Jeśli ludzie oddają szpik, to czemu nie mogą oddać nerki lub części wątroby

Agata PustułkaZaktualizowano 
123rf
Profesor Jan Talar, lekarz zajmujący się wybudzaniem chorych ze śpiączki, zaszokował kilka dni temu naukowców i lekarzy zgromadzonych na specjalistycznym sympozjum w Poznaniu. Podczas swojego wykładu ogłosił, że nie istnieje coś takiego jak śmierć pnia mózgu i przez to organy do przeszczepu pobiera się od osób żywych!

- Słowa profesora Jana Talara są oburzające, kłamliwe, niepoparte żadnymi dowodami. Wygłaszane opinie sieją strach, zamęt. Są nie do zaakceptowania - powiedział nam dr Jarosław Wilk, anestezjolog z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu, jeden z najbardziej aktywnych w kraju koordynatorów szpitalnych ds. transplantacji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Sosnowiec: Bank Tkanek w Szpitalu św. Barbary ułatwi pacjentom dostęp do przeszczepów [ZDJĘCIA]

Słowa prof. Talara podważają bowiem uznaną medyczną wiedzę: skoro specjalista ma wątpliwości, to co dopiero mają powiedzieć zwykli ludzie, którzy decydują się na oddanie narządów swojej bliskiej osoby? Czy aby ta wypowiedź nie zmniejszy liczby transplantacji w naszym kraju?

Polska znajduje się na ostatnim miejscu w Europie, jeśli chodzi o przeszczepy rodzinne nerek, choć to najpewniejszy i najbezpieczniejszy sposób transplantacji. W tym roku, do tej pory, przeprowadzono 43 takie operacje, a mogło być ich znacznie więcej. Od dawców zmarłych przeszczepiono 815 tych narządów, ale i tak na nową nerkę czeka obecnie ponad 1400 pacjentów.

CZYTAJ KONIECZNIE:
Twoja zgoda na przeszczep może uratować życie wielu osobom

Podobnie sprawa wygląda w przypadku przeszczepów wątroby. By uratować chorego, też można oddać część swojego narządu. Tak zdarzyło się w tym roku 14 razy. Jednak zgodnie z polskim prawem, dawca żywy może oddać swój narząd lub jego część tylko na rzecz krewnego w linii prostej, osoby przysposobionej lub małżonka oraz na rzecz innej osoby, jeśli uzasadniają to względy osobiste. Ten dość enigmatyczny zapis wymaga specjalnego "dochodzenia", uprawniającego do pobrania narządu. Gdy zechcemy oddać nerkę np. partnerowi, przyjacielowi czy konkubentowi, to wymagana jest zgoda komisji etycznej oraz sądu rodzinnego. Procedury trwają długo i to główny powód rezygnacji z korzystania z nich. Właśnie te przepisy nie pozwoliły na pobranie fragmentów wątroby od dawców, którzy spontanicznie zgłosili taką chęć do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, by ratować czterolatkę zatrutą grzybami. Ostatecznie dziewczynka otrzymała wątrobę od dawcy zmarłego, zaś jej stan wciąż jest bardzo ciężki.

CZYTAJ TAKŻE:
Od rozmów lekarzy z rodzinami dawców zależy życie czekających na przeszczep

Skoro jednak przeszczepiamy szpik od dawców niespokrewnionych i całkowicie nam nieznanych, to czemu nie możemy tak samo postępować w przypadku nerek?

Aby zmienić zasady, trzeba wprowadzić, wzorem m.in. Stanów Zjednoczonych, tzw. przeszczepy krzyżowe, umożliwiające wymianę organów między potrzebującymi, a obcymi sobie rodzinami. Jak pokazuje doświadczenie światowych ośrodków, takie działanie ma sens. Niedawno media informowały o operacji w Hajfie, w czasie której nerkami wymieniły się rodziny arabska i żydowska. Lekarze mówili, że względy polityczne czy religijne nie miały kompletnie żadnego znaczenia w obliczu sytuacji ratowania życia bliskiej osoby.

Oczywiście wymiana nie była przypadkowa, ale podparta badaniami. Zawsze szuka się narządu spełniającego określone warunki medyczne. Kiedy program ruszy w Polsce? - Najpierw musimy adaptować amerykański program komputerowy, za pośrednictwem którego będzie odbywał się dobór par. Dawca i biorca będą mogli wybrać ośrodek, w którym dojdzie do zabiegu. Program będzie koordynowany przez Poltransplant - wyjaśnia prof. Magdalena Durlik, z Kliniki Medycyny Transplantacyjnej i Nefrologii w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus w Warszawie.

Zdaniem specjalistów, by wprowadzić przeszczepy krzyżowe, nie trzeba będzie zmieniać prawa transplantacyjnego. Wystarczy skorzystać z istniejących możliwości. Komisja etyki, która i teraz przedstawia opinię w sprawie transplantacji od żywego dawcy, będzie miała kluczowe zdanie w przypadku wyrażania zgody na wykonanie przeszczepu krzyżowego. Musi się odbywać jednocześnie, by żadna ze stron nie zrezygnowała...

- Być może uda się w Polsce wprowadzić jeszcze jedno rozwiązanie, tj. dawcę altruistę. Osoba taka zgłasza chęć oddania nerki, ale nie wie, do kogo trafi narząd. Biorca pozostaje anonimowy - stwierdza prof. Lech Cierpka, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Transplantacyjnej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Prof. Cierpka jest zwolennikiem nowych rozwiązań. - Moglibyśmy przeprowadzać więcej przeszczepów. W zeszłym roku na 80 transplantacji nerek mieliśmy w Klinice 3-4 przeszczepy rodzinne. Ba, pacjenci wolą czekać na nerkę od dawcy zmarłego niż skorzystać z możliwości przeszczepu rodzinnego - dodaje prof. Cierpka.

Polskie prawo jasno stanowi, że każda zmarła osoba, jeśli nie wyraziła sprzeciwu, może być dawcą. I chociaż lekarze nie muszą prosić o zgodę bliskich zmarłego, to zwykle tak właśnie robią. Każdorazowo specjalna komisja orzeka o śmierci pnia mózgu u pacjenta-dawcy.

To nie pierwsza publicznie wygłoszona przez prof. Talara opinia. Współpracuje on z dominikaninem o. Jackiem Norkowskim, który też podważa definicję śmierci opartej na kryteriach mózgowych i prowadzi swój profil na Facebooku.

Niewielu dawców w województwie śląskim

Lekarze w woj. śląskim przeszczepiają wszystkie narządy, niedawno przeszczepili nawet twarz. Ale dawców jest wciąż za mało.

W woj. śląskim na milion mieszkańców przypada 12,6 dawcy. To mało (liderem w przeszczepach jest województwo zachodniopomorskie z 26 dawcami na 1 mln mieszkańców). Dlatego tak ważne jest to, by mówić o darze życia.
Mimo że liczba pobrań narządów stale rośnie, to statysty-cznie Polska odbiega nadal od innych europejskich krajów pod względem liczby przeszczepów. Przeprowadzamy zaledwie 2,5 transplantacji na 100 tys. mieszkańców. Dla porównania: w Czechach to 5 takich operacji, zaś w Niemczech 7. Liderami regionalnego rankingu, gdzie pobrano najwięcej organów do przeszczepu, są Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. św. Barbary w Sosnowcu, Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach oraz Szpital Śląski w Cieszynie. AGA

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3