Jastrzębie: Kolej sprzedaje dziurawe drogi

Grażyna Kuźnik
Ulica Dworcowa to wstyd dla Jastrzębia - mówią mieszkańcy, Stanisław Kowalski i Gerard Walica
Ulica Dworcowa to wstyd dla Jastrzębia - mówią mieszkańcy, Stanisław Kowalski i Gerard Walica Fot. Agnieszka Materna
PKP szykują się do wielkiej wyprzedaży ulic i dróg ze swojego ogromnego majątku.

Choć od lat nieremontowane przedstawiają obraz nędzy i rozpaczy, gminy i tak muszą za nie kolei zapłacić.

- Mieszkańcy narzekają, że na tych ulicach jest dziura na dziurze. Zgadzamy się z tym, ale do tej pory nic nie mogliśmy zrobić, bo ulice nie należały do nas. Teraz pojawiła się szansa, żeby je odkupić. Będziemy rozmawiać z PKP o cenie - wyjaśnia Katarzyna Wołczańska, rzeczniczka Urzędu Miasta w Jastrzębiu Zdroju.

Cena, za jaką PKP chcą sprzedawać ulice gminom nie jest jeszcze znana

Na transakcję pozwala ustawa o komercjalizacji Polskich Kolei Państwowych, której przepisy weszły w życie w tym roku. Chodzi o setki tysięcy kilometrów zaniedbanych dróg, położonych często w centrach miast. Dotychczas kolej nie chciała się ich pozbywać, teraz sama pisze do gmin prośby o wykupienie ulic.
- Nowe przepisy pozwalają nam na łatwiejszą procedurę zbywania dróg, nawet na oddawanie ich za darmo. Ale jesteśmy spółką prawa handlowego i nie chcemy oddawać gminom naszego majątku za nic, chociaż niektóre tego sobie życzą - podkreśla Jolanta Michalska, dyrektor Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Katowicach. Kolej przygotowała już pisma z ofertą sprzedaży skierowane do kilkunastu śląskich gmin. Za jaką cenę?

Władze kolei przyznają, że zdają sobie sprawę, iż drogi wymagają gruntownego remontu, więc chcą je oddać gminom tanio. - Ale to nie oznacza, że za darmo - podkreśla Jolanta Michalska.
W Jastrzębiu największy problem jest z ulicą Kolejową, która biegnie po terenach będących w użytkowaniu wieczystym PKP. - Tędy nie da się jechać. Fatalny stanu drogi powoduje, że ten rejon miasta jest zaniedbany - mówi Arkadiusz Bajsa, mieszkaniec Jastrzębia.

- Od kilku lat prowadzimy korespondencję z koleją i staramy się przejąć drogę. Sprawa utkwiła w martwym punkcie na poziomie spółek tworzących grupę PKP. Ten problem dotyczy też części ulicy Dworcowej - mówi Wołczańska.
Jeszcze gorzej jest w Żorach. Na osiedlu Pawlikowskiego jedna z dróg wewnętrznych składa się niemal z samych dziur. - To nie jedyny nasz kłopot z drogami PKP. Tę na osiedlu próbowaliśmy wielokrotnie odkupić, ale kolej stawiała niemożliwe do spełnienia warunki. Najpierw żądała umorzenia długów z tytułu niezapłaconych podatków od nieruchomości, a gdy dostała, co chciała, zażądała jeszcze odszkodowania za grunty zajęte pod drogi publiczne. Na to nas nie stać i drogi nie dostaliśmy. Kolej chce zarabiać na tym, co doprowadziła do ruiny - denerwuje się Józef Dziędziel, pełnomocnik do spraw infrastruktury w UM.

W Żorach rozmowy z koleją są bardzo trudne i gmina liczy straty, jakie poniosła z powodu uporu PKP. Kolej nie zgodziła się na przebieg trasy z Raciborza do Pszczyny przez Żory, bo jej zdaniem droga zbytnio by się zbliżyła do jej terenów. A to w razie wypadków mogłoby narazić PKP na straty.
- Musieliśmy inaczej zaplanować przebieg drogi, co jest kosztowne. W dodatku nowa trasa biegnie dość blisko koryta rzeki Rudy, tam ziemia jest miękka, buduje się drożej - narzeka Dziędziel.
Żory nie mogą też dojść do porozumienia z PKP w sprawie kupna dworca. - Mam nadzieję, że przynajmniej w sprawie dróg dojdziemy do porozumienia - dodaje Michalska.

Kolej dysponuje setkami dróg. Jest to spadek z przeszłości. Kiedy stawiano tory, przekazywano kolei cały otaczający je teren. Państwo na tej ziemi budowało drogi, nie zwracając uwagi na formalności. Kiedy jednak porządkowano sprawy majątkowe, wyszło na jaw, że wiele dróg biegnie właśnie przez tereny należące do PKP.

Dla gmin to poważny problem, bo ulice są w fatalnym stanie, ale remontować ich za budżetowe pieniądze nie wolno. Kolej nie łożyła na ich utrzymanie. W rezultacie miasta mają zrujnowane drogi, za które trzeba jeszcze kolei zapłacić. To z kolei blokuje inne inwestycje.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Darek

Kolej zachowuje się jak pies ogrodnika. Sam nie zje i drugiemu nie da czyli woli patrzeć jak zozpadają się drogi i dworce ale jak znajdą się chętni to chcą za to majątek.

n
nie kolejarz

PKP dostało tereny od skarbu państwa za darmo.

Kto stworzył takie przepisy żeby złodzieje bogacili się kosztem społeczeństwa?

Niech PKP sprzedaje sobie tereny, które wcześniej wykupiło, natomias te co dostało za darmo, za darmo powinno oddać samorzondom.

Dodaj ogłoszenie