Jak w Tychach patriotyzm celebrowano. Dlaczego przed Dniem Niepodległości nie udało się podświetlić magistratu?

Agnieszka Zielińska
Karina Trojok
Udostępnij:
Tyska radna Aleksandra Wysocka-Siembiga 8 listopada br. kontaktuje się z Andrzejem Dziubą, prezydentem Tychów z prośbą, by przed zbliżającym się Dniem Niepodległości podświetlić magistrat. Biało-czerwono. W hołdzie żołnierzom i straży granicznej, która strzeże wschodniej granicy kraju i granicy Unii Europejskiej.

Radna dowiaduje się jednak, że po pierwsze nie ma pieniędzy, po drugie są trudności techniczne, po trzecie w konflikcie na granicy polsko-białoruskiej nie można opowiadać się tylko po jednej stronie... My też zapytaliśmy o tę kwestię władze Tychów, reakcja samorządu nas zaskoczyła.

- W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej, i szturmem migrantów na granicę Unii Europejskiej, zwracam się z propozycją podświetlenia w dniu dzisiejszym budynku Urzędu Miasta w barwy narodowe, aby podkreślić poparcie dla broniących nienaruszalności naszej granicy - napisała do prezydenta Tychów Andrzeja Dziuby, tyska radna Aleksandra Wysocka-Siembiga.

(Radna reprezentuje Klub Prawa i Sprawiedliwości. Miastem zarządza koalicja Klubu Radnych Prezydenta Dziuby z Klubem Radnych Klubu Koalicja Obywatelska).

Radna mail wysyła 8 listopada br., ale nie otrzymuje odpowiedzi na korespondencję. Wysyła, więc kolejną prośbę i pytanie. 10 listopada otrzymuje odpowiedź od Ewy Grudniok, rzecznika UM w Tychach. Jest zaskakująca.

- Pani prośba dotyczyła podświetlenia budynku Urzędu Miasta Tychy 8 listopada. Prezydent Andrzej Dziuba otrzymał maila z zapytaniem 8 listopada o godzinie 15.16, podświetlenie budynku kilka godzin później było technicznie niemożliwe. Urząd Miasta Tychy nie dysponuje sprzętem do podświetlania takich obiektów. Każdorazowo taka multimedialna prezentacja jest zlecana firmom zewnętrznym i trudno byłoby to zorganizować w tak krótkim czasie, zwłaszcza, że nie mamy zabezpieczonych środków na ten cel. Poza tym, mając na uwadze niezwykle trudną sytuację na granicy polsko-białoruskiej, zarówno dla służb zabezpieczających teren, jak i dla wielu migrantów koczujących w niezwykle trudnych, wręcz nieludzkich warunkach na granicy, uważamy, że okazanie wsparcia tylko jednej ze stron byłoby nie na miejscu - czytamy w informacji.

Radna Aleksandra Wysocka-Siembiga, to doświadczona działaczka społeczna i pracownik mediów, wypowiedź Ewy Grudniok uznała za skandaliczną.

- Rozumiem argumenty dotyczące strony technicznej i braku możliwości natychmiastowego zareagowania. Natomiast nie jestem w stanie, ani zrozumieć - ani zaakceptować słów, które w imieniu władz miasta Tychy, rzecznik przekazuje, że nie na miejscu jest poparcie, którejś ze stron - mówi radna Wysocka-Siembiga. - W takim razie mam pytanie: kto jest drugą stroną, jeśli jedną stroną jest Polska?

Poprosiliśmy o komentarz panią Ewę Grudniok. Zapytaliśmy, dlaczego propozycja podświetlenia Urzędu Miasta barwami narodowymi nie może być zrealizowana, ile kosztuje wykonanie iluminacji urzędu, i jaki procent stanowi to np. budżetu miasta. Korespondencja rozpoczęła się od przesłania prośby o zeskanowanie legitymacji prasowej, dla uwiarygodnienia osoby dziennikarza. Dopełniliśmy formalności. Do czasu zamknięcia tego numeru nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

Sprawdziliśmy, zgodnie z przyjętą uchwałą budżetową w grudniu 2020 roku, dochody na 2021 rok miasta Tychy, zaplanowano na kwotę 997 mln zł. Oświetlenie takiego budynku jak tyski UM wyniosłoby około 20 tys. zł, tak więc jest to 0,002 proc. całego budżetu.

Warto dodać, że 11 listopada w Dniu Niepodległości na ścianie urzędu znalazł się mapping, nie związany z tym świętem. Z pewnością nie wykonano go darmowo. W tym roku miejskie ratusze w barwach narodowych podświetliły np. Pruszcz Gdański, Lublin, Kielce, Sandomierz. (Tutaj przedstawiciele samorządu znaleźli dla nas czas, by odpowiedzieć na nasze pytania).

- Podświetlamy, bo jesteśmy dumni z barw narodowych i kiedy jest to możliwe staramy się je eksponować z należytym szacunkiem. Burmistrz Marcin Marzec kładzie szczególny nacisk na fakt, że Dzień Niepodległości to nasze wspólne święto, z którego powinniśmy być dumni i powinniśmy je obchodzić w sposób godny - mówi Michał Mendak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Sandomierz.

- Podświetlaliśmy urząd, żeby jeszcze mocniej wyrazić naszą dumę z tego że obchodziliśmy w tym roku 103. rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości - tłumaczył nam Tomasz Porębski, rzecznik prasowy prezydenta miasta Kielce. - Odbywa się, to w podobny sposób, co roku. Na ulicach miasta pojawiają się flagi państwowe,

odbywają się uroczystości państwowe, przede wszystkim na placu przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego. W tym roku dodatkowo pan prezydent Bogdan Wenta podjął decyzję o tym, by w barwach narodowych podświetlić budynek kieleckiego ratusza.

Nie przeocz

Czy jest to też gest solidarności z żołnierzami i pogranicznikami, którzy bronią naszej granicy na Wschodzie?

- Oczywiście, że tak. Zawsze z dumą spoglądamy na pracę i działania związane z obronnością, prowadzono między innymi przez Wojsko Polskie - dodaje Tomasz Porębski.

11 listopada br. w Katowicach, w Filharmonii Śląskiej, władze województwa śląskiego wręczyły odznaczenia "Gwiazdy Górnośląskiej" dziennikarzom, działaczom społecznym, przedstawicielom administracji, politykom, duchownym i żołnierzom. "Gwiazdy" to odznaczenie państwowe, którym wyróżniali powstańcy śląscy osoby zasłużone dla Śląska i dla Polski. Samorząd województwa wrócił do tej tradycji.

"Gwiazdami" wyróżniono już m.in. premiera Mateusza Morawieckiego i prezydenta RP Andrzeja Dudę. W tym roku otrzymali je też m.in. ppułk. Grzegorz Gdula, dowódca 34. Śląskiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej w Bytomiu; płk. Marek Majocha, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Katowicach; płk. Tomasz Białas, dowódca 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej i płk. Andrzej Kozłowski, dowódca Jednostki Wojskowej "Agat" w Gliwicach. Widzowie gali oddali szacunek żołnierzom na stojąco. Zapytaliśmy o tę kwestię Sławomira Gruszkę, rzecznika prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, który również znalazł czas, by z nami porozmawiać, w przeciwieństwie do służb pana Andrzeja Dziuby, prezydenta Tychów.

- Żołnierzom, służbom mundurowym zawsze należy się szacunek. Zawsze. W szczególności, gdy w województwie śląskim upamiętniamy stulecie Powstań Śląskich - powiedział nam Sławomir Gruszka. - Dlatego marszałek woj. śląskiego Jakub Chełstowski postanowił "Gwiazdy Górnośląskie" wręczyć 4 dowódcom wojskowym naszego regionu i zachęcano uczestników gali, żeby nagrodzono ich na stojąco i brawami. I tak się stało. Widzimy bowiem, co się dzieje na granicy wschodniej i w jednoznaczny sposób Polska, stoi po stronie naszych żołnierzy. To oczywista sprawa.

Musisz to wiedzieć

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie