Jastrzębie. Masowy punkt szczepień nie działa mimo zapowiedzi. Mieszkańcy zbulwersowani. Urząd miasta tłumaczy: doszło do nieporozumienia

Piotr Chrobok
Mieszkańcy Jastrzębia odeszli spod masowego punktu szczepień z kwitkiem. Piotr Chrobok
Mieli szczepić, a nie szczepią! - irytują się jastrzębianie. Masowe szczepienia w Jastrzębiu-Zdroju miały być rozpoczęte we wtorek, 4 maja. Tego dnia miał ruszyć pierwszy masowy punkt szczepień w mieście zlokalizowany w hali widowiskowo-sportowej. Codziennie miało mieć możliwość zaszczepienia się w nim nawet pięćset osób. Punkt ruszy dopiero kolejnego dnia - wyjaśniają w Urzędzie Miasta, dodając, że doszło do nieporozumienia.

Masowy punkt szczepień w Jastrzębiu nie działa mimo zapowiedzi. Mieszkańcy zbulwersowani. Urząd miasta tłumaczy: doszło do nieporozumienia

Pierwszy masowy punkt szczepień w Jastrzębiu-Zdroju nie działa! Pierwsze dawki szczepionki przeciwko COVID-19 jastrzębianie mieli otrzymać 4 maja. Tymczasem osoby, które zdecydowały się pójść do punktu odbiły się od drzwi. Urząd Miasta uważa, że doszło do nieporozumienia i tłumaczy, że punkt ruszy kolejnego dnia.

Tymczasem, pod halą w Jastrzębiu świeciło pustkami. Na sporym parkingu pojawiło się jedynie kilka osób, a i tak odbiły się od drzwi. Kilkuosobowa grupka chodziła od drzwi do drzwi, sprawdzając, że może któreś z nich będą otwarte i uda im się przyjąć szczepionkę przeciwko COVID-19.

Wśród oczekujących osób pojawili się między innymi pani Amalia oraz panowie Czesław i Stanisław. Wszyscy byli zbulwersowani.

To skandal! Żyjemy w stutysięcznym mieście i żebym ja u siebie nie miała możliwości się zaszczepić – denerwuje się pani Amalia. Co chwila łapie za telefon, próbuje dodzwonić się na numery, pod którymi miała odbywać się rejestracja, odpowiada jej cisza.

- Mój mąż jest po zawale i tętniaku. Nie wychodzimy z domu, tylko po najpotrzebniejsze zakupy. Dzieci bardzo ciężko przeszły koronawirusa. Mojemu 42-letniemu synowi po chorobie została astma – tłumaczy mieszkanka Jastrzębia. Dodaje, że otrzymała szansę, by się zaszczepić, ale w innych miastach. Sama nie może jednak jeździć samochodem, jest po operacji oka, dzieci nie chce angażować.

Oburzenia nie kryją również panowie: Czesław i Stanisław. Oboje od dawna próbują się załapać na swoją dawkę szczepionki. - Jestem „rakowcem”, miałem naświetlania w Gliwicach. Od lutego próbuje się zapisać na szczepienie – opowiada pan Czesław, który liczył, że zostanie zaszczepiony jedną z niewykorzystanych dawek.

Podobnie pan Stanisław, który wprawdzie ma już swój termin (5 maja), ale przyszedł zobaczyć na własne oczy, jak funkcjonuje punkt szczepień w jego mieście. Na miejscu zorientował się, że nie funkcjonuje wcale.

Urząd Miasta wyjaśnia, że 4 maja do Jastrzębia miały dotrzeć szczepionki. Szczepienia ruszą jednak nie tego, a kolejnego dnia, w środę 5 maja.

- Pierwsze terminy szczepień ustalono na 5 maja na konkretne godziny właśnie po to, by pod punktem nie gromadziły się tłumy – tłumaczą w magistracie.

Urzędnicy przekonują, że szczepienia miały się rozpocząć 5 maja. Tak głosi nawet najnowszy komunikat urzędu, jednak wcześniejsze informacje wyraźnie podawały datę rozpoczęcia szczepień jako 4 maja.

Jastrzębie do stworzenia punktu szczepień zostało zobligowane na podstawie Narodowego Programu Szczepień. Miasto postanowiło pójść jednak o krok dalej i zamiast jednego wymaganego punktu podało dwa. Obok hali widowiskowo-sportowej miasto chce szczepić także w budynku jastrzębskiego dworca autobusowego.

- Naszym priorytetem jest zaszczepienie jak największej liczby jastrzębian w maksymalnie krótkim czasie. Dla ich dobra i w trosce o ich zdrowie, oczywiście. Chcemy, by jastrzębianie jak najszybciej wrócili do normalności – argumentowała prezydent miasta, Anna Hetman.

Zarówno jeden, jak i drugi punkt przeszły pozytywnie weryfikację przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W przypadku punktu szczepień w budynku dworca decyzja jeszcze nie zapadła.

- Czekamy jeszcze na decyzję wojewody. Gdy tylko będzie pozytywna, będziemy mogli tam szczepić dodatkowo minimum 300 osób dziennie – deklaruje II prezydent miasta, Roman Foksowicz.

Problemy kadrowe gastronomii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie