Huawei P40 Pro: czy topowy smartfon z Androidem może działać bez usług Google? Test, recenzja

Grzegorz Lisiecki
Grzegorz Lisiecki
Huawei P40 Pro to najprawdopodobniej najlepszy smartfon pierwszej połowy 2020 roku – z jednym, co by nie mówić – dość istotnym, problemem. Hardware? Pod tym względem urządzenie jest niemal perfekcyjne. Oprogramowanie? No właśnie. Chiński producent stara się zrównoważyć brak dostępu do usług Google rozwijając własne – Huawei Mobile Services i stawiając na AppGallery. Z jakim skutkiem? Zapraszam do recenzji.

Bez usług Google

Tym razem zacznę nietypowo, bo od wspomnianego we wstępie oprogramowania. Dla części użytkowników jest ważne, czy smartfon, najlepiej zaraz po wyjęciu z pudełka, obsługuje podstawowe serwisy społecznościowe i komunikatory. P40 Pro obsługuje, chociaż nie „out of the box” – najpierw trzeba się nieco „nagimnastykować”. Wprawdzie Huawei dał swoim klientom odpowiednie narzędzia umożliwiające zainstalowanie ulubionych aplikacji, ale pamiętać trzeba, że nie wszystkie będą działać bez Google Mobile Services.

Zobacz, jak wygląda P40 Pro i jakie robi zdjęcia:

Najpierw warto zajrzeć do mobilnego sklepu Huawei – AppGallery. Jest w nim coraz więcej aplikacji, z których korzystają użytkownicy smartfonów z Google Mobile Services. Jest m.in. Twitter, Snapchat, TikTok czy Tinder, są pierwsze aplikacje bankowe (choć dopiero integrowane z HMS), a także mapy z nawigacją – AutoMapa (darmowy abonament na mapy Polski dla użytkowników wybranych smartfonów z HMS, m.in. P40 Pro właśnie) czy darmowe Here WeGo. Jeśli interesującej nas aplikacji nie ma jednak w AppGallery, trzeba sięgnąć po inne rozwiązania.

Phone Clone, MoreApps, APKPure, Petal Search

Podstawowym narzędziem do instalacji aplikacji, których nie ma w mobilnym sklepie Huawei – AppGallery) w smartfonie opartym o HMS jest fabryczna aplikacja Phone Clone. Dzięki niej można skopiować nie tylko aplikacje ze swojego starego telefonu, ale także kontakty czy kalendarz. Trzeba przygotować się jednak na to, że sporo aplikacji, np. Feedly, nie działają bez usług Google. W przypadku Feedly sytuację ratuje Inoreader, dostępny w AppGallery – konieczna jest jednak „gimnastyka”, czyli migracja (przeniesienie subskrybowanych kanałów) z jednej usługi do drugiej.

Innym narzędziem, które warto zainstalować z AppGallery jest MoreApps wraz z inną aplikacją – APKPure. Dzięki nim możemy zainstalować takie aplikacje jak Facebook, Messenger, WhatsApp, Instagram, Spotify, Netflix czy aplikacje Microsoftu. W ten sposób można ściągnąć też np. Mapy Google, choć w przypadku większości aplikacji firmy z Mountain View (np. Gmaila, Google Keep czy YouTube) MoreApps odsyła nas do wersji przeglądarkowej. Niedawno Huawei wprowadziło do AppGallery jeszcze jedno narzędzie do wyszukiwania innych aplikacji – Petal Search.

Po tej krótkiej „instrukcji obsługi” widać wyraźnie, że P40 Pro – i inne smartfony z HMS – mogą dla części mniej zaawansowanych użytkowników stanowić pewne wyzwanie. Podobnie rzecz się ma w przypadku użytkowników niemogących obyć się bez usług Google. O ile brak dostępu do aplikacji YouTube można rozwiązać tworząc po prostu skrót z przeglądarki, o tyle korzystanie w smartfonowej przeglądarce z Google Keep nie jest, najoględniej rzecz ujmując, bezproblemowe. Trzeba też czekać, aż pierwsze bankowe aplikacje, które pojawiły się już w AppGallery (mBank i PKO BP) i ewentualne kolejne, zostaną zintegrowane z HMS. Problemów jest więc jeszcze sporo, z drugiej jednak strony – Huawei stara się je rozwiązywać.

Obudowa i wyświetlacz

Sam smartfon jest bardzo solidny, a wrażenie solidności podkreśla także spora waga – ponad 200 gramów. Dobrze jednak leży w ręku, co jest zasługą między innymi zaokrąglonych krawędzi (nawet ekran jest zakrzywiony z czterech stron). Do testów, dodajmy, otrzymałem bardzo dobrze wyglądającą wersję perłową. Na srebrnych, aluminiowych ramkach znajdują się przyciski zasilania i głośności (prawa krawędź), port podczerwieni i mikrofon (górna krawędź), drugi mikrofon, port USB typu C, głośnik mono (no cóż, nie jest to dźwiękowa czołówka) i tacka na karty SIM/nanoSD (dolna krawędź). Z tyłu znajduje spora „wysepka” z poczwórnym aparatem głównym, dwutonową diodą LED i kolejnym mikrofonem, z przodu natomiast – podwójny aparat do selfie (w wycięciu w ekranie) wraz z czujnikami. Co ciekawe, P40 Pro nie posiada klasycznego głośnika do rozmów telefonicznych – tę rolę pełni górna część ekranu; jego wibracje wytwarzają dźwięk. Obudowa jest odporna na wodę i pył (norma IP68).

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Ekran w P40 Pro to OLED (według nieoficjalnych informacji, w smartfonach P40 Pro montowane są wyświetlacze dostarczone przez BOE, Samsunga oraz LG) o przekątnej 6,58-cala, rozdzielczości 1200 x 2640 (co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 441 ppi) i częstotliwości odświeżania 90 Hz. Ekran zajmuje 91,6 proc. frontu urządzenia. Panel jest responsywny, jasny i bardzo dobrze odwzorowuje kolory. W ustawieniach można zmienić m.in. temperaturę barwową czy częstotliwość odświeżania („klasyczne” 60 Hz i 90 Hz). Jest oczywiście opcja Zawsze na ekranie – w wersji EMUI 10.1 ze sporą liczbą opcji do wyboru (także w sklepie). Dodajmy, że pod ekranem znajduje się świetnie działający czytnik linii papilarnych (inną biometryczną opcją odblokowania ekranu jest skanowanie 3D twarzy użytkownika).

Procesor i system

Huawei P40 Pro napędza ośmiordzeniowy procesor Kirin 990 5G wykonany w 7-nanometrowym procesie litograficznym (EUV). GPU to Mali-G76 MC16, natomiast za sztuczną inteligencję odpowiada dwurdzeniowy układ NPU (Neural Processing Unit). Chip spisuje się bardzo dobrze, a za to, by przy dużych obciążeniach smartfon się nie przegrzewał dba system SuperCool: ciepło odprowadza folia grafenowa 3D w połączeniu z ultracienką komorą parową. P40 Pro wyposażono w 8 GB pamięci RAM oraz 256 GB pamięci wbudowanej w szybkim standardzie UFS 3.0. Do tego łączność na najwyższym poziomie: 5G, WiFi 6, Bluetooth 5.1, NFC i GPS. Jest nawet port poczerwieni. Całość pracuje świetnie i bez żadnych zacięć, mimo że nakładka Huawei na Androida – EMUI (tu w wersji 10.1) jest rozbudowana i pełna funkcji.

ZOBACZ: Huawei Nova 5T. Test, recenzja

No właśnie, co w EMUI 10.1? Pojawił się Asystent Huawei (aktywowany z lewej strony ekranu głównego; w smartfonach z GMS można nim zastąpić Google Discover), rozbudowana funkcja Zawsze na ekranie czy ulepszony tryb wielu okien (wysuwane z boków ekranu paski z wybranymi aplikacjami). Jest oczywiście znana już z poprzednich wersji EMUI aplikacja bliźniacza, jest inteligentne odblokowanie sparowanym ze smartfonem zegarkiem, AppAssistant (własne ustawianie Game Center, miedzy innymi poprawa wydajności gier), przestrzeń prywatna, obsługa gestami czy tryb obsługi jedną ręką. W szybkich ustawieniach, wysuwanych z paska powiadomień, włączyć można m.in. 5G, tryb ciemny czy nagrywanie ekranu.

Aparat i akumulator

Aparat w P40 Pro z optyką Leica to „gwóźdź programu”. Poczwórny moduł składa się z czujnika Ultra Vision 50 MP (z przysłoną f/1.9, matrycą 1/1.28 cala, układem filtrów koloru RYYB, AF z detekcją fazy Octa PD i optyczną stabilizacją obrazu), 40 MP (obiektyw ultraszerokokątny – filmowy, f/1.8), 12 MP (teleobiektyw – 5x zoom optyczny, 10x zoom hybrydowy, 50x zoom cyfrowy, f/3.4, OIS), a także czujnika głębi (ToF 3D, detekcja głębi w czasie rzeczywistym). Sensor główny z dużą matrycą 1/1.28 cala i pikselami 2.44 μm rejestruje znacznie więcej światła, a to oznacza wysoki zakres tonalny i niski poziom szumów. 4 piksele łączone są w 1 (choć oczywiście zdjęcia robić można także w pełnej rozdzielczości), natomiast przetwarzaniem obrazu oraz algorytmów AI zajmuje się technologia XD Fusion Engine.

Aparat P40 Pro robi świetne zdjęcia, bardzo dobrze spisują się także tryby nocny i portretowy. Teleobiektyw (o peryskopowej konstrukcji) spisuje się lepiej niż w zeszłorocznym P30 Pro; nawet przy dużych zbliżeniach wyostrzenie obrazu następuje wyraźnie szybciej. Z przodu znajduje się podwójny aparat do selfie – moduł 32 MP (z autofocusem) oraz czujnik głębi na podczerwień. Zestaw, podobnie jak aparat główny, nagrywa wideo w jakości 4K i w 60 klatkach na sekundę!

Akumulator? Podobnie jak P30 Pro ma pojemność 4200 mAh, ale to w zeszłorocznym urządzeniu zarządzanie energią wydaje się być lepiej zoptymalizowane. Z drugiej jednak strony P40 Pro wytrzymuje na ekranie do 5 godzin w tzw. cyklu mieszanym (LTE/WiFi), co jest wynikiem dobrym, zwłaszcza przy włączonej częstotliwości odświeżania ekranu 90 Hz. Ładowanie jest bardzo szybkie – rozładowany niemal zupełnie akumulator naładujemy do pełna w około godzinę.

Podsumowanie

Huawei P40 Pro to prawdopodobnie najlepszy smartfon pierwszej połowy 2020 roku – przynajmniej jeśli chodzi o hardware. Nie jest to jednak urządzenie dla każdego. Zaawansowani użytkownicy systemu Android poradzą sobie z brakiem dostępu do niektórych aplikacji – nawet bez „obchodzenia systemu” i instalowania GMS, jednak wyszukiwanie aplikacji, bądź ich zamienników czy decydowanie się na migrację z jednej usługi do innej nie jest dla tych, którzy oczekują pełnej funkcjonalności zaraz po wyjęciu smartfonu z pudełka. Największe plusy P40 Pro to ciekawe wzornictwo, ekran, bardzo dobra wydajność, świetny aparat, moduły łączności i dobry akumulator. Minusy? Brak usług Google, a co za tym idzie – brak dostępu do części aplikacji, brak złącza audiojack 3,5 mm, niezbyt dobry głośnik (i brak głośników stereo). Smartfon kosztuje niespełna 4,3 tys. zł.

Huawei P40 Pro specyfikacja:

  • Wyświetlacz: 6,58-calowy OLED o rozdzielczości 1200 x 2640 p i częstotliwości odświeżania, HDR10, 16 mln kolorów
  • Procesor: ośmiordzeniowy Kirin 990 5G (7 nm+, 2 x 2,86 GHz Cortex-A76, 2 x 2,36 GHz Cortex-A76, 4 x 1,95 GHz Cortex-A55), procesor graficzny: Mali-G76 MP16
  • Pamięć: 256 GB (UFS 3.0), 8 GB RAM
  • Aparat główny, poczwórny: Ultra Vision 50 MP (obiektyw standardowy, f/1.9, OIS), 40 MP (obiektyw ultraszerokokątny, f/1.8), 12 MP (teleobiektyw – 5x zoom optyczny, f/3.4, OIS), czujnik głębi (ToF 3D), wideo: 4K w 60 kl./s
  • Aparat przedni, podwójny: 32 MP (f/2.2) czujnik głębi, wideo: 4K w 60 kl./s
  • Łączność: 5G, LTE, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6, 2 x 2 MIMO, Bluetooth 5.1, NFC, GPS (podwójne pasmo L1 + L5), AGPS, Glonass, BeiDou (potrójne pasmo B1I + B1C + B2a), Galileo (podwójne pasmo E1 + E5a), QZSS (podwójne pasmo L1 + L5), NavIC, USB 3.1, Type-C 1.0, port IR, 2 x nano-SIM lub 1 x nano-SIM + 1 x eSIM
  • Czujniki: grawitacyjny, podczerwieni, czytnik linii papilarnych pod ekranem, czujnik Halla, żyroskop, kompas, czujnik oświetlenia, zbliżeniowy, gestów, temperatury barwowej
  • Akumulator: 4200 mAh (ładowanie przewodowe 40W, ładowanie bezprzewodowe 27W)
  • Wymiary: 158,2 x 72,6 x 9 mm
  • Waga: 209 gramów
  • System: Android 10 z EMUI 10.1, bez Google Play Services

Twitter: @G_Lisiecki

Bądź na bieżąco i obserwuj

Koronawirus przyspiesza rewolucję w bankach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3