Jarosław Klimaszewski, nowy prezydent Bielska-Białej: Lubię ludzi i lubię się z nimi spotykać

Łukasz KlimaniecZaktualizowano 
Jarosław Klimaszewski, prezydent-elekt Bielska-Białej, przede wszystkim realizację swojego programu wyborczego
Jarosław Klimaszewski, prezydent-elekt Bielska-Białej, przede wszystkim realizację swojego programu wyborczego arc
Cykliczne spotkania z mieszkańcami i dziennikarzami oraz przekształcenie MZK w spółkę prawa handlowego - zapowiada Jarosław Klimaszewski, prezydent-elekt Bielska-Białej. Ale przede wszystkim realizację swojego programu wyborczego. - A jeśli czegoś nie zrealizuję? Chodzę normalnie po ulicy, lubię pójść do kina, wieczorem do pubu. I gdy mieszkańcy mnie spotkają w tych miejscach, to powiedzą mi, co myślą - mówi. Oto nasza rozmowa z Jarosławem Klimaszewskim, prezydentem - elektem Bielska-Białej.

Kiedy wprowadzi się pan do gabinetu prezydenckiego w ratuszu?
Wszystko skazuje na to, że 21 listopada odbędzie się sesja, na której będzie „wszystko w jednym”, czyli zaprzysiężenia radnych, wybór przewodniczącego rady, zaprzysiężenie prezydenta. I pewnie – jak to wypada – expose. Zgodnie z prawem prezydent pełni funkcję do momentu zaprzysiężenia nowego. Wyobrażam sobie, że prosto z tej sesji idę do swojego biura, gdzie odtąd będę pracował.

I urządzi sobie pan ten gabinet po swojemu? Powiesi jakiś nowy obraz, może coś osobistego postawi?
Coś na pewno, kusi (śmiech). Bywałem w tym gabinecie nierzadko i bardzo mi się podoba. Wiele bym nie zmieniał. Najważniejsza zmiana będzie na fotelu.

A czy ratusz organizacyjnie ułoży pan po swojemu?
Myślę o tym, ale za wcześnie, by o tym mówić. Zawsze jest tak, że szef ma prawo dostosować swoje – brzydko mówiąc - „instrumenty działania i realizacji programu”, bo właśnie to będzie ode mnie oczekiwane. I pewnie jakieś zmiany będą. Myślę, że bardziej ewolucyjne, niż rewolucyjne.

Czy zmiany będą wiązały się ze zmianą pokoleniową?
Ten aspekt też jest brany pod uwagę. Mam sygnały, że część osób - nazwisk nie podam - które osiągnęły wiek emerytalny na kluczowych stanowiskach w urzędzie, już mają zaplanowane odejście. Wiedziałem o tym wcześniej i to dzieje się naturalnie. A w kwestii zmian - najważniejsze będą kompetencje.

Rafał Trzaskowski, prezydent-elekt Warszawy, mówił w Bielsku-Białej, że uosabia pan „mieszankę doświadczenia i energii, by wprowadzać zmiany - przede wszystkim być bliżej ludzi i otwarty urząd”. Jak pan widzi ten „otwarty urząd”? Łatwiej będzie mieszkańcom spotkać się z prezydentem? Bo w ostatnich latach różnie z tym bywało...
Zgadza się – co człowiek, to inny styl zarządzania. Myślę, że już w kampanii udowodniłem, że jestem otwarty i w zasadzie nie ma kłopotu, by ze mną się spotkać. W moim programie był portal dla tych, którzy są „cyfrowi” - „Zapytaj prezydenta”, poprzez który będziemy komunikować się z mieszkańcami, którym taka forma odpowiada. Oczywiście cykliczne spotkania z mieszkańcami też przewiduję. Nie wiem jeszcze, w jakich cyklach. Ale zapytam mieszkańców, powiedzą mi.
Prezydent powinien być jak najbardziej dostępny dla mieszkańców. Ja po prostu lubię ludzi, lubię z nimi się spotykać. Myślę, że będą też cykliczne konferencje prasowe, bo bez mediów z wieloma informacjami się nie dotrze. A czasami taka forma komunikacji pozwala zapobiegać wielu problemom. Ludzie są coraz bardziej zapracowani i pochłonięci swoimi sprawami. Nieraz informacja, że dzieje się coś w ich najbliższym otoczeniu, nie dociera do nich. Orientują się dopiero wtedy, gdy np. za płot wjeżdża ciężki sprzęt i zaczyna się coś budować. Wtedy są niezadowolenie i protesty, bo mieszkańcy są zaskakiwani. Komunikacja z mieszkańcami jest bardzo ważna. Uprzedzanie o wszystkich decyzjach, czy nawet uproszczona forma konsultacji, są bardzo wskazane, by nie zaskakiwać ludzi odgórnymi decyzjami, ale próbować je konsultować.

Jakie pierwsze działania samorządowe zamierza pan podjąć?
Pierwsze trzeba zbudować swój zespół, czyli zastępców, bo to kluczowe stanowiska. I zająć się uchwaleniem budżetu miasta. Zaraz po tym realizacja programu, który w wyborach przedstawiłem. To będzie priorytetem. Fajne jest to, że wiele punktów z tego programu pokrywało się z programami moich dwóch głównych konkurentów. Będzie o tyle łatwiej, że styczne są dość liczne i mam nadzieję, że będę miał wsparcie rady w realizacji tego programu.

Wspominał pan w debatach, że jedną z pierwszych decyzji będzie zmiana dotycząca Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej?
Jeśli jest to przedsiębiorstwo komunalne, to gmina nie może dotować więcej niż 50 procent kosztów jego działania. W tej chwili te koszty urosły – złożyły się na to wyższe ceny paliw i wiele innych czynników. Chcąc zrealizować program, czyli zagwarantować bezpłatną komunikację dzieciom i młodzieży do 26 lat oraz osobom powyżej 60 roku życia, ta dotacja musi być większa i przekroczyć 50 procent. Zatem konieczne jest przekształcenie MKZ w spółkę prawa handlowego, co umożliwi wiele innych działań, w tym generowania dochodu.

Prezydent Jacek Krywult za sprawą koalicji i większości w radzie miejskiej mógł łatwiej wprowadzać w życie swoje pomysły. Pan będzie miał taki handicap?
To się okaże. Chciałbym współpracować z całą radą. Uważam, że to możliwe, bo w tej radzie są przedstawiciele moich głównych kontrkandydatów. Jeśli mówimy, że nasze programy są w wielu miejscach styczne i jeśli rada będzie podchodziła programowo, to nie trzeba tworzyć jakiejś większości już teraz. Większością zajmę się, jeśli rada nie porozumie się między sobą. Miasto musi przecież funkcjonować.
Pierwszym sprawdzianem będzie uchwała budżetowa. Postaram się wziąć argumenty wszystkich klubów pod uwagę. Zakładam, że jeśli wezmę zdanie wszystkich pod uwagę, to wszyscy za tym będą. Oczywiście w ramach rozsądku, ekonomii i wystarczających środków. Taki jest mój plan. Może ambitny - jestem w samorządzie nie od dziś i zdaję sobie sprawę, że pomysł jest lekko karkołomny. Chcę jednak dać szansę sobie i radzie. I podejść właśnie w taki sposób. Jeśli to się nie uda, to wówczas będziemy próbowali znaleźć większość, która pozwoli na normalne działania, bo miasto musi przecież funkcjonować.
Zawsze jestem optymistą. Skoro w wyborach dostałem mandat od mieszkańców, to wierzę, że rada weźmie to pod uwagę - zwłaszcza wtedy, jeśli ja wyjdę naprzeciw jej oczekiwaniom. Nie zależy mi na tym, by zrobić budżet, mieć większość i poukładać miasto według mojej koncepcji. Nie. Chciałbym to robić szeroko. Tak, jak obiecywałem w kampanii. Tylko jeżeli z drugiej strony nie będzie otwartości jak z mojej, to wtedy trzeba będzie myśleć o budowie koalicji.
Większość w radzie mają mieszkańcy. I z wszystkimi mieszkańcami chcę się liczyć.

37 366 osób głosowało w wyborach na pana kandydaturę, ale blisko 30 tys. bielszczan poparło Przemysława Drabka. Ci drudzy będą teraz patrzyli panu na ręce i wyciągali obietnice wyborcze. Jak tę o zrealizowaniu amfiteatru w Lipniku.
Bardzo proszę pilnować mnie, czy realizuję program. Jestem na to otwarty. Ale tworzyłem ten program świadomie, żeby go zrealizować. Amfiteatr w Lipniku? Już na jednej z debat powiedziałem, że w ogóle nie ma dyskusji i nawet jeśli trzeba będzie go wykonać z większych środków z budżetu miasta, to on musi powstać. Oczywiście rada musi to zatwierdzić. Ale wszyscy moi kontrkandydaci mówili w debatach, że amfiteatr w Lipniku ma powstać, więc nie wyobrażam sobie, że taki pomysł nie przejdzie. Zresztą, mam nadzieję, że w trakcie upływu czasu moje obietnice wyborcze staną się faktami. Każdą obietnicę, którą złożyłem, miałem policzoną i skonsultowaną. Moim priorytetem jest to, by je zrealizować.
A jeśli czegoś nie zrealizuję? Chodzę normalnie po ulicy, jak każdy spotykam się, lubię pójść do kina, wieczorem do pubu. I gdy mieszkańcy mnie spotkają w tych miejscach, to powiedzą mi, co myślą.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Wybory samorządowe w Zabrzu DRUGA TURA

Wybory samorządowe w Dąbrowie Górniczej DRUGA TURA

Wybory samorządowe w Bytomiu DRUGA TURA

Wideo

Materiał oryginalny: Jarosław Klimaszewski, nowy prezydent Bielska-Białej: Lubię ludzi i lubię się z nimi spotykać - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3