Jesteśmy już zaprawieni w bojach - mówi Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego o kolejnym lockdownie. Przed zamknięciem będzie premiera

Aleksandra Szatan
Aleksandra Szatan

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- My jesteśmy już trochę zaprawieni w bojach. Nie ukrywam, że jest to taniec na linie czy jazda po bombie. Czekamy, aż wybuchnie – mówił nam Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach, pytany jeszcze przed dzisiejszą (17 marca) konferencją prasową ministra zdrowia, o możliwość kolejnego lockdownu, czyli zamknięcia m.in. teatrów. Dyrektor Teatru Śląskiego wyraził nadzieję, że uda się zaprezentować kolejną premierę, czyli reżyserowany przez niego spektakl „Testosteron”. Po konferencji już wiadomo, że premiera, zapowiedziana na piątek, 19 marca odbędzie się zgodnie z planem.

Premiera w Teatrze Śląskim tuż przed lockdownem

W sobotę, 20 marca w całej Polsce wprowadzony będzie lockdown. Ponownie zamknięte zostaną m.in. centra handlowe, baseny, ale też instytucje kulturalne w tym kina i teatry.

Pandemia koronawirusa i trwające już rok zawieszenie normalnej działalności wielu instytucji kulturalnych, które co jakiś czas są odmrażane (w reżimie sanitarnym) i ponownie zamykane, sprawiło, że wiele planów Teatru Śląskiego w Katowicach musiało ulec modyfikacji. Robert Talarczyk, dyrektor katowickiego teatru przyznaje, że ma już przynajmniej jedną premierę w "przechowalni".

Na piątek, 19 marca zaplanowana została premiera najnowszego przedstawienia. "Testosteron" to kolejna koprodukcja Teatru Śląskiego z Teatrem im. Kochanowskiego w Opolu, do którego scenografię w westernowym stylu przygotował Marcel Sławiński.

Kiedy rozmawialiśmy z Robertem Talarczykiem tuż przed środową (17 marca) konferencją prasową ministra zdrowia o kolejnych obostrzeniach, dyrektor katowickiego teatru nie ukrywał, że spodziewa się kolejnego zamknięcia, natomiast wyraził nadzieję, że uda się jeszcze zaprezentować publiczności premierowy spektakl.

- Pracujemy bardzo intensywnie, natomiast jest to dosyć stresujące. Chodzi o przygotowania wielu ludzi. To nie o nie tylko ja, ale też siódemka wspaniałych aktorów, Marcel Sławiński jako scenograf i cała masa ludzi pracująca w Teatrze Śląskim i w teatrze w Opolu. Jest to trudne dla nas - podkreślił Robert Talarczyk.

Teatr Śląski przez cały okres, gdy zamrożona była działalność instytucji kulturalnych starał się być blisko widzów, także dzięki spektaklom online. Dlatego Robert Talarczyk przyznaje, że "są już zaprawieni w bojach".

Natomiast nie potrafił sobie wyobrazić rozwiązania, aby premiera "Testosteronu" odbyła się w internecie.

- Wszystkie wersje internetowe są z reguły kalekie. Ja nie jestem zwolennikiem takiej próby pokazywania spektaklu premierowego, by "szedł" w wersji online. Moim zdaniem, można to zrobić w sytuacji, kiedy spektakl był grany w wersji live i później robimy streaming. Nie bardzo wyobrażam sobie, żeby premierę online „Testosteronu”. On żyje tylko w sytuacji, gdy po drugiej stronie siedzi widz - podsumował dyrektor Teatru Śląskiego, który jest też reżyserem spektaklu "Testosteron"

.

Piątkowa premiera spektaklu "Testosteron" z udziałem publiczności odbędzie się zgodnie z planem. Kolejne pokazy będą musiały jednak poczekać na ponowne odblokowanie instytucji kulturalnych.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie