Jak kibicują swoim ulubionym drużynom? Oto opowieści obcokrajowców mieszkających i pracujących na Śląsku

Oprac. MOKR
Drużyna obcokrajowców podczas wydarzenia World Cup - Katowice Internationals 2018 na Stadionie Śląskim
Drużyna obcokrajowców podczas wydarzenia World Cup - Katowice Internationals 2018 na Stadionie Śląskim FOT. mat. prasowe Capgemini
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej to okazja do świętowania dla kibiców piłkarskich na całym świecie. W jaki sposób kibicują obcokrajowcy mieszkających i pracujący na Śląsku?

Portugalia

- W Portugalii mamy mocno zakorzenione tradycje piłkarskie, dlatego od najmłodszych lat świętujemy każdą okazję związaną z piłką nożną. Mamy w naszej historii wspaniałych zawodników, którzy traktowani są jak bohaterowie, a niektórym z nich postawiono nawet pomniki w miejscach publicznych - mówi Pedro Mendes, który mieszka na Śląsku i pracuje w katowickim oddziale firmy Capgemini. I dodaje, że kibicowanie drużynie piłkarskiej z biegiem czasu stało się coraz bardziej podobne do kultu religijnego, a wielu Portugalczyków jeździ po całym świecie, aby wspierać swoje drużyny.
- Szczególnie ciekawe jest to, że mamy w Portugalii małe kawiarnie rozsiane po całym kraju, prowadzone przez kluby piłkarskie na licencji franczyzowej. Tak więc kibice zbierają się właśnie w tych miejscach, aby oglądać mecze swoich ulubionych drużyn - opowiada Mendes.

Włochy

- We Włoszech istnieje około czterech, pięciu głównych drużyn, które co roku rywalizują o wygraną w lidze krajowej. Przez ostatnie siedem sezonów to zawsze Juventus świętował koniec sezonu, co tworzy bardzo dużą konkurencję pomiędzy tym zespołem a pozostałymi. Piłka nożna jest zdecydowanie najbardziej popularnym sportem w naszym kraju, a weekendy są całkowicie poświęcone temu sportowi. Rozmowy o piłce są traktowane bardzo poważnie przez włoskich miłośników futbolu, na tym samym poziomie co polityka czy religia. Włosi mogą godzinami rozmawiać o tak gorących tematach, jak taktyka i sędziowie w piłce nożnej. Dlatego od tylko kiedy przybyłem do Katowic ciągle gram, najpierw zupełnie hobbystycznie, a później z kolegami z pracy, już bardziej profesjonalnie w rozgrywkach organizowanych przez Silesian Business League. Boisko pozwala mi na aktywny relaks, na poznawanie nowych ludzi. Okazuje się, że wielu z nich to cudzoziemcy, tacy jak ja. Tu nawiązuję nowe i bardzo ciekawe znajomości. Jednocześnie Capgemini, firma, w której pracuję, co roku przyznaje fundusze dla najlepszych projektów dobroczynnych i w tym roku udało mi się pozyskać dofinansowanie do organizacji naszego sportowego wydarzenia - komentuje Marco Cillepi, który od kilku lat mieszka w Katowicach.

Między innymi dzięki jego zaangażowaniu w maju w mieście odbyło się wydarzenie piłkarskie skierowane do zawodników i kibiców piłki nożnej pochodzących z różnych stron świata, lecz mieszkających na Śląsku. Podczas wydarzenia World Cup - Katowice Internationals 2018 na Stadionie Śląskim spotkali się na rozgrywkach piłkarskich reprezentanci 16 różnych krajów z czterech kontynentów. W ciągu dwóch dni zawodnicy zagrali w czterech grupach. Drużyny składały się z zawodników tej samej narodowości, z wyjątkiem bramkarza. Ostatecznie do finałowego meczu trafiły drużyny Algierii, Maroka, Tunezji i Portugalii, a wygrało Maroko.

Grzegorz Kandziora, współorganizator, dodaje: - Chcieliśmy, by rozgrywki meczowe zgromadziły i zintegrowały środowiska cudzoziemców mieszkających, pracujących, a także uczących się w Katowicach i na Śląsku. Impreza była otwarta dla rodzin, przyjaciół, czy kolegów z pracy, a także wszystkich zainteresowanych kibiców. Chcieliśmy pokazać śląską gościnność, a jednocześnie dotrzeć też do wszystkich, którzy kochają sport, bez względu na miejsce urodzenia. Wiemy jak bardzo mundial angażuje wszystkie narody. Zrobiliśmy więc lokalną rozgrzewkę na małą skalę przed mistrzostwami na Stadionie Śląskim w gronie naszych kolegów. Katowice stają się coraz bardziej międzynarodowe i chcemy to pokazać.

Francja

We Francji lokalne rozgrywki piłkarskie zawsze oparte są na rywalizacji na tle regionalnym i historycznym. Turniejom towarzyszy ogromny entuzjazm, ale też oczekiwania, które potęgują różnice zdań między kibicami z różnych regionów kraju. - Światowe rozgrywki są jednak inne, dają szansę całemu narodowi, aby wspólnie dopingować naszą drużynę narodową i odłożyć na bok rywalizację. Kibice spotykają się z przyjaciółmi i rodziną w pubach lub miejscach publicznych, aby dopingować naszych piłkarzy. To najlepszy czas na wspólnotę narodową i możliwość na wspólne odkrywanie nowej pasji - mówi Arnaud Durand z Francji, który mieszka w Katowicach już blisko dwa lata.

Maroko

- Od dwudziestu lat Maroko nie uczestniczyło w mistrzostwach świata. Dlatego naprawdę wspaniale jest świętować powrót naszej drużyny narodowej do gry - mówi płynną polszczyzną Hicham Ezzara z Maroka, który studiował w Polsce, a teraz pracuje na Śląsku. - Jak zwykle obchodzimy takie okazje w Maroku wychodząc na zewnątrz, zostajemy całą noc i śpiewamy. Włączamy głośno muzykę i z podniesionymi flagami obchodzimy całe miasto. W centrum tego święta jest marokański zespół, który dobrze reprezentuje nasz kraj i całą Afrykę w mistrzostwach. Chcemy, by zaszedł tak daleko, jak to możliwe, w tej konkurencji i żeby nasza drużyna powtórzyła sukcesy z 1978 i 1998 roku. Atmosfera, jaka nam wtedy towarzyszy, jest wyjątkowa. Gromadzimy się całymi rodzinami w salonie, popijając marokańską herbatę, oglądamy mecz w telewizji i kibicujemy drużynie narodowej. Wiele osób wychodzi też do kawiarni, aby obejrzeć mecz razem z kolegami lub przyjaciółmi - dodaje Marokańczyk.

Niemcy

Chociaż piłka nożna to sport - a zatem kojarzy się ze zdrowiem, to prawdziwy niemiecki kibic Bundesligi nie wyobraża sobie meczu bez tłustej, pieczonej kiełbaski, Bratwurst. Do tego stopnia, że w internecie działa nawet strona internetowa stadionwurst.net, na której zamieszczane są opinie na temat kiełbasek sprzedawanych na różnych stadionach. Kryteria oceny uwzględniają cenę i smak, ale też czas oczekiwania, który przekłada się na przykład na temperaturę.
Co ciekawe, niektóre drużyny piłkarskie w Niemczech powiązane są na stałe z firmami wędliniarskimi. Zdarzyło się już, że zmiana dostawcy kiełbasek na stadionie należącym do danej drużyny na takiego, który dotychczas związany był z innym klubem piłkarskim, wywoływała bunt kibiców.

Hiszpania

Według badań Centro de Investigaciones Sociológicas, ponad połowa Hiszpanów interesuje się piłką nożną, kibicując przede wszystkim Realowi Madryt i Barcelonie.
Hiszpanie aktywnie uczestniczą też w życiu lokalnych drużyn piłkarskich. Powodów jest wiele. Jednym z nich może być chociażby mocny związek z miastem czy regionem, z którego pochodzi dany kibic. Mocniejszy niż w Polsce. Widać to zresztą w codziennym życiu. Bo kiedy ktoś zapyta Polaka o to, skąd pochodzi, odpowie najczęściej, że z Polski. A Hiszpan powie, że z Galicji, Walencji czy z Andaluzji.
Jako naród Hiszpanie bardzo angażują się w kibicowanie już od najmłodszych lat. Nawet rozgrywki między klubami szkolnymi mocno pochłaniają dzieci i rodziców, którzy potrafią niekiedy kłócić się między sobą czy wytykać sędziom błędy. Ale oczywiście nie ma agresji, bo mecze to w Hiszpanii niemal święto. Więc kibice świętują!

Wielka Brytania

Brytyjscy kibice naprawdę potrafią mieć charakter. Jeszcze kilkadziesiąt, może kilkanaście lat temu mówiło się o tzw. brytyjskiej zarazie, mając na myśli chuliganów stadionowych. Rzeczywiście, brytyjscy kibice nie należeli do najgrzeczniejszych.
Wydaje się jednak, że w ostatnich latach Brytyjczycy nauczyli się naprawdę kochać drużynę, której kibicują, jednocześnie rezygnując z wszelkiej przemocy i chuligaństwa. Potwierdzają to raporty, zgodnie z którymi w ostatnich latach odnotowuje się coraz mniej wybryków chuligańskich na brytyjskich stadionach.
Ale Brytyjczycy potrafią też pokazać czasami, że nie są zadowoleni z gry piłkarzy, którym kibicują. Zdarzyło się na przykład po Mundialu w Brazylii, że na mecz rozgrywany na stadionie Wembley, gdzie mieści się 90 tys. osób, sprzedano jedynie 20 tys. biletów.

Brazylia

Mówi się, że Brazylia to kraj samby i piłki nożnej, i trudno zdecydować, które z nich jest bardziej popularne. Trudno jednak nie zgodzić się, że futbol jest stałym elementem brazylijskiej kultury. Kciuki za ulubione drużyny sportowe trzymają wszyscy, niezależnie od wieku czy płci, a zamiłowanie do określonej drużyny przekazuje się z pokolenia na pokolenie. Widać to było doskonale podczas ostatnich MŚ, które w 2014 roku odbyły się właśnie w Brazylii, kiedy niektóre szkoły wcześniej kończyły zajęcia, by dzieci mogły w domu oglądać rozgrywki. Także w wielu biurach transmitowano mecze.

Holandia

W Holandii na co dzień dużo mówi się o piłce nożnej. Holendrzy lubią mieć na ten temat swoje zdanie. Zwykle wysłuchują, co ich rozmówca ma do powiedzenia, zgadzają się z nim, a potem dodają “ale”. I opowiadają o swojej drużynie.
W Holandii dzieci od najmłodszych lat należą do klubów futbolowych i grają. Nic dziwnego więc, że piłka wypełnia im dużą część codzienności - i tak często pojawia się w dyskusjach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie