Jak smakuje śląska kiełbasa wyborcza: metropolia i górnictwo

Agata Pustułka
W przyszłym parlamencie rozstrzygną się dwie najważniejsze dla województwa kwestie: los ustawy metropolitalnej oraz pakietu klimatycznego, którego ostateczne zapisy mogą być ciosem dla górnictwa. Czy śląska drużyna posłów będzie mówić jednym głosem? Wątpliwe. I właśnie te różnice mogą spowodować, że choćby prace nad ustawą metropolitalną zakończą się fiaskiem.

Tym bardziej że PiS nie chce rewolucji, tylko usprawnienia działającego bez sukcesów Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, a PO zamierza, przynajmniej w czasie kampanii wyborczej, przekształcić aglomerację w megapowiat. W środku stoi SLD, który zamierza wzmocnić rolę marszałka województwa i wprowadzić takie zarządzanie, by maksymalnie skoordynować działania miast aglomeracji górnośląsko-zagłębiowskiej.

Nazwa aglomeracji ma dla Sojuszu symboliczne znaczenie, bo liderzy tej partii widzą zagrożenie rozpadu województwa wskutek działalności RAŚ, a w swoich poglądach są zgodni z PiS. Tymczasem PSL ustami swojego regionalnego szefa Mariana Ormańca, spójność regionu chce umacniać przez sprawiedliwie rozdzielane środki na inwestycje. Tymczasem SLD w programie regionalnym pod nazwą "Śląskie dla Polski", przystąpił do szturmu na bastion PSL, czyli zarządzane przez Stronnictwo górnictwo.

Ostre wystąpienie w tej sprawie podczas konwencji Sojuszu wygłosił szef śląskich struktur Zbyszek Zaborowski. - Drugi rok z rzędu import węgla przewyższa eksport. Ktoś nie zna się na górnictwie. Kolego Pawlak, może jednak zajmiecie się innymi rzeczami i zostawicie śląskie górnictwo w spokoju - zaapelował Zaborowski.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Według PiS kluczowy dla rozwoju województwa jest kształt pakietu klimatycznego (w skrócie chodzi o przyjęcie dopuszczalnego poziomu emisji CO2 korzystniejszego dla Polski). - Nie możemy dopuścić, by górnictwo ucierpiało, bo węgiel wciąż jest gwarantem naszej energetycznej niezależności - wyjaśnia Wojciech Szarama, przewodniczący PiS w regionie.

Platforma też nie chce pakietu uderzającego w region, ale dąży do zwiększenia nakładów na czyste technologie węglowe. Ale nie tylko. - W tej kadencji powinniśmy postawić na usprawnienie połączeń kolejowych. Pociąg do Bielska-Białej nie może jechać 40 km na godzinę - argumentuje wiceszef śląskiej PO, poseł Wojciech Saługa.

Jeśli budżet wytrzyma, a lobbing parlamentarzystów z woj. śląskiego będzie skuteczny, można spodziewać się dokończenia strategicznych dla regionu dróg S 61, czyli Żywiec - Zwardoń oraz S1 Bielsko-Biała - Mysłowice.

PO

Chce dokończyć, co zaczęła w obecnej kadencji:
- przeforsowanie ustawy aglomeracyjnej, wprowadzającej megapowiat;
- przyjęcie przez Sejm ustawy o języku śląskim jako języku regionalnym, choć w tej sprawie zdania w PO są podzielone;
- wprowadzenie bezpłatnych przejazdów dla mieszkańców regionu na odcinkach A1 i A4;
- inwestycje na kolei, budowa połączenia kolejowego Katowice - Pyrzowice.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

PiS

Przedstawia blok postulatów dla regionu:
- pilna renegocjacja pakietu klimatyczne-go, bo ten w obecnej formie jest szkodliwy dla górnictwa i rozwoju regionu w myśl idei, że węgiel jest i długo będzie surowcem strategicznym;
- skomunikowanie lotniska w Pyrzowicach, budowa lub dokończenie dróg S1, S61, A1 Pyrzowice - Łódź;
- poparcie ustawy metropolitalnej, która zwiększy uprawnienia Górnośląskiego Związku Metropolitalnego.

SLD

Ma program "Śląskie dla Polski", a w nim:
- uzdrowienie górnictwa, przejęcie kontroli nad sektorem, który zdaniem Sojuszu jest źle zarządzany;
- wprowadzenie ustawy aglomeracyjnej, umożliwiającej koordynację działań miast, w opozycji do koncepcji megapowiatu PO;
- nowelizacja ustawy o samorządzie, by dawała więcej uprawnień marszałkowi województwa;
- przyspieszenie prac w budowie A1 od Pyrzowic od Łodzi.

PSL

Zamierza przede wszystkim zdobyć mandaty poselskie, bo teraz ich w regionie nie ma, oraz...
- utrzymać kontrolę nad Ministerstwem Gospodarki z wpływem na górnictwo;
- lobbować na rzecz usprawnień dla produkcji żywności (woj. śląskie produkuje 25 proc. ryb słodkowodnych, jest potentatem w przetwórstwie mięsnym);
- zadbać, by inwestycje trafiały do całego regionu, a nie tylko do jego centrum.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
P
WEGIEL SLASKI TO SKARB I INTERES CZESI JUZ TO WIEDZA KUPUJA KOPALNIE SLASKA ktoreWarszawa chce zamknac zCzechami wspolpracuja Niemcy Wracaja na SLASK
b
byly gornik
kopidol chce i dostaje Polak chce to musi sobie zarobic
s
stah
tylko duren popiera tych pasozytow widocznie sam jest pasozytem i wysysa co tyko moze/a znajac ich pazernosc moze duzo/.Nam potrzeba tego co bylo w Angli tylko u nas nie ma premiera z jajami
m
moro11
Niech Polska dalej importuje węgiel i" tworzy "miejsca pracy za granicą....Tylko DUREŃ tych faktów nie kojarzy.
i
inż.
powinno być S69 a nie S61...
g
gornik
jestes matolem tobie pasuje brac kase i podburzac zwiazkowcow zyj ty psozyci z pracy swojej a nie z czyjejs
s
stah
gdyby byl import wegla do polski bylaby konkurencja i wolny wybor co kupic bez tego panowie pracujacy na kopalniach maja co chca/olwkowe na kazde dziecko bony kiedy tylko chca wczasy pod grusza przywileje rozmaite/i za to placi ciemny lud ktory sie ksztalcil i utrzymuje pasozytow
Dodaj ogłoszenie