas wolny.

Jaka jest rola Polskiego Związku Katolicko-Społecznego?
Od początku zajmujemy się przede wszystkim rekrutacją dzieci na te wyjazdy. Na ogół wyjeżdżają wychowankowie domów dziecka, dzieci z rodzin o trudnych warunkach bytowych. Przeważnie są to uczniowie w wieku od 9 do 12 lat, zgodnie zresztą z życzeniem Holendrów. W latach 80. kontakt z Europą młodych ludzi miał szczególne znaczenie dla ich późniejszego postrzegania świata.

Tegoroczna akcja będzie wyjątkowa?
Nasi partnerzy z Holandii chcą w jakiś sposób zaznaczyć ponaddwudziestoletnią pracę na rzecz polskich dzieci i zgromadzić pieniądze na kolejne wakacje w Holandii. Dlatego między innymi organizują bieg z Katowic do Eemnes. 24 biegaczy z holenderskiej Pax Kinderhulp wystartuje 23 maja z miejsca, z którego co roku wyjeżdżają autobusy z polskimi dziećmi. 30 maja dobiegną do mety w Eemnes.
To przecież ponad 1.300 kilometrów! Biegacze podzieleni zostali na dwuosobowe grupy. Każda z nich pobiegnie w wyznaczonym czasie. Codziennie będą pokonywać w ten sposób około 200 kilometrów. Polską granicę przekroczą w Gubinie, następnie przemierzą Niemcy trasą na południe od Berlina i Osnabrück do holenderskiego Westervoort. Bieg posłuży także do zgromadzenia pieniędzy od sponsorów.
Jak Polski Związek Katolicko-Społeczny zamierza podsumować tę współpracę?
15 maja organizujemy w katowickim Teatrze Korez koncert charytatywny. Wśród wykonawców będą kwartet smyczkowy Altra Volta, wokalistka Katarzyna Pluta, śląski bard Andrzej "Toluś" Skupiński. Wówczas też zlicytowane zostaną pamiątki pozostawione przez zmarłego przed rokiem Wiesława Gwiżdża, długoletniego prezesa PZKS, który nawiązał współpracę z Holendrami.

Przed biegiem przedstawiciele grupy roboczej "Polskie dzieci w Eemnes" gościć będą na Śląsku. Jak spędzą ten czas?
Przede wszystkim chcą spotkać się z rodzinami tych dzieci, które wyjadą latem do Holandii. Odwiedzą domy dziecka, naszą świetlicę środowiskową w Katowicach, w której czas spędzają dzieci z tak zwanych trudnych rodzin i specjalnej troski. Ostatecznie też zakwalifikują listę uczestników tegorocznej akcji.
Szczególną uwagę Holendrzy poświęcali dzieciom chorym.

Tak będzie i w tym roku?

Grupa robocza z Borculo zaprasza do siebie już od 25 lat czterdzieścioro dzieci chorych na cukrzycę. Wyjeżdżają z nimi nie tylko opiekunowie, także lekarz i pielęgniarki. Dla tej grupy przygotowywany został specjalny program pobytu. Na miejscu zajmują się nią wolontariusze organizując dzieciom czas wolny i zapewniając posiłki i opiekę.

Wasz związek dysponuje ośrodkiem wypoczynkowym w Makowie Podhalańskim. Tam również spędzają wakacje dzieci ze Śląska?
Co roku w czasie wakacji Holendrzy współfinansują pobyt w Makowie Podhalańskim 80 dzieci, które ze względów fizycznych i psychicznych nie mogą wybrać się w daleką podróż do Eemnes. Mimo wciąż ogromnego serca Holendrów, akcja powoli zwalnia tempo... Polska jest już w Unii Europejskiej, życie zmieniło się również w naszym regionie. Holendrzy zainteresowali się teraz także biednymi dziećmi z Ukrainy. Niemniej ponad setka młodych katowiczan znów spędzi lato w Eemnes.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie