Jastrzębie-Zdrój i system teleopieki dla seniorów. Drugi taki w Polsce

Bartosz Wojsa
Zofia i Tadeusz Szymczak z Jastrzębia-Zdroju ciężko chorują. Właśnie dla takich osób powstał specjalny program wsparcia teleopiekuńczego
Zofia i Tadeusz Szymczak z Jastrzębia-Zdroju ciężko chorują. Właśnie dla takich osób powstał specjalny program wsparcia teleopiekuńczego Dziennik Zachodni
Udostępnij:
Wciskamy guzik na bransoletce czy wisiorku, a ratownicy medyczni ruszają na pomoc. Wiedzą, na co chorujemy i gdzie trzymamy leki.

Wystarczy wcisnąć guzik na
bransoletce lub wisiorku, który zawsze mamy przy sobie, a natychmiast pracujący nieustannie w Śląskim Centrum Alarmowym teleopiekunowie rozpoczną procedurę organizowania pomocy. Nasz sąsiad, kuzyn, córka czy opiekun otrzymają pełną informację o tym, co nam się stało, jakiej pomocy potrzebujemy, a w przypadku wzywania służb ratunkowych – ratownik medyczny uzyska też informację o naszych chorobach, a nawet o tym, w której szafce w mieszkaniu trzymamy leki. System teleopieki wystartował w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie powstało drugie w Polsce – zaraz po Gdyni – profesjonalne Centrum Alarmowe. Efekt? Blisko 500 urządzeń trafi dla seniorów ze Śląska, w tym 290 z podregionu rybnickiego, które pozwolą im czuć się bezpiecznie we własnym domu. Za darmo!

23 lata temu lekarze uznali, że Zofia Szymczak z Jastrzębia-Zdroju musi przejść operację kręgosłupa. Diagnoza? Niemal całkowity zanik mięśni lewej części ciała. Teraz jastrzębianka musi poruszać się na wózku. Jej mąż, Tadeusz, też ciężko choruje. Jest po pierwszym zabiegu, ma „żelazne kolano” – czeka go jeszcze zabieg drugiego kolana. Z protezą ciężko mu się poruszać, wspomagają go kule.

– Nieraz zdarza się, że przewrócę się z wózka w łazience, a mąż na przykład jest na zakupach i nie jest w stanie mi pomóc. Leżę wtedy w bezruchu nawet pół godziny, a nie jestem w stanie zadzwonić po pomoc, bo telefon jest w innym pokoju. Zresztą, w sytuacji stresowej chyba nie umiałabym wybrać numeru alarmowego, choć wstyd to przyznać – mówi 67-letnia emerytowana fryzjerka.

Właśnie dla takich osób jak pani Zofia i jej mąż Tadeusz powstał specjalny program wsparcia teleopiekuńczego, który startuje teraz w podregionie rybnickim. Siedziba projektu oraz centrum teleopieki powstały przy ulicy Armii Krajowej 25 w Jastrzębiu-Zdroju (budynek przed WORD-em).

– Projekt jest przeznaczony dla osób, które nie są w pełni samodzielne, a ich aktywność ograniczona jest do własnego domu z uwagi na podeszły wiek, niepełnosprawność czy stan zdrowia – tłumaczy Magdalena Pękowska, teleopiekun Śląskiego Centrum Alarmowego.

Osoby, które się zgłoszą i przejdą weryfikację, otrzymają urządzenia teleinformatyczne w postaci bransoletki lub wisiorka, które pozwalają na 24-godzinny kontakt z pracownikami Centrum Alarmowego. Teleopie-kunowie będą pomagać podopiecznym w przypadku zaistnienia zagrożenia dla ich życia i zdrowia, ale także w przypadku podwyższonego stresu, lęku czy samotności.

Urządzenie jest wodoodporne, nie uczula, można je nosić ze sobą zawsze i wszędzie – najczęściej na nadgarstku lub na szyi. Zasięg czujnika, który montuje się w domu, wynosi 300 metrów. Chodzi więc o to, by być bezpiecznym w czterech ścianach. Gdy dzieje się coś złego, wystarczy wcisnąć przycisk, a teleopiekunowi wyświetlą się wszystkie informacje, które mu podaliśmy (najlepiej podać jak najwięcej szczegółów przy okazji rejestracji), czyli na przykład numery telefonów do sąsiadów, rodziny, bliskich, ale także historia naszych chorób, a nawet to, w której szafce i pokoju znajdują się leki. – Teleopiekun analizuje sytuację, wspiera psychologicznie podopiecznego i w razie potrzeby kontaktuje się ze służbami ratunkowymi lub stworzoną w projekcie siecią pomocową. Pozostaje w kontakcie do momentu udzielenia pierwszej pomocy lub rozwiązania problemu. Bez względu na porę dnia i nocy w Centrum Alarmowym czekają na wezwania doświadczeni w pracy z seniorami opiekunowie medyczni, asystenci senioralni, mamy nawet psychologa – wylicza Magdalena Pękowska.

Bateria w urządzeniu wystarcza zazwyczaj na 5 lat. Jeśli się zużyje, urządzenie błyskawicznie przekazuje takową informację do centrali – senior nie musi się więc niczym martwić. Pierwsze 20 miesięcy korzystania z projektu jest darmowe, a później trzeba płacić niewielki abonament (ok. 30 zł). – To nieduża cena za bezpieczeństwo – oceniają państwo Szymczakowie.
Na razie – gdy zamykaliśmy to wydanie gazety – do projektu zgłosiło się 17 osób. Każdy ma więc szansę zgłoszenia się i wzięcia udziału w programie.

Co należy zrobić? Informacje o projekcie oraz formularze zgłoszeniowe można uzyskać w biurze przy ul. Armii Krajowej 25 oraz w Ośrodku Pomocy Społecznej w Jastrzębiu-Zdroju. Więcej informacji w sprawie projektu udzieli również: Anna Kuśnierz pod numerem telefonu 32 470-60-77 lub pod adresem 
e-mail: a.kusnierz@ebi.org.pl. W projekcie mogą wziąć udział seniorzy w wieku 60+.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc
Na takie coś czekałam! W niemczech siostra ma od dawna, myślalam, że u nas nie dożyję takich rzeczy.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie