Jaka przyszłość czeka woj. śląskie? Sukces będzie, gdy się...

    Jaka przyszłość czeka woj. śląskie? Sukces będzie, gdy się dogadamy [DEBATA DZ]

    Sławomir Cichy

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Debata Dziennika Zachodniego o przyszłości Śląska i woj. sląskiego. Podczas debaty w DZ mówiono o współdziałaniu: miast, uczelni, biznesu. Czy to może
    1/5
    przejdź do galerii

    Debata Dziennika Zachodniego o przyszłości Śląska i woj. sląskiego. Podczas debaty w DZ mówiono o współdziałaniu: miast, uczelni, biznesu. Czy to może się udać?

    Debata Dziennika Zachodniego o przyszłości Śląska i woj. sląskiego. Podczas debaty w DZ mówiono o współdziałaniu: miast, uczelni, biznesu. Czy to może się udać?
    Przyzwyczailiśmy się do tez stawianych przez najrozmaitsze instytucje o tym, że województwo śląskie ma znakomite zaplecze, czego dowodem jest mnogość szkół wyższych i placówek naukowo-badawczych. To z kolei powinno gwarantować inwestycje oparte na nowoczesnych technologiach. W końcu łatwiej budować biznes przyszłości w otoczeniu gotowych do pomocy naukowców.

    Atutami są także: dobre połączenia komunikacyjne, bliskość innych dużych centrów jak Kraków i Wrocław, wykwalifikowana siła robocza, tereny inwestycyjne w rodzaju Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, rozbudowywana - przynajmniej w Katowicach czy Gliwicach - infrastruktura kulturalna i rekreacyjna.



    CZYTAJ WIĘCEJ:
    Kogo interesuje przyszłość Śląska? Posłów PiS brak [DEBATA DZ]


    Gdzie szukać pomysłu na przyszłość regionu?
    Czwartkowa debata w "Dzienniku Zachodnim" pokazała jednak, że to, co w teorii jest atutem, wydaje się sensowne i logiczne, w praktyce napotyka na bariery nie do pokonania. Brakuje m.in. strukturalnych rozwiązań, które zagwarantowałyby ścisłą współpracę nauki z biznesem. Potrzebna więc była medialna debata świata nauki i biznesu, która próbowała dać odpowiedź na pytanie, co trzeba zrobić, żeby pojedyncze przykłady zamieniły się w stały trend rynkowy i objęły nie tylko parki technologiczne, ale także obszary poprzemysłowe.

    Marszałek województwa śląskiego, Wojciech Saługa, uważa, że Śląskie potrzebuje nowego symbolu postępu, czegoś, co stałoby się kołem zamachowym rozwoju regionu.

    - Potrzebujemy znaleźć nową wartość, nową maszynę parową, wokół której będziemy budować przyszłość regionu. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że województwo śląskie jest zróżnicowane. To Zagłębie, Częstochowa, enklawy Małopolski, region bielski. Ale debata jest m.in. po to, by pokazać, że jesteśmy jednym mechanizmem gospodarczym, jednym regionem. Powinniśmy zacząć działać wspólnie, bez uprzedzeń i animozji - powiedział marszałek woj. śląskiego.

    Wicewojewoda Gabriela Lenartowicz zwróciła uwagę, że kluczem do sukcesu Śląska w XIX i XX wieku była nie maszyna parowa, którą zastosowano w ramach programu innowacji, ale otwarte głowy ludzi żyjących tutaj.

    ZOBACZ TAKŻE:
    Debata w DZ: Jaki będzie Śląsk za kilkanaście lat? [WIDEO, ZDJĘCIA]

    - Przypominając słowa Stanisława Lema powiem, że w przyszłości tylko jedna rzecz jest pewna, że będzie zupełnie inaczej niż nam się wydaje - powiedziała.

    Innowacyjne technologie czy region węgla i stali?
    W co więc inwestować? Co jest szansą dla regionu? W jakim kierunku powinna zmierzać śląska gospodarka, aby utrzymać swój potencjał krajowy (drugi po mazowieckim region w kraju z najmniejszym bezrobociem i największymi możliwościami szybkiego dostosowania się do trendów światowych), a także prorozwojowy. Czy zatem powoli powinniśmy zapominać o woj. śląskim jako regionie węgla i stali, jak chce w programie "Śląsk 2.0" Platforma Obywatelska, czy przeciwnie - "To tu nadal ma bić przemysłowe serce Polski" - jak deklaruje PiS?

    Okazuje się, że dziś obie koncepcje mogą być właściwym wyborem. Jeszcze niedawno przemysł wydobywczy czy produkcja stali uważane były za gałęzie schyłkowe, dziś mogą być, a nawet muszą, proekologiczne i innowacyjne. Śląsk może zatem postawić na rozwój nowoczesnych technologii, związanych właśnie z przemysłem wydobywczym i produkcyjnym.
    Diagnoza. Gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy?

    Postęp w innowacjach będzie możliwy dopiero wówczas, gdy będzie akceptacja społeczna do zmian. Gdy młodzi ludzie dostrzegą swoją szansę na miejscu i nie będą myśleć o emigracji. Z całym szacunkiem, ale górnictwo nie jest naszą przyszłością. Prawda o dzisiejszej sytuacji jest taka, że wciąż jesteśmy konsumentem innowacji, a nie ich producentem. To poziom Bułgarii i Rumunii - mówił podczas debaty Paweł Podsiadło, wiceprezes Naukowo-Technologicznego Euro-Centrum. Jako przykład podał telemedycynę.
    « 2

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ludzie władzy Regionu, kiedyś państwa nie są zainteresowani rozwojem Śląska ! Tylko swoją karierą!AR

    Mark (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Debata odbyła się w Sosnowcu - Milowicach, w siedzibie Polska-Press. Czy widzieliście tam wpływowych ludzi władzy? Ślązaków Buzka , Steinhoffa, szefów miast Krupę, Frankowskiego, gospodarza miasta...rozwiń całość

    Debata odbyła się w Sosnowcu - Milowicach, w siedzibie Polska-Press. Czy widzieliście tam wpływowych ludzi władzy? Ślązaków Buzka , Steinhoffa, szefów miast Krupę, Frankowskiego, gospodarza miasta Chęcińskiego, posłów min. Gospodarki Tomczykiewicza, który mógłby rozwinąć "pakiet dla Ślaska E.Kopacz, posłów Zaborowskiego, Plurę, K.Kutza itd? Przybyły odpady poselskie: oddalony, przegrany w PO i Katowicach Ziętek, wyrotowany i ostatnio dokooptowany poseł Rzymełka. Tyle. Czyli drugi garnitur władzy. To o czymś świadczy. Olewają rozwój Śląska zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Debata pokazała,że w zasadniczych punktach istnieją luki i rozbieżności interesów:

    Mark (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Debata była potrzebna, ale pokazała, że istnieją zasadnicze zasadnicze bariery, luki i rozbieżności interesów, które musiałby przezwyciężyć mocny przywódca- lider / zespół/ decyzyjny, jak kiedyś...rozwiń całość

    Debata była potrzebna, ale pokazała, że istnieją zasadnicze zasadnicze bariery, luki i rozbieżności interesów, które musiałby przezwyciężyć mocny przywódca- lider / zespół/ decyzyjny, jak kiedyś Wojewoda Ziętek, niezależnie od opcji politycznych, który/-rzy/ z determinacją dążyliby do zasadniczej, radykalnej zmiany kulturowej. Przywódca lub zespół liderów który/-rzy/ byliby mentalnie zdeterminowani w działaniu- Musimy to zrobić! Mamy zasoby środki na projekty z UE, środki dużych firm i instytucji, i jest wola, chyba realna, władz rządowych/ obecnej premier i przyszłej/,
    Jakie to są bariery i ograniczenia które należy pokonać:
    a/ brak rzetelnej diagnozy stanu ekonomiki, rozeznania innowacyjnych potrzeb kraju, regionu i Unii na nasze produkty, usługi;
    b/ brak zainteresowania na uczelniach, w instytutach przemysłowych, w wiekszości juz rozwiązanych, dogorywających współpracą z biznesem; rozwój karier naukowych nijak się ma z wdrażaniem innowacyjnych produktów, usług; współpraca z biznesem naukowca może go dyskwalifikować, gdy nie napisze pracy habilitacyjnej, doktorskiej, profesorskiej. Te mają być przede wszystkim poznawcze, a niekoniecznie praktyczne, aplikacyjne/ mówił m.in. o tym prof z PŚ/;
    c/ rywalizacja miast o inwestycje sportowe / stadiony, hale/ aniżeli o produktywne, usługowe w obszarze zdrowia, ochrony środowiska zadłużające miasta w procesie inwestowaniu jak i ich eksploatacji; są po prostu niedochodowe
    d/ brak integracyjnego spojrzenia z p. widzenia makroregionu / woj. Ślaskiego i Małopolskiego, pomimo podpisania stosownych uchwał Sejmików obu województw; czyli działamy osobno na poziomie makroregionu,
    e/ marszałek Saługa wręcz twierdził: mamy kilka czy kilkanaście opracowanych strategii rozwoju woj. Śląskiego i ... nic z tego nie wynika!!!
    Przywództwo w kryzysie czy brak woli i determinacji liderów we wdrożeniu jednej sensownej strategii. Brak odwagi decyzyjnej liderów i w tym jest kluczowy problem1
    Można by mnożyć problemy dlaczego?. Uśmiechnięty Saługa i zadowolone z siebie wice-wojewoda G.łenartowicz oraz wykonawcze ich biuro UW / Wydział Rozwoju Regionalnego/ i jego szefowa sa w gruncie rzeczy zadowolone z siebie. Problem w tym, że ... marnujemy środki na innowacje! To w gruncie rzeczy Wydział Rozwoju określa jaka będzie strategia innowacyjna województwa i czyni to Pani Staś swoimi decyzjami akceptujacymi projekty, aniżeli wynikająca z diagnozy potrzeba Regionu, I tak przeznacza się środki, często bardzo duże na mało istotne innowacje. Warto by np. mto przeanalizować!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Żenada

    Obserwator (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    No i po co to komu skoro pracy nie ma i nie tylko w przypadku ludzi młodych ale najwięcej 50-67,a PO udaje ,że jest wszystko OK !

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo