Janusz Michałek, szef KSSE: Sukcesy cieszą, ale przed nami jeszcze wiele pracy. KSSE wyznacza kierunki

Piotr SobierajskiZaktualizowano 
Marzena Bugała-Azarko
Dr Janusz Michałek, prezes zarządu KSSE SA, ekspert z zakresu doradztwa strategicznego, inwestycji publicznych, zarządzania środowiskowego, restrukturyzacji infrastruktury publicznej, w obszarze funkcjonowania programów unijnych. Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Robotyki oraz studiów podyplomowych na Politechnice Krakowskiej i z zakresu MBA w Akademii WSB w Dąbrowie. Ukończył Uniwersytet Śląski w Katowicach, uzyskując tytuł naukowy doktora.

Został pan ostatnio TOP Menedżerem Roku 2018 województwa śląskiego w akcji organizowanej przez „Dziennik Zachodni”. To duże wyróżnienie zarówno dla prezesa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, jak i całego zespołu pracującego na sukces KSSE.

Bardzo mnie ucieszyło to wyróżnienie. Zwłaszcza że miałem przyjemność odebrać je w trakcie ważnego wydarzenia, jakim jest Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach. To oczywiście sukces wspólnej, kilkuletniej pracy całego zarządu i zespołu KSSE. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna jest sama w sobie taką prestiżową, dobrą firmą. Sukcesy rzeczywiście mamy, notując od trzech lat rekordowe wyniki. I to po takim dość trudnym okresie, w którym nastąpiła zmiana przepisów. To dla nas takie ukoronowanie trzyletniej pracy nowego zarządu KSSE i naszych menedżerów. Wszyscy wiemy, że musimy być innowacyjni i konkurencyjni. Musimy wymyślać i przygotowywać atrakcyjne projekty oraz propozycje dla naszych obecnych inwestorów, ale także tych przyszłych. Dziś nie chodzi już tylko o tworzenie nowych miejsc pracy, ale o to, by były one naprawdę dobre i wysokojakościowe, przy tym dobrze płatne, a jednocześnie zaawansowane technologicznie. I myślę, że jako Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna wpasowaliśmy się w to zadanie idealnie.

W kwietniu tego roku minęły faktycznie trzy lata, od kiedy dołączył pan do zarządu Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, początkowo jako wiceprezes, a potem szef. Jak można podsumować te ponad trzy lata w KSSE, co się zmieniło, na czym trzeba było się skupić, a co było w tym czasie zaskakujące?

To rzeczywiście już trzy lata. Tak ten czas szybko płynie. Miałem to szczęście, że zmiany w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej odbyły się w sposób ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Ten pierwszy rok pozwolił mi nauczyć się wielu rzeczy, zobaczyć z bliska strategię działalności strefy. Miałem okazję przyjrzeć się, jaką mają wizję, jak działają i funkcjonują w KSSE moi koledzy, którzy mają na swoim koncie wieloletnie doświadczenie w strefie. Dzisiaj realizujemy nową strategię inwestycyjną w regionie. Uważam, że idzie nam, póki co, bardzo dobrze. Jesteśmy liderem wśród polskich SSE i w latach 2015-2017 najlepszą strefą w Europie według „Business Financial Times”. Tylko w ostatnim miesiącu cieszyliśmy się z dwóch nowych wyróżnień: Top Menedżer 2019 to nagroda dla całej spółki, czy wyróżnienie Super Innowator 2019 dla KSSE. Jestem przekonany, że kolejne nasze wyniki i projekty, realizowane z myślą o inwestorach i partnerach, będą co najmniej satysfakcjonujące.

Co zmieniło się zatem przez te trzy ostatnie lata w polskiej i regionalnej gospodarce? Jaki wpływ te zmiany miały na działalność stref ekonomicznych w Polsce, w tym także KSSE?

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna odegrała dużą rolę w procesie zmian niektórych obowiązujących przepisów. Przez ostatnie 8 miesięcy Polska stała się jedną wielka strefą inwestycji. To sprawiło, że, jako zarządy specjalnych stref ekonomicznych, musieliśmy zmienić się nie tylko organizacyjnie i formalno-prawnie, ale również mentalnie. Dzisiaj całe województwo śląskie i połowa województwa opolskiego są w naszej gestii. My jesteśmy tą spółką zarządzającą. Teraz to my musimy trafić do każdego, żeby mieć jak najwięcej inwestycji, nowych technologii, kadr dopasowanych do potrzeb biznesu, a tym samym sukcesów dla firm, mieszkańców, KSSE i regionu. Nowa ustawa zmieni też stereotyp, o którym zawsze mówię. Strefy kojarzyły się dotąd głównie z dużymi inwestorami i wielkim kapitałem. My tymczasem już od dawna koncentrujemy się właśnie na małych i średnich przedsiębiorstwach. Wiele osób nawet nie wie, że wokół nas są przedsiębiorcy, którzy dotychczas nie korzystali z żadnych form wsparcia. My do nich idziemy. Pokazujemy im te mechanizmy. Pomagamy w przygotowaniu projektu, by z tego małego przedsiębiorcy firma urosła do średniego i dużego. Taki jest nasz kierunek. Dziś musimy w Polsce wymyślić takie mechanizmy finansowania na przyszłość dla naszych przedsiębiorców, by umacniali się na rynku, bo wiadomo, że fundusze pomocowe z Unii Europejskiej kiedyś się skończą. I mechanizm strefowy jest bardzo dobry. Potwierdzają to fakty, a więc po prawie 23 latach ponad 80 tysięcy miejsc pracy w KSSE i inwestycje przekraczające wartość 36 miliardów złotych. A jedno miejsce pracy u nas tworzy kilka kolejnych miejsc pracy poza strefą. Pośrednio jesteśmy więc pracodawcą dla kilkuset tysięcy osób. Zdjęcie, dzięki Polskiej Strefie Inwestycji, barier terytorialnych i możliwość ulokowania swojego biznesu w dowolnym miejscu, które spełnia założenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, przekonuje coraz więcej firm do inwestowania w strefie. Tak więc strefy stały się spółkami zarządzającymi z większymi kompetencjami, ale i wyzwaniami. Mamy być tym kreatorem pomysłów, angażować się w promocję regionu. Chcemy być też pomostem łączącym naukę, biznes i samorząd.

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna świetnie rozpoczęła 2019 rok. Jakie są zatem najbliższe plany, jakie mamy obecnie zainteresowanie inwestorów terenami położonymi w województwie śląskim i opolskim?

Nie zwalniamy tempa. Rok 2017 był rekordowy, 2018 równie dobry, jeśli chodzi o wartość inwestycji. Jak wcześniej wspomniałem, nowe przepisy obowiązują od września 2018 roku, mamy więc nieco zmienione ramy naszej działalności. Za nami 8 miesięcy działalności według nowych zasad - Polskiej Strefy Inwestycji, co przyniosło wynik w postaci inwestycji o wartości ponad 2,5 miliarda złotych. To jest 30 decyzji KSSE o wsparciu dla projektów naszych przedsiębiorców. To robi wrażenie. Pracujemy obecnie nad kilkunastoma projektami, które przed zmianą przepisów mogłyby się nie wydarzyć. Co ważne, dwie trzecie nowych miejsc pracy powstaje w Europie, w Polsce. Cieszymy się więc też z tego, że my w tej liczbie nowych miejsc pracy jesteśmy najlepszą strefą ekonomiczną w kraju. Mnie osobiście bardzo cieszą również reinwestycje. Ten, kto już u nas jest, bardzo często ponownie inwestuje. Czyli inwestorzy dobrze się u nas czują i dzięki temu dynamicznie się rozwijają. W tym ważne są mniejsze firmy, które planują wydatki na poziomie 500 tysięcy złotych, miliona złotych. To one, obok tych dużych inwestorów, napędzają całą koniunkturę.

Jakie branże najbardziej efektywnie rozwijają się i będą nadal rozwijać w najbliższych latach w KSSE?

Jesteśmy bardzo blisko związani z branżą automotive. Można powiedzieć, że KSSE jest „motorem” przemysłu motoryzacyjnego i z tego jesteśmy znani i dumni. Sektor automotive to prawie 60 procent wszystkich inwestycji realizowanych w KSSE, ale są też oczywiście inne kierunki, które mocno się rozwijają. To na przykład branża metalowa, chemiczna czy maszynowa. Mamy wiele ciekawych projektów związanych z hutami szkła. Dwie największe w kraju są w naszym regionie. Można powiedzieć, że ta struktura się stopniowo zmienia, ale głównie związana jest właśnie z motoryzacją. I tak np. branża elektromobility także szuka u nas swojego miejsca, tak więc nie narzekamy na brak zainteresowania.

Dużo mówi się o przyszłości zakładów Opla w Gliwicach i generalnie branży motoryzacyjnej, która coraz bardziej kieruje się w stronę nowych technologii, napędów. Jaka przyszłość czeka więc zakłady Opla w KSSE i cały sektor motoryzacyjny?

Rzeczywiście, nastąpiły tu duże zmiany strukturalne. Dzisiaj mamy dwie inwestycje grupy PSA w Polsce. Nie tak dawno cieszyliśmy się z tego, że produkcja flagowego silnika koncernu 1,2 Pure Tech ulokowana została w Tychach. To inwestycja warta prawie 250 mln zł. Docelowo będzie tu powstawać 460 tysięcy silników rocznie. Druga ważna decyzja dotyczyła deklaracji budowy 100 tysięcy samochodów dostawczych rocznie w Gliwicach. Oba te fakty potwierdzają, że grupa PSA chce mocno związać się z Polską. A dlaczego? Bo właśnie w branży automotive jesteśmy najlepsi i mamy jeszcze wiele do zaoferowania. Wygrywamy z innymi konkurentami na świecie przede wszystkim czynnikiem ludzkim - jakością pracy i zaangażowaniem. Ogromne brawa dla ludzi z Gliwic i Tychów za to, że pokazali wielkie serce i duże kompetencje. Dzięki temu także będziemy mieć u nas te dwie niezwykle ważne inwestycje. Pamiętam słowa Carlosa Tavesa, szefa PSA, który na otwarciu zakładu w Tychach powiedział, że to wręcz niewiarygodne, że w czasie 14 miesięcy cała inwestycja została tak precyzyjnie wykonana. Uważam, że wkrótce będziemy się mogli pochwalić kolejnymi projektami realizowanymi wspólnie z grupą PSA.

Jakie są w takim razie oczekiwania przyszłych inwestorów? Na co zwracają szczególną uwagę?

Dziś inwestor wie, że przychodząc do nas, może liczyć na pełne wsparcie, a do tego na odliczenie 25 procent wartości w podatku CIT wszystkich zainwestowanych funduszy. To jest jednak na trzecim, czwartym planie. My wygrywamy dzięki świetnej lokalizacji, obecności dróg szybkiego ruchu, trzech lotnisk, dzięki etosowi pracy oraz wielu milionom potencjalnych, bardzo dobrych pracowników. I to właśnie dobre, wykwalifikowane kadry to coś, co przemawia za KSSE. Mamy tu dziś 140 tysięcy młodych ludzi, którzy się uczą. My musimy zrobić wszystko, żeby im pokazać, że tu jest fantastyczne miejsce do pracy i do życia. I to robimy. Mamy Śląskie Centrum Kompetencji Przemysłu 4.0, Polsko-Niemieckie Centrum Hybrydowe Konstrukcji Lekkich, programy Mieszkanie Plus, Pracownik Plus czy Klub Innowatora KSSE, który jest prestiżową platformą, skupiającą młodych i utalentowanych ludzi. Chcemy pokazać im, m.in. poprzez wizyty w naszych firmach, że nie trzeba wyjeżdżać poza granice Polski, by dobrze zarabiać i rozwijać swoją karierę. Mamy flagowy klaster Silesia Automotive & Advanced Manufacturing. To jest 130 największych firm w regionie, które wymieniają się doświadczeniami. Do tego dochodzą studia dualne, gdzie studenci pół roku się uczą, a drugie pół pracują. Otwieramy wspólnie z naszymi inwestorami, m.in. z Oplem, klasy branżowe w szkołach średnich, technicznych. Robimy wszystko, by tych naszych inwestorów związać z regionem. Po to, by stanowili dobry przykład dla innych przedsiębiorców. Poza tym myślimy także nad aktywizacją kadry 50 plus, bo ma ona również duży potencjał. Wiele osób może jeszcze długo popracować, przekazać tym młodym ludziom swoją wiedzę oraz doświadczenie. To, co da nam także przewagę, to hektary zdegradowanych dziś terenów, które czekają na swoje drugie życie - nie tylko gospodarcze, przygotowane pod biznes, ale także pod sferę społeczną, kulturalną, skierowaną do mieszkańców regionu.

Taką aktywizacją do działania, a jednocześnie dostrzeżeniem możliwości, jakie drzemią w studentach, jest m.in. powołana ostatnio Akademia Lidera Klubu Innowatora w Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej. Państwo, jako KSSE, jesteście jedną ze stron tego przedsięwzięcia. Na czym będzie ono polegało?

Klub Innowatora istnieje już prawie dwa lata. To jest taka międzynarodowa platforma dla najlepszych młodych ludzi, studentów, gdzie poprzez dobre praktyki, mentoring można zobaczyć naszych przedsiębiorców w KSSE. Dowiedzieć się, co złożyło się na ich sukces biznesowy. Kolejnym krokiem jest właśnie powołanie Akademii Lidera Klubu Innowatora KSSE we współpracy z Akademią WSB. Chcemy pokazać tym młodym ludziom, jak stać się dobrym menedżerem. Ja także otrzymałem kiedyś taką szansę. Wójt w małej miejscowości zaproponował mi udział w ciekawym projekcie. Zostałem. Nie wyjechałem stamtąd. I taki był początek. Uważam więc, że możemy pokazać studentom, że warto tutaj szukać pracy. Pokazać, że jest ścieżka kariery zawodowej. Pewnie okaże się, że wielu dobrych studentów zostanie właśnie tu w naszym regionie i do tego dążymy. Nasz Klub Innowatora ma być więc kolejnym bodźcem do tego, by bliżej przyjrzeć się naszemu rodzimemu biznesowi i zobaczyć, że u nas również można osiągnąć sukcesy zawodowe.

A jak wygląda codzienny dzień pracy prezesa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej?

Ja lubię, a można wręcz powiedzieć, że kocham to, co robię. Ze względu na to, że dzięki tej pracy mogę spotykać ludzi z całego świata, związanych z biznesem czy nauką. Ta codzienność nie jest nigdy taka sama. Często inspiruje, czasem zaskakuje. Oczywiście ta praca jest bardzo absorbująca i wymagająca dużego zaangażowania, związana jest m.in. z wyjazdami, spotkaniami, naradami, ale to wszystko jest drogą do osiągnięcia sukcesu. Największą wartością jest to, że firmy mogą poprosić o wsparcie, a my możemy zwykle zaoferować takie wsparcie, które pozwoli im się rozwijać. Każdego przedsiębiorcę - czy to dużego, czy mniejszego - traktujemy tak samo. Zarówno ja, jak i moi koledzy oraz koleżanki, jesteśmy otwarci i staramy się w pełni profesjonalnie spełniać swoją misję.

Pańska praca jest czasochłonna, ale pewnie znajduje pan czas na realizację swoich pasji, na życie rodzinne.

Mam trójkę dzieci, więc czas wolny poświęcam właśnie rodzinie, żonie. Wtedy wypoczywam, a jednocześnie staram się uczestniczyć w pełnym wymiarze w naszym domowym życiu.

Gdzie wybierze się pan z rodziną latem?

Każdy z nas chyba faktycznie lubi podróżować. Ja także wspólnie z rodziną wyznaczam sobie cele, miejsca, które chcielibyśmy wspólnie odwiedzić. W tym roku wybraliśmy małą grecką wyspę Lefkadę. Lubimy, kiedy jest nieco bardziej kameralnie, ale jednocześnie na tyle malowniczo i ciekawie, byśmy w takim miejscu poczuli się dobrze. Liczę, że tak właśnie będzie podczas tych wakacji.

Nie przegapcie

Zobaczcie koniecznie

Jarosław Kaczyński w Katowicach o nowych wyzwaniach polityki społecznej

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3