Internet dla proboszczów i wiernych w Sosnowcu

Magdalena Nowacka
Ks. Sergiusz Dziewiatowski, proboszcz sosnowieckiej cerkwi i Mikołaj Dziewiatowski
Ks. Sergiusz Dziewiatowski, proboszcz sosnowieckiej cerkwi i Mikołaj Dziewiatowski Sebastian Reńca
Już 43 parafie w diecezji sosnowieckiej mają swoje strony internetowe. Ostatnio jest ich prawdziwy wysyp.

A internet z jednej strony ma przyciągnąć wiernych, z których na msze święte w Zagłębiu, jak twierdzi ksiądz Jarosław Kwiecień, rzecznik diecezji sosnowieckiej, przychodzi około 30 procent. Z drugiej, ma szturmem zdobywać plebanie. Bo po wakacjach wszyscy proboszczowie informacje z kurii będą bezpośrednio otrzymywać do skrzynek mailowych. To decyzja biskupa Grzegorza Kaszaka.

Najpierw były gablotki z informacjami, potem gazetki parafialne, następnie audycje radiowe, telewizyjne, w końcu kościół sięgnął po jak najbardziej nowoczesne media, czyli internet. Od stron parafialnych z informacjami o godzinach urzędowania kancelarii, newsami z życia parafii, możliwością zamówienia modlitwy w intencji, przez strony internetowe z blogami księży oraz strony, na których można wziąć udział we mszy w swojej parafii, poprzez kamerki internetowe.

Wygląda na to, że prędzej czy później, swojej strony doczekają się wszystkie parafie. A ci księża, którzy niechętnie patrzą na tego typu nowości, będą musieli się przyzwyczaić.

- W tych parafiach, gdzie nie ma stron internetowych, księża zwykle się tłumaczą, że nie ma osób, które mogłyby je prowadzić, a oni nie potrafią. Najczęściej dotyczy to parafii, gdzie są starsi księża, którzy po prostu należą do pokolenia sprzed internetu. Nie jest to jednak regułą. Sam znam dwóch księży, obaj po siedemdziesiątce, którzy doskonale radzą sobie z komputerem - mówi ksiądz Jarosław Kwiecień, rzecznik prasowy diecezji sosnowieckiej.

Do założenia strony żadnego księdza zmusić oczywiście nie można. Natomiast decyzją nowego księdza biskupa Grzegorza Kaszaka już po wakacjach, wszyscy księża proboszczowie będą musieli mieć skrzynki mailowe. Na tym poziomie obsługa internetu będzie więc niezbędna.

- W ten sposób wszystkie dokumenty z kurii (informacje, nominacje), które trafiają do parafii będą przesyłane drogą mailową, bo tak jest zdaniem księdza biskupa szybciej i taniej. Na razie już wprowadzamy to na zasadzie eksperymentu, ale po wakacjach będzie to reguła - zapowiada ksiądz Kwiecień.
Zdaniem tych księży, którzy już zdecydowali się na założenie strony internetowej ułatwia to kontakt z wiernymi, nawet tymi, którzy trochę za rzadko zaglądają do kościołów. Obecnie swoje strony mają już 43 parafie. Jedna z ostatnich parafii, która otworzyła swoje wirtualne podwoje w internecie, to wspólnota św. Barbary w Jaworznie - Podłężu. Swoją stronę ma także kościół w Dąbrowie Górniczej - Strzemieszycach, który niedawno ogłoszony został bazyliką mniejszą. W sieci jest już także strona parafii św. Michała Archanioła w Łazach a zaledwie od kilku dni funkcjonuje strona parafii pw. św. Alberta Chmielowskiego w Sosnowcu.

Swoją stronę ma także jedyna w Zagłębiu Dąbrowskiego 120-letnia prawosławna cerkiew pod wezwaniem Wiery, Nadziei, Luby i matki ich Zofii w Sosnowcu - www.sosnowiec.cerkiew.pl. Powstała dzięki stowarzyszeniu Instytut Dialogu Społecznego, które chce promować i przypominać o wielokulturowości przedwojennego Sosnowca. Jak mówi autor strony Mikołaj Dziewiatowski, już po miesiącu odnotowano ponad dwa tysiące wejść. Autorzy strony przygotowują obecnie jej mutacje w wersji rosyjskiej, ukraińskiej, niemieckiej i angielskiej.

Od kilku miesięcy działa strona internetowa parafii św. Franciszka z Asyżu w Sosnowcu. W ogłoszonej na tej stronie sondzie na temat czy potrzebna jest strona internetowa parafii 97,3 procent głosujących (z prawie 800 osób) odpowiedziało, że bardzo, a zaledwie 2,1 procent było przeciwnego zdania.

- To najlepsza podpowiedź dla duszpasterzy, którzy wahają się, czy założyć parafialną stronę internetową. Oczywiście, nie oznacza to, że internet ma zastąpić bezpośredni kontakt człowieka z Bogiem, mszę w kościele czy bezpośredni kontakt z duchownym. Tak więc podkreślamy cały czas, że internetowy kontakt z wiernymi to tylko forma pomocy, tak jak proteza ręki. Proteza pomaga, zastępuje, ale to nigdy nie jest to samo - dodaje ksiądz Kwiecień. Zaznacza, że dlatego nigdy Kościół nie zgodzi się na udzielanie sakramentów, w tym na przykład spowiedzi przez stronę internetową czy komunikator. Na stronie parafii powinny znaleźć się koniecznie ogłoszenia duszpasterskie, godziny odprawiania mszy świętej, godziny urzędowania kancelarii. Reszta to już inwencja i pomysłowość założycieli strony.

- Ja już jestem prawie księdzem emerytem, namówił mnie na założenie strony ksiądz wikariusz i uczy mnie też jak się poruszać w sieci. Myślę, że to dobry pomysł. A ogólnie to taka moda, że młodzi surfują w sieci. Niech więc chociaż na dobre strony trafiają - mówi ksiądz proboszcz Leonard Zagórski z parafii św. Michała Archanioła w Łazach, która stronę ma od niespełna miesiąca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie