Jared Leto. Dla roli w filmie potrafi zrobić naprawdę wiele

Ola Szatan
Udostępnij:
Do roli w "Witaj w klubie" (od dziś w kinach) schudł 20 kg i zaczął zachowywać się jak kobieta. Dostał Oscara. Jared Leto, aktor i wokalista grupy 30 Seconds to Mars, wystąpi w Rybniku

Był taki moment, że bardzo wygodnie poczułem się w skórze mojego bohatera, po prostu się nim stałem i nie miałem ochoty wychodzić z roli - mówił Jared Leto o swoim wcieleniu w filmie "Witaj w klubie" ("Dallas Buyers Club"), który dzisiaj wchodzi na ekrany polskich kin. Jared zagrał w nim Rayonę, transseksualistę zarażonego wirusem HIV.

KLIKNIJ I WYGRAJ BILET NA:
KONCERT 30 SECONDS TO MARS W RYBNIKU

- Reżyser ogłaszał koniec zdjęć, a ja zostawałem w tych ciuchach. Ale to nic nadzwyczajnego, zawsze tak jest. Staję się postacią, którą gram. Jeśli mam coś robić, to tylko na 100 procent. Jestem w 100 procentach skoncentrowany na tym, co robię. Jestem w stanie poświęcić wszystko - podkreślił artysta.

Poświęcenie bardzo się opłaciło. Jego rola w "Witaj w klubie" została nagrodzona już m.in. Złotym Globem, a kilkanaście dni temu najbardziej pożądaną w świecie filmowym statuetką, czyli Oscarem.

Dla Rayony wydepilował włosy

Zanim Jared Leto stanął na planie filmowym w pełnym makijażu i bardzo kobiecych sukienkach, przeszedł prawdziwą metamorfozę. Nie tylko schudł blisko 20 kilogramów (ważył wówczas 52 kilogramy przy 178 centymetrach wzrostu), ale postanowił wydepilować wszystkie włosy (łącznie z brwiami). Tygodniami szkolił głos, by brzmieć jak kobieta, szukał też stylowych ciuchów odpowiednich dla jego postaci. Do tego szpilki i obowiązkowe peruki. Na czas realizacji filmu przestał być Jaredem, by stać się Rayoną. Wychodził w tym "ekwipunku" na ulicę, do sklepu, by sprawdzić, jak ludzie reagują. Nawet jeśli reagowali nie do końca pozytywnie.

- Nigdy nie poznałem Jareda Leto. Poznałem Rayonę. Podczas pierwszego spotkania był Rayoną i próbował mnie nawet uwieść. Całkowicie wszedł w rolę - wspominał potem Jean-Marc Vallée, reżyser "Witaj w klubie".

Film "Witaj w klubie" jest oparty na prawdziwej historii Rona Woodrooffa (w tej roli świetny Matthew McConaughey, również nagrodzony Oscarem), miłośnika rodeo, który w 1984 roku dowiaduje się, że ma AIDS, a lekarze dają mu nie więcej niż 30 dni życia.

Nie godząc się z tym, Ron wyjeżdża do Meksyku, chcąc szmuglować zakazane w USA leki. Po powrocie razem z Rayoną zaczyna prowadzić klub, w którym inni szukają ratunku.

Pierwsza rola w wieku 21 lat

Fascynacja filmem pojawiła się u Jareda Leto długo zanim rozpoczęła się jego przygoda z zespołem 30 Seconds to Mars, z którym za nieco ponad trzy miesiące przyjedzie na koncert do Rybnika.

Jared studiował na University of Arts w Filadelfii, skąd postanowił się jednak przenieść do Nowego Jorku, by studiować aktorstwo w School of Visual Arts.

Podczas studiów w Nowym Jorku napisał i stworzył etiudę zatytułowaną "Crying Joy".

- Odkryłem wtedy, że ciało i aktorska ekspresja to, po muzyce i malarstwie, nowy sposób na wyrażenie nieokiełznanych emocji - opowiadał w biografii.

Miał 21 lat, gdy otrzymał pierwszą rolę w serialu telewizyjnym ("Camp Wilder"). Głośniej zrobiło się o nim, gdy dostał rolę w młodzieżowym serialu "Moje tak zwane życie", gdzie zagrał Jordana Catalano. Powtórki serialu na antenie stacji MTV znacząco wpłynęły na rozpoznawalność Jareda. Jego serialową partnerką była wtedy Claire Danes.

Z kolejną urodziwą panią nasz bohater spotkał się na planie filmu "Zimni i szaleni" (1994), w którym wcielił się w rolę Michaela, męża Roslyn, którą zagrała Alicia Silverstone, znana nie tylko z dużego ekranu, ale też teledysków grupy Aerosmith.
Rok później Jared wystąpił w "Skrawkach życia" , gdzie główną rolę zagrała Winona Ryder, a po kolejnych kilkunastu miesiącach zagrał w filmie "Ostatnie takie lato" m.in. z Cristiną Ricci.

O tym, że aktor przywiązuje dużą wagę do przygotowań, można się było przekonać podczas prac nad filmem "Prefontaine", opartym na faktach.

Do roli amerykańskiego biegacza, Steve'a Prefontaine'a, Jared Leto postanowił nauczył się biegać jak zawodowiec. Na plakacie zwiastującym ten film widać sporą zmianę w wyglądzie Jareda. To był jednak dopiero początek spektakularnych metamorfoz pana Leto.

Z całkiem niezłą, męską obsadą Jared spotkał się w filmie "Śledztwo nad przepaścią" (1997). Obok niego zagrali m.in. Dennis Quaid oraz Danny Glover.

Z kolei z Christianem Slaterem miał przyjemność pojawić się w filmie "Namiętność i zdrada", gdzie Leto wcielil się w młodego arystokratę Basila, ktory poślubia ubogą Julię (Slater gra przyjaciela Basila).

Duet i prowadzenie klubu. Ten układ (choć kompletnie inaczej skonstruowany niż w "Witaj w klubie") pojawił się już wcześniej w filmowej biografii Jareda, w 1999 roku. Konkretnie w filmie "Pod-ziemny krąg" Davida Finchera (znanego m.in. z realizacji filmu "Siedem"), gdzie dwóch mężczyzn znudzonych rutyną zakłada nielegalny klub, w którym co tydzień odbywają się walki na gołe pięści. W rolach głównych: Edward Norton i Brad Pitt, zaś Leto pojawia się w roli drugoplanowej jako Angel Face.

U boku pięknych pań: Winony Ryder i Angeliny Jolie zagrał ponownie w oscarowym filmie "Przerwana lekcja muzyki" (1999).

Ma doświadczenie w odchudzaniu

W 2000 roku Jared Leto zagrał w jednym z przełomowych w jego karierze filmów: "Requiem dla snu", czyli historii czwórki bohaterów, dla których używki są ucieczką przed rzeczywistością.

Dla roli uzależnionego od heroiny Harry'ego Goldfarba zamieszkał na ulicy, zafundował sobie głodówkę, po której schudł ok. 13 kilogramów. Ponoć też przez dwa miesiące rezygnował z łóżkowych przyjemności ze swoją ówczesną partnerką Cameron Diaz.

Chudy jak patyk Leto wywołał jednak duży podziw, a film "Requiem dla snu" został uznany za jeden z ważniejszych obrazów końca XX wieku.

W tym samym roku Jared zagrał też w innym kasowym przeboju, filmie "American Psycho", czyli ekranizacji kontrowersyjnej powieści Breta Eastona Ellisa, gdzie partnerowł m.in. Christianowi Bale'owi oraz Willemowi Defoe.

W "Autostradzie" (2002) Jared Leto jako Jack Hayes jest czyścicielem basenów, który romansuje z małżonką własnego szefa, niebezpiecznego gangstera z Las Vegas.

Jodie Foster, Kristen Stewart czy Forest Whitaker stali się jego kolegami z planu w filmie "Azyl" (2002), gdzie Jared grał rolę jednego z włamywaczy.

Nie można zapomnieć o roli Hefajstiona w filmie "Alexander" (2004). Obraz Oliviera Stone'a (gdzie w tytułowej roli mogliśmy oglądać Colina Farrella, jego matkę zagrała Angelina Jolie, natomiast ojca - Val Kilmer) był mocno reklamowany na długo przed premierą, niestety nie stał się takim hitem, jakiego oczekiwali twórcy tego filmu.

Niezłą rolę Jared zagrał w filmie "Pan życia i śmierci" jako Vitaly Orlov. A obok niego jako Jurij Orlov zaprezentował się Nicolas Cage.

Świetnie wypadł film "Samotne serca" (2006). To oparta na faktach historia działań morderczego duetu, Marthy Beck (Salma Hayek) i jej kochanka Raymonda Martineza, którego gra Leto.

Kolejnym przełomowym momentem w życiorysie była rola w filmie "Rozdział 27", w którym Jared zagrał główną rolę Marka Chapmana, mordercy Johna Lennona. Dla odmiany, dla tej roli aktor przytył ponad 30 kilogramów. Miał potem problemy zdrowotne, związane ze zbyt szybką utratą wagi. Jego dieta opierała się na płynach. Ostatnim filmem przed "Witaj w klubie" był "Mr Nobody", który na ekranach kin pojawił się w 2009 roku.

Odrzucił "Krzyk", "American Beauty" i "Gotowe na wszystko"

Jared Leto na koncie ma ponad 30 ról filmowych. Nie jest jednak aktorem, który przyjmuje bez wahania wszystkie propozycje. Swego czasu odrzucił m.in. role w filmach "Krzyk" i "Krzyk 2" Wesa Cravena. Zrezygnował z roli Ricky'ego Fittsa w filmie "American Beauty". Nie przyjął ponadto propozycji występu w kultowym serialu "Gotowe na wszystko".

Oscar za drugoplanową rolę męską w "Witaj w klubie", którego Jared dostał 12 dni temu, może stać się kolejną trampoliną w karierze tego artysty i przyczynić się do zdobywania nowych ról.

Choć jak na razie statuetka, zamiast przynosić szczęście, sama doświadczyła twardego zetknięcia z rzeczywistością. Po gali Jared uszkodził swego Oscara, gdy chciał go pokazać znajomym. - To autentyczna historia. Chciałem pokazać statuetkę swoim znajomym i gdy niosłem ją po schodach, przypadkiem uderzyłem o barierki - zdradził artysta.

***

Koncert w Rybniku

Z jednej strony Jared Leto to świetny aktor, z drugiej święcący tryumfy wokalista rockowego zespołu 30 Seconds to Mars. To bardzo lubiana w Polsce grupa, która już 22 czerwca wystąpi na stadionie miejskim w Rybniku. Bilety wciąż są do kupienia, kosztują 155, 175 i 699 zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ola Szatan, DZ
Zgadzam się z tym w stu procentach. Dobra robota;)
f
filmowiec
Film już widziałam, jest bardzo dobry a aktorzy znakomici :) polecam
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie