Jastrzębski Węgiel - Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3 ZDJĘCIA RELACJA Pierwsze zwycięstwo zawiercian w Jastrzębiu

Piotr Chrobok
Aż do środy Aluron CMC Warta Zawiercie nigdy nie wygrał w Jastrzębiu. Piotr Chrobok
To były derby z prawdziwego zdarzenia! W Jastrzębiu, Jastrzębski Węgiel zmierzył się z Aluronem CMC Wartą Zawiercie i po emocjonującym spotkaniu uległ Jurajskim Rycerzom 1:3. Dla siatkarzy z Jury było to pierwsze w historii zwycięstwo w hali Pomarańczowych, którzy z kolei odnieśli pierwszą porażkę pod wodzą Andrei Gardiniego. Zobaczcie zdjęcia z meczu Jastrzębski Węgiel – Aluron CMC Warta Zawiercie!

W zaległym, derbowym spotkaniu PlusLigi w Jastrzębiu-Zdroju zmierzyły się ze sobą dwie najlepsze w tym momencie drużyny województwa Śląskiego.

Pewni drugiej lokaty w tabeli po rundzie zasadniczej gospodarze, siatkarze Jastrzębskiego Węgla walczyli w tym meczu jedynie o prestiż oraz o zgromadzenie jak największej liczby punktów i śmiało mogli potraktować ten pojedynek jak przetarcie przed fazą play-off.

O wiele więcej do ugrania w środowym meczu mieli goście - Aluron CMC Warta Zawiercie - którzy wciąż mają jeszcze szansę na poprawienie swojej pozycji w ligowym zestawieniu.

Czy z tego powodu, czy też nie, otwarcie derbowej potyczki należało do przyjezdnych. Po błędzie w ataku Mohammeda Al Hachdadiego i kilkakrotnie obitym punktowo bloku, Aluron objął czteropunktowe prowadzenie (10:6). Wówczas o czas poprosił trener gospodarzy, Andrea Gardini. Przerwa na żądanie pomogła nieco Pomarańczowym, ale z przodu wciąż byli zawiercianie.

Kiedy wydawało się, że zdobyty w dość kuriozalnych okolicznościach punkt na 17:11 dla gości "zabił" emocje tej części meczu, w polu zagrywki jastrzębian pojawił się Rafał Szymura i odrobił kilka oczek. Mimo to z finalnej wygranej cieszyli się podopieczni trenera Igora Kolakovicia, którzy wygrali (25:19).

Drugi set do pewnego momentu również toczył się pod dyktando siatkarzy z Zawiercia, którzy zagrywką układali sobie jego losy. Znakomicie z roli serwującego wywiązał się były gracz Pomarańczowych, obecnie występujący w drużynie Jurajskich Rycerzy, ich kapitan, Mateusz Malinowski, który zdobył tym elementem gry kilka punktów, raz zaliczając nawet trafienie w Al Hachdadiego i tworząc na pozór bezpieczną przewagę (12:8) dla gości.

Na pozór, gdyż po sześciu kolejnych zdobytych punktach, z których większość była dziełem bloku, to jastrzębianie objęli prowadzenie (16:15). Utracona dominacja Aluronu rozchwiała jego zawodnikami, którzy w tej partii musieli uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla (20:25).

Odwrócone losy drugiej odsłony, choć powinny dodać wiatru w żagle miejscowym nie porwały jastrzębian do boju. Z drugiej strony, jak gdyby nic się nie stało grali zawiercianie, którzy przodowali (10:7). Później po potężnym serwisie speca od zagrywki, Jakuba Buckiego prowadzenie (11:10) objął Jastrzębski Węgiel, ale chwilę po tym znów na czele (17:13) był Aluron. Zryw Pomarańczowych w końcówce był nieskuteczny i w trzeciej partii górą byli przyjezdni (25:20).

W czwartym secie błyskawicznie, wysokie jak na pierwszą część partii prowadzenie objął Aluron (8:4). Goście niemiłosiernie blokowali jastrzębian, a ci raz po raz obijali ich blok, tracąc kolejne punkty. Będący na fali przyjezdni pruli do zwycięstwa (14:7). To z każdym kolejnym oczkiem było coraz bliżej, a po 25. punkcie stało się faktem (25:13)

Środowa wygrana zawierciańskich siatkarzy w Jastrzębiu była pierwszą w historii dla zawodników tej drużyny odniesioną w domu jastrzębian. Jednocześnie była to pierwsza porażka Jastrzębskiego Węgla pod wodzą trenera Andrei Gardiniego.

- Chcieliśmy zmazać plamę z ostatniego meczu z naszej hali (z Vervą Warszawa - przyp.red). Daliśmy odpocząć zawodnikom, którzy grali częściej i świeża krew też na pewno sporo wniosła - oceniał historyczne zwycięstwo Aluronu w Jastrzębiu, Mateusz Malinowski.

W opinii środkowego Jastrzębskiego Węgla, Łukasza Wiśniewskiego, jego drużyna po prostu nie dojechała na to spotkanie.

- Widząc poniekąd rezerwowy skład Zawiercia, myśleliśmy, że ten mecz sam się wygra. Goście pokazali, że tak nie będzie. Nasza gra dzisiaj się nie zazębiała. Jedną dobrą akcję przeplataliśmy czterema złymi – tłumaczył przyczyny porażki Wiśniewski, który wykluczył, jakoby za słabszą postawę jastrzębian odpowiadała pewność drugiego miejsca w lidze.

Niewykluczone, że zaległe starcie w Jastrzębiu pomiędzy Pomarańczowymi a Jurajskimi Rycerzami nie było ostatnim w tym sezonie. Jeśli ligowa lokata zawiercian nie ulegnie zmianie, oba zespoły trafią na siebie już w ćwierćfinałowych play-offach.

- Oprócz Zaksy nikt nie jest nam straszny – dodał najlepszy zawodnik spotkania w Jastrzębiu, Mateusz Malinowski, pytany o ewentualny kolejny pojedynek między tymi drużynami w fazie play-off.

Jastrzębski Węgiel – Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3 (19:25, 25:20, 20:25, 13:25)

Jastrzębski: Al Hachdadi, Kampa, Gladyr, Wiśniewski, Fornal, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Louati, Bucki, Szalacha, Tervaportti.

Aluron: Malinowski, Gjorgiew, Kania, Niemiec, Orczyk, Halaba, Andrzejewski (libero).

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie