Jaworzno. Tak wygląda teren pod budowę fabryki Izera. To las czy pogórnicza hałda? Inwestycja ma powstać na 118 hektarach

Kacper Jurkiewicz
Kacper Jurkiewicz

Wideo

Budowa fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie budzi ostatnio duże kontrowersje. Rozmawiają o niej mieszkańcy województwa, a także politycy i samorządowcy. Wybrałem się z naszym fotoreporterem, by sprawdzić, co znajduje się na terenie, na którym ElectroMobility Poland ma postawić fabrykę Izery.

Teren pod budowę fabryki Izery to las czy hałda? Sprawdzamy

O tym, że Jaworzno zostało wybrane na lokalizację fabryki samochodów elektrycznych Izera, dowiedzieliśmy się w grudniu 2020 roku. Nieoficjalnie jednak mówiło się o tym już kilka miesięcy wcześniej. Fabryka ma objąć działkę niedaleko elektrowni. Z inwestycją nie zgodziło się Nadleśnictwo, które alarmowało, że przedsięwzięcie ma objąć 238 hektarów, z czego na samą fabrykę ma zostać przeznaczone 118 hektarów. Tereny mają zostać przekazane w ramach tzw. specustawy LexIzera. Oznacza to, że pod topór miałoby pójść wiele drzew. Prezydent Jaworzna, Paweł Silbert, oświadczył w otwartym liście, że teren na fabrykę to tylko formalnie las, a tak naprawdę jest to jedynie pogórnicza hałda. Postanowiliśmy przyjechać do Jaworzna i zobaczyć, na co tam natrafimy.

Na teren, który został wybrany na fabrykę można podjechać bez większych problemów samochodem. Znajduje się przy ulicy Wojska Polskiego, naprzeciwko widać kominy elektrowni. Tereny te otaczają wysokie drzewa. Jest nawet droga, którą można wjechać, by dostać się bliżej. Warto jednak uważać, bo po deszczowych dniach robią się tutaj doły z błotem i łatwo można w nich utknąć. Od strony DK79 jedziemy po ziemi i piasku. Po drodze przejeżdżamy przez zalesiony teren. Główny teren, na którym ma stanąć fabryka Izery, to rzeczywiście pogórnicza hałda. Czuć to pod nogami. Wystarczy zrobić kilka kroków, by natrafić pod nimi na łupek.

Gdzieniegdzie znajduje się mała roślinność. Trochę krzaków, trawy. To prawdopodobnie efekty próby zalesienia tego terenu, które według prezydenta Jaworzna się nie udały. Widać młode rosnące rośliny, ale również te w gorszym stanie. Szczególnie jeśli przyjrzy się okolicznym drzewom. A tych jest naprawdę sporo. Bo choć teren hałdy jest spory, to jest on otoczony przez las. Temu nie można zaprzeczyć. Znad niego, po drugiej stronie, wystają kominy elektrowni. W pobliżu hałdy mieszkają także zwierzęta. Natrafiliśmy na ślady kopyt, prawdopodobnie sarny, sporo owadów czy jaszczurkę. Na północny-wschód od hałdy możemy przechodząc przez las znów dotrzeć do DK79. Jednak to „ślepy zaułek”.

Żeby dojść na hałdę, trzeba przedrzeć się przez las. Warto tu patrzeć pod nogi

Teren jest naprawdę ogromny. Oczywiste jest jednak, że będzie trzeba wyciąć tutaj drzewa pod budowę fabryki. Nie wspominając już o innych zakładach produkcyjnych, które mogą powstać tuż obok. Zawróciliśmy, by spróbować trafić na ten obszar z innej strony. Zatrzymaliśmy się przed przejazdem kolejowym i poszliśmy wzdłuż… lasu. Tego podobno tutaj nie ma. Nie sposób jednak jest wjechać, bo nie ma tutaj odpowiedniej drogi, a teren otacza przyroda. Po tej stronie działki znajdują się wspomniane przez prezydenta Jaworzna rury oraz druty wysokiego napięcia.

- Teren jest pocięty liniami kolejowymi, liniami wysokiego napięcia i ciepłociągami z leżącego po drugiej stronie ulicy kompleksu trzech węglowych elektrowni – pisał Paweł Silbert, i z tym się zgadzam.

Zanim dojdzie się jednak do wspomnianej przez niego hałdy, trzeba przedostać się przez lasek. Po deszczu jest to dość utrudnione – są tu ogromne kałuże, błoto. Jest ślisko, więc trzeba uważać, gdzie, i jak stąpamy.

- Nawet ciek, który płynie jego skrajem, wypływa z rur i pomp nieistniejącej już kopalni. Dlatego jego woda ma taki ceglasty kolor. To jedyna woda jaka tam jest. Nie ma tam nawet wód gruntowych, bo płytkie korytarze sztolni kopalnianych skutecznie go zdrenowały – napisał prezydent Jaworzna.

Rzeczywiście, w lesie natrafiliśmy na rury oraz tereny wodne, z których wypływa brunatna woda. W otoczeniu drzew i krzewów nie sposób nie zwrócić na nią uwagi. Po małej wspinaczce wychodzi się po drugiej stronie hałdy. Tutaj znowu trafiamy na łupek. Ale nie tylko. Trzeba ostrożnie patrzeć pod nogi, bo porozrzucane są tutaj fragmenty materiałów górniczych. Można trafić na wystające z ziemi gumowe elementy dawnych instalacji czy na fragmenty taśm transportowych. To zapewne zaledwie kilka z zapowiadanych przez prezydenta Jaworzna ośmiu milionów ton pogórniczych odpadów. Są też ślady zwierząt, które jak już wspominałem, zapewne mieszkają w pobliskim lesie i czasem odwiedzają polanę przy hałdzie.

Miasto czeka na specustawę. Jaworzno propaguje ekologiczne rozwiązania

W ramach specustawy pod inwestycje może zostać przekazane aż 25 działek na terenie Jaworzna. Największa ma rozmiar 118,0671 ha. Inne znajdują się obok i wspólnie miałyby tworzyć Jaworznicki Obszar Gospodarczy. Nie wiemy jeszcze, ile drzew może zostać wyciętych pod inwestycje. Być może miasto zdecyduje się na większe nasadzenia w zamian za wycinkę. W końcu prezydent chwali się różnymi terenami zielonymi, o które dba gmina.

Rzeczywiście, można ją pochwalić za ciekawe, ekologiczne rozwiązania. W 2020 roku tereny po dawnej hałdzie Piłsudski zostały zamienione w Park Angielski, w którym wolny czas spędzają mieszkańcy. Miasto od lat bierze aktywny udział w ochronie populacji chomika europejskiego. Tegorocznym latem na jaworznickich polach wsiedlano kolejne chomiki. Również część muraw w mieście "koszona" jest przez wypas owiec. Trochę więc zaskakuje budowa fabryki w tym miejscu.

Nie można także zapominać, ze inwestycja może być kołem ratunkowym dla Jaworzna. Miasto, którego głównym fundamentem ekonomicznym jest kopalnia i zasilana węglem elektrownia w końcu straci źródło dochodów. Powoli odchodzimy od węgla, trzeba więc patrzeć w przyszłość już teraz, samorządowcy zdają sobie z tego sprawę.

- W Jaworznie wiemy, że czas węgla nieuchronnie dobiega końca. Nie mamy złudzeń, że za kilkanaście, a może już za kilka lat stracimy ekonomiczny fundament miasta. Godzimy się z tym. Nie jesteśmy klimatycznymi egoistami – pisał Silbert.

Nie przeocz

Urzędnicy z Jaworzna porównują budowę fabryki Izery do przedsięwzięcia na miarę budowy elektrowni. Wtedy to rozwinął się tutaj przemysł i za pracą przybyło mnóstwo ludzi. Budowa fabryki może zapewnić więc kolejne miejsca pracy. Miasto chce uniknąć bezrobocia, z którym przed laty musiało się mierzyć.

Sprawdzając, gdzie zostanie wybudowana fabryka samochodów elektrycznych w Jaworznie, spacerowałem przez las. Choć główny teren rzeczywiście jest hałdą, na której napotkamy na górnicze odpadki i małą roślinność, to żeby do niego dotrzeć, trzeba przejść lub przejechać przez tereny leśne. Obok wyznaczonej działki również znajdują się różne wysokie drzewa i krzewy. To zapewne dom dla różnych gatunków zwierząt. Jeśli prezydent Andrzej Duda podpiszę specustawę, większość z tych terenów zielonych zapewne zniknie. Oprócz fabryki Izery na tym terenie powstaną kolejne zakłady pracy, a ich powstanie będzie związane z kolejną wycinką drzew. Straszna szkoda.

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie