Hospicjum "Cordis" grozi częściowa likwidacja, bo dostanie mniej pieniędzy. Czy śląski NFZ oszczędza na umierających?

Agata Pustułka
Agata Pustułka
Zaktualizowano 
Śląski NFZ drastycznie obciął dofinansowanie na działalność katowickiego Hospicjum Cordis. Tylko do końca roku to jedno z najlepszych w Polsce i czwarte pod względem wielkości w Europie hospicjów może liczyć na dotychczasowy kontrakt z Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Właśnie otrzymałam informację, że na dwa ostatnie miesiące 2019 roku dostaniemy 277 tysięcy zł. Do tej pory co miesiąc otrzymywaliśmy 308 tys. zł - mówi dr Jolanta Markowska, prezes Hospicjum „Cordis” w Katowicach.

Jest załamana. Obawia się, że będzie musiała zmniejszyć liczbę przyjmowanych pacjentów o połowę oraz wprowadzić usługi komercyjne.

- Spodziewałam się obniżki, ale w wysokości ok. 5-10 proc., bo takie dochodziły nas słuchy. Tak wielkiego cięcia jednak się nie spodziewałam. Po prostu zaniemówiłam z wrażenia - wyjaśnia dr Markowska.

W Hospicjum ostatnie tygodnie i dni swojego życia spędziło setki osób. Tu świadczy się opiekę najwyższym poziomie, nie oszczędzając na pacjentach. Hospicjum ma zakontraktowanych 28 łóżek. - Teraz, gdy dostaniemy mniej pieniędzy, trzeba będzie zmniejszyć ich liczbę o połowę - dodaje dr Markowska.

Nie przegapcie

Ostatecznością jest dla niej wprowadzenie usług komercyjnych, co kompletnie nie mieści się w idei hospicjum, zwłaszcza Hospicjum „Cordis”, gdzie trafiają osoby o różnym statusie majątkowym, ale przecież wobec śmierci wszyscy są równi i muszą mieć zapewnioną taką samą opiekę.

„Cordis” przez wiele lat miało pod górkę. Nowa katowicka siedziba w dzielnicy Janów była długo remontowana i wyposażona, ale dziś jest wzorem dla innych. Pacjenci i ich rodziny czują się tu jak u siebie w domu. Do chorych pielęgniarki i personel zwracają się po imieniu. Są na każde wezwanie. Jest czysto. Bliscy mogą czuwać przy umierających.

Zrozpaczeni pracownicy Hospicjum „Cordis” zamieścili w mediach społecznościowych informację: "Ciemne chmury nad naszym Hospicjum… Liczba osób zmagających się z poważnymi, zagrażającymi życiu chorobami stale rośnie, dlatego opieka paliatywna odgrywa coraz większą rolę w służbie zdrowia. To właśnie hospicja starają się profesjonalnie zabezpieczyć wszystkie potrzeby chorego. Niestety, na te realne potrzeby Narodowy Fundusz Zdrowia nie odpowiada w adekwatny sposób. Społeczne Towarzystwo Hospicjum "Cordis" dostało propozycję znacznie niższego kontraktu, co oznacza zmniejszenie o połowę liczby osób pod opieką oddziału stacjonarnego…".

Śląski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia ma na dziś jedną odpowiedź: Trwa postępowanie konkursowe. Do jego zakończenia nie możemy komentować jego przebiegu”.

Być może będzie ogłoszone postępowanie uzupełniające, które spowoduje, że cięcia dla Hospicjum „Cordis” nie będą tak dramatyczne. Z naszych informacji wynika, że do konkursu na stacjonarną opiekę hospicyjną, który rozpisano w marcu 2019, zgłosiło się 13 świadczeniodawców. By otrzymać dobry kontrakt, który i tak w opiece paliatywnej nigdy nie jest wystarczający, trzeba było spełnić wszystkie postawione przez rozporządzenie ministra zdrowia wymogi, m.in. te dotyczące liczby lekarzy, pielęgniarek, psychologa.

Niestety Hospicjum "Cordis" z 48 do 30 będzie musiało zmniejszyć liczbę pacjentów objętych opieką domową. W przypadku dzieci, obszar objęty tą opieką odbywa się w promieniu 100 km od siedziby Hospicjum, które może liczyć na pomoc 30 wolontariuszy wyszkolonych w opiece hospicyjnej i 120 wolontariuszy akcyjnych.

Opieka hospicyjna miała być jednym z priorytetów ministerstwa zdrowia. By dostać się do Hospicjum trzeba... czekać w kolejce. Ci chorzy akurat, najczęściej na choroby nowotworowe, czasu nie mają, zaś tylko w takich placówkach jak hospicja otrzymują odpowiednie leczenie przeciwbólowe. Odchodzą z godnością. Bez cierpienia.

A statystyki są przerażające: według ostatnich badań EUROCARE, w ciągu 5 lat po usłyszeniu diagnozy tylko niecałe 43 proc. z chorych na raka Polaków nadal żyje.

Zobaczcie koniecznie

polecane: Przeziębienie. Czy domowe sposoby mogą pomóc?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

JESTEM też już stara ale PIS nie daje pieniędzy każe pod płotem umierać

I
I ja też

Szansy na sprawne i szybkie leczenie na europejskim czy światowym poziomie w kraju nie ma. A teraz nawet odmawiaj godnego umierania. Przykre i żenujące.

B
Baba

Ważne, że się urodzi i będzie ochrzczone. Potem, jak nie ma za co żyć, znaczy - niezaradny. Ot filozofia władzy.

G
Gość

Nie ma za co żyć, nie ma za co umierać. Ważne że zbliżają się wybory i kolejny festiwal obietnic !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3