Jej firma wymyśliła nowoczesny telefon dla górników pod ziemią

Katarzyna Pachelska
Joanna Płachetka Marzena Bugała-Azarko
Rozmowa z Joanną Płachetką, prezes firmy 2rhp w Rudzie Śląskiej.

Jest pani prezesem firmy 2rhp z siedzibą w Rudzie Śląskiej. Mało kto jeszcze o was słyszał, a wymyśliliście coś przełomowego dla branży górniczej...
To Resys, czyli system komunikacji bezprzewodowej do wyrobisk podziemnych.

Brzmi dość skomplikowanie. To coś na kształt telefonów komórkowych dla górników?
W wielkim uproszczeniu - tak. Oczywiście komórki głęboko pod ziemią nie działają, my wymyśliliśmy system, który jest równie, a może i bardziej pożyteczny niż telefony komórkowe, a przy tym użyteczny w ciężkich warunkach wyrobisk podziemnych (jak np. hałas, zapylenie, ograniczona widoczność), w kopalniach węgla czy innych minerałów. W kopalni wszystko pracuje, zmienia się dynamicznie, teraz w tym miejscu jest ściana, a za tydzień - w innym. Stąd potrzeba korzystania z mobilnej sieci, w której można prowadzić komunikację audio.

Jednak w kopalniach istnieje system komunikacji, przecież górnicy lub ratownicy górniczy jakoś porozumiewają się z „górą” albo ze sobą nawzajem.
Nasz system jest szczególnie polecany do tych wyrobisk, które są zagrożone wybuchem metanu i pyłu węglowego. W skład systemu Resys wchodzi komunikator - odpowiednik radiotelefonu, a sieć zbudowana jest za pomocą repeaterów - urządzeń odpowiadających BTS-om, czyli stacjom bazowym telefonii komórkowej. Dzięki nim można zbudować sieć na takim odcinku, na jakim jest potrzebna. W tej sieci można rozmawiać ze sobą w dupleksie (w dwóch kierunkach naraz), czyli tak, jak prowadzimy rozmowy przez komórkę. Nie ma tu przycisku „push to talk”, jaki jest w zwykłych systemach komunikacji bezprzewodowej pod ziemią. Nasz system nie ma odpowiednika na świecie.

Czy dobrze rozumiem, że górnicy mogą dzięki systemowi Resys rozmawiać ze sobą w czasie rzeczywistym, a do tej pory jeden mówił, wciskając odpowiedni przycisk, a drugi mógł go w takiej chwili tylko słuchać, bo nie miał możliwości mówienia?
Tak. To jest szczególnie kłopotliwe w przypadku dynamicznych akcji ratunkowych, gdy ratownicy muszą się ze sobą porozumiewać błyskawicznie. My nasz system od początku tworzyliśmy we współpracy z Centralną Stacją Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, z myślą o ratownikach. Chodziło o to, by łączność była bezprzewodowa, bo przewód niekoniecznie się sprawdza w takich warunkach, a walkie-talkie nie działają na wszystkich odcinkach, szczególnie gdy jest załom czy tama.

Czy państwa system był już użyty w jakiejś akcji ratowniczej?
Jeszcze nie, bo jest na etapie wdrażania. Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego jest już wyposażona w Resys i go wdraża, a to w takich jednostkach trwa, bo wszyscy ludzie muszą być przeszkoleni i doskonale znać tę technologię. Jesteśmy w trakcie szkoleń, staramy się dostosowywać system do konkretnych użytkowników, bo akcja ratownicza odbywa się w wielkim stresie i ci ludzie nie mogą się zastanawiać nad tym, czy dobrze włączyli sprzęt. Urządzenie ma być jak najbardziej automatyczne, i nad tym jeszcze pracujemy. Jeśli chodzi o hardware, to urządzenia, stworzone i zaprojektowane przez naszych polskich konstruktorów, są gotowe, ale oprogramowanie, które również jest nasze, możemy ciągle modyfikować.

Resys rzeczywiście nie ma konkurencji na świecie?
Tak. Jedynym, który zbliża się nieco do naszego, jest system amerykańskiej firmy IWT o nazwie Sentinel, ale on jest simpleksowy, ma przycisk „push to talk”, co jest kłopotliwe, bo zajmuje ręce ratownika, a przy tym wymusza komunikację tylko w jednym kierunku naraz. Nasz system świetnie się sprawdza, gdy zastęp ratowników jest wyposażony w aparaty oddechowe, które ograniczają możliwość komunikacji. Przy zastosowaniu mikrofonu Komunikatora Osobistego systemu Resys do aparatu, ratownicy dobrze słyszą się nawzajem. U nas do analizy, czy jest to głos, czy nie, służy mikrofon kostny, który w ten sposób eliminuje wszystkie szumy, zakłócenia. To się sprawdza - dźwięk jest czysty, mowa zrozumiała, i o to chodzi w akcji ratowniczej. Robiliśmy testy w kopalni Bogdanka, na ścianie, przy pracującym kompleksie ścianowym, i okazało się, że górnicy mogli wreszcie porozumiewać się bez problemu, bo bardzo dobrze się słyszeli. Dodatkowo elementem systemu jest baza, dzięki której kierownik akcji na dole może się komunikować z pięcioma zastępami oraz kierownikiem akcji i sztabem na powierzchni (w starych systemach tylko zastępowy ma łączność z bazą). Istnieje też możliwość lokalizowania górników pod ziemią, co jest bardzo istotne, bo można dzięki temu szybciej dotrzeć do górników - ofiar tąpnięć. Podczas akcji ratowniczej możemy monitorować przemieszczanie się ratowników. System może także ostrzegać przed np. nadjeżdżającą kolejką. Chroni też słuch. Staramy się właśnie o patent europejski dla tej technologii.

Czy od początku było wiadomo, że pani firma będzie się zajmować nowoczesnymi technologiami w górnictwie?
Nie, zaczynaliśmy w innej branży, od 2004 r. tworzyliśmy radiową sieć rozproszoną, która ściągała dane i wysyłała kalendarze do liczników energii elektrycznej. Do tej sieci mieliśmy własny hardware, z czego jesteśmy dumni, bo tworzymy coś własnego, a nie korzystamy z cudzych dokonań. Polskie firmy unikają tworzenia autorskiej elektroniki, bo jest to bardzo pracochłonne. Wracając do pytania - któregoś dnia ktoś zapytał nas, czy byśmy nie zrobili sieci do przesyłania danych w kopalni. Byliśmy w dwóch kopalniach i sprawdziliśmy, na jakiej częstotliwości publicznej taka sieć najlepiej będzie działać. Zaczęliśmy robić system do sterowania kombajnem. Zdumiało nas to, że ludzie w kopalni pracują na dole w zasadzie bez żadnej komunikacji „mobilnej”, a szczytem technologicznym jest dwóch operatorów kombajnu połączonych kablem. Stworzyliśmy rozwiązanie do pracy w warunkach hałasu, ale na powierzchni. Nawet sprzedaliśmy pewną liczbę tych słuchawek, które świetnie działają do dzisiaj. Gdy zaczęliśmy myśleć, żeby ze słuchawek zrobić produkt bardziej masowy, natknę

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Górnik

Takich systemów jest wiele min Becker Mining System, Systemy łaączności W lan pod ziemią w lokomotywach górniczych i kolejkach podwieszanych

c
czytacz

To jeszcze teraz kredyt z banku na prezenty dla górniczych (+ ewentualnie Związkowców) decydentów by "sprawę pchnęli do przodu" i można zacząć produkcję ...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3