Jakub Małecki "Dżozef": Adam Szaja poleca męską powieść...

    Jakub Małecki "Dżozef": Adam Szaja poleca męską powieść SMAKKSIAZKI.PL

    Adam Szaja

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Z Jakubem Małeckim spotkaliśmy się w ruinach przy ul. Chmielnej 128 w Warszawie. Dlaczego tam? Dowiecie się z rozmowy, ale jest to związane z książką.
    Jak zobaczycie w pierwszych sekundach, łatwo nie było. Dwa płoty do przeskoczenia, wyciąganie krzesła z piwnicy, ale to nie wszystko. Były też straty w sprzęcie, czyli tak rozdarte spodnie, że po nagraniu natychmiast wylądowały w śmietniku. Na szczęście, kamera tej sceny hańby nie uchwyciła. Z Jakubem Małeckim spotkaliśmy się w ruinach przy ul. Chmielnej 128 w Warszawie. Dlaczego tam? Dowiecie się z rozmowy, ale jest to związane z książką.

    „Dżozef” wraca po siedmiu latach. Odświeżony, skrócony, podrasowany, odpicowany. Kuba mówi, że gdy spojrzał na pierwotną wersję tej książki po latach, to czuł się, jakby oglądał kasetę VHS ze swojej studniówki. Delikatnie rzecz ujmując, dumny nie był. Weźcie jednak pod uwagę, że autor jest człowiekiem skromnym, momentami aż za skromnym. Przeczytajcie sobie „Dżozefa”, bo to bardzo fajna opowieść nie tylko o łamaniu nosów i wrzucaniu dwuzłotówek to szpitalnego telewizora. To historia o szukaniu własnej tożsamości. Aha, uważajcie w szpitalach na pacjentów czytających książki Josepha Conrada, mogą być niebezpieczni.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    PROGRAM TYDZIEŃ: Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego


    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo