Jastrzębski Węgiel - Verva Warszawa Orlen Paliwa 2:3 ZDJĘCIA, RELACJA Jastrzębianie wypuścili pewną wygraną

Piotr Chrobok
Jastrzębski Węgiel był o włos od pierwszej domowej wygranej nad Vervą Warszawa od 2018 roku i zaprzepaścił szansę na zwycięstwo. Piotr Chrobok
Jastrzębski Węgiel poniósł drugą z rzędu porażkę w PlusLidze. W zaległym, przekładanym kilka razy z powodu koronawirusa spotkaniu z Vervą Warszawa, Pomarańczowi po tie-breaku ulegli stołecznej drużynie. Jastrzębianie mają prawo być wściekli. Gdyby w trzecim secie wykorzystali choć jedną z piłek meczowych, to oni cieszyliby się z wygranej. Zobaczcie zdjęcia z meczu Jastrzębski Węgiel – Verva Warszawa Orlen Paliwa.

Aż osiem spotkań tylko w samym styczniu rozegrają siatkarze Jastrzębskiego Węgla. W dwóch pierwszych meczach podopieczni trenera Luke'a Reynoldsa radzili sobie w kratkę. Jastrzębianie odnieśli pewne zwycięstwo w derbach Śląska, a następnie dosyć sensacyjnie ulegli beniaminkowi z Nysy.

W swoim trzecim styczniowym spotkaniu Pomarańczowi stanęli jak dotąd przed zdecydowanie najtrudniejszym wyzwaniem. Rywalem siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju była stołeczna Verva Warszawa Orlen Paliwa.

Dla obu drużyn było to już kolejne podejście do rywalizacji w Jastrzębiu. Wcześniej za każdym razem na przeszkodzie stawał koronawirus, na którego najpierw zapadli siatkarze ze stolicy, a następnie aż dwukrotnie jastrzębianie.

Hitowy pojedynek zawodnicy Jastrzębskiego Węgla chcieli wykorzystać do rehabilitacji za porażkę ze Stalą Nysa.

- Naszym celem są trzy punkty. Musimy pozbierać się po naszym prawdopodobnie najsłabszym meczu w tym sezonie i powrócić na zwycięską ścieżkę - stwierdził przed meczem z Vervą rozgrywający JW, Lukas Kampa, dodając, że zadanie nie będzie łatwe, gdyż ekipa z Warszawy znajduje się obecnie w stabilnej dyspozycji. Obawy byłego kapitana okazały się słuszne. Jastrzębski Węgiel nie stanął na wysokości zadania i przegrał ze stołeczną drużyną.

Jastrzębianie w dobrym dla siebie stylu otwarli mecz. Kąśliwa zagrywka zawodników Pomarańczowych powodowała ogromne problemy u rywali, a im samym dała kilka punktów przewagi. Z czasem siatkarze Vervy opanowali jednak serwis gospodarzy i dogonili ich na odległość jednego oczka (18:17). Wówczas wszystko na jedną kartę postawił trener Luke Reynolds. Australijczyk wysłał do boju Jakuba Buckiego. Bohater zeszłorocznego starcia z Zenitem Kazań wywiązał się ze swojej roli. Potężnie zagrywając stworzył podwaliny pod zwycięstwo (25:18).

Drugi set nie układał się po myśli Jastrzębskiego Węgla, ale podrażniona ostatnią porażką w Nysie 2. drużyna PlusLigi wyszła z opresji obronną ręką serwujących. Po asach Lukasa Kampy i Jurija Gladyra miejscowi wyrównali stan rywalizacji. W samej końcówce, na piłkę setową ponownie do pola zagrywki powędrował Bucki i znów zrobił to, co do niego należało. Piekielnie silnym serwisem rozbił przyjęcie gości, zdobywając decydujące oczko.

Od trzeciej partii rozpoczął się dramat gospodarzy. Jastrzębianie, choć wyszli na kilkapunktowe prowadzenie i mieli po swojej stronie wszystko, w tym piłki meczowe, by skończyć wtorkowe spotkanie, nie przechylili szali zwycięstwa na swoją stronę i przypłacili to porażką na przewagi (25:27). Porażką Pomarańczowych zakończyła się też czwarta odsłona, wobec czego o tym, do kogo powędrują dwa punkty miał zadecydować tie-break.

W nim rozpędzeni goście dokończyli dzieło rozpoczęte w trzecim secie. Od samego początku przyjezdni dążyli do wygranej. Wykorzystując mnożące się błędy jastrzębian, momentalnie zdobyli przewagę której nie oddali do końca wygranej 15:9 partii.

Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, Rafał Szymura przyznał, że trudno doszukać się co tak naprawdę "zacięło się" w grze jego drużyny po drugiej partii.

- Załamaliśmy się, coś w nas pękło. To było widać w kolejnych setach, nie byliśmy już tym zespołem, co wcześniej - tłumaczył Szymura i dodał: Musimy szybko się podnieść, złamać ten mały kryzysik, bo liga jest nieubłagana.

Przegrywając z Vervą jastrzębianie ponieśli drugą porażkę z rzędu. To ich pierwsza taka niekorzystna mini seria w tym sezonie. Pomarańczowi nie wykorzystali także szansy na pierwszą domową wygraną nad drużyną z Warszawy od 2018 roku.

Jastrzębski Węgiel – Verva Warszawa Orlen Paliwa 2:3 (25:18, 25:23, 25:27, 19:25, 9:15)

Jastrzębski Węgiel: Al Hachdadi, Kampa, Wiśniewski, Gladyr, Szymura, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Tervaportti.

Verva Warszawa: Superlak, Trinidad, Nowakowski, Wrona, Kwolek, Grobelny, Wojtaszek (libero) oraz Ziobrowski, Król.

Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie