JKH GKS Jastrzębie - Cracovia Kraków 3:2 ZDJĘCIA, RELACJA JKH w pół drogi do złota. Drugie zwycięstwo jastrzębian

Piotr Chrobok
Hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie po dwóch meczach prowadzą w finałowej rywalizacji 2:0. Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Piotr Chrobok
Dwa zwycięstwa po dwóch pierwszych meczach finałowych mają na swoim koncie hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie. W sobotnim spotkaniu podopieczni trenera Roberta Kalabera ograli Cracovię 3:2. Z rywalem JKH uporało się w kwadrans. Przed meczami pod Wawelem jastrzębianie znajdują się w niezwykle komfortowej sytuacji. Zobaczcie zdjęcia z meczu JKH GKS Jastrzębie – Cracovia Kraków.

Hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie w wymarzony dla siebie sposób rozpoczęli batalię w wielkim finale PLH z Cracovią Kraków.

W rozegranym na Jastorze pierwszym meczu podopieczni trenera Roberta Kalabera nie dali większych szans Cracovii Kraków i po dwóch trafieniach z drugiej tercji meczu czesko-slowackiego duetu: Martin Kasperlik i Roman Rac oraz zdobytej na 59 sekund przed końcem bramce Macieja Urbanowicza zwyciężyli z zespołem prowadzonym przez Rudolfa Rohacka (3:0).

W Jastrzębiu, gdzie dwie pierwsze próby na zdobycie mistrzostwa spalono, wierzono, że przed wyjazdem na drugą część rywalizacji finałowej do Krakowa, JKH będzie na podwójnym prowadzeniu.

Choć każde spotkanie w fazie play-off zwykle stanowi osobny rozdział, sobotni, drugi mecz w finale w pierwszej tercji przypominał piątkowy pojedynek. W nim też żadna ze stron nie była w stanie skierować krążka do bramki rywala, jednak dogodnych ku temu okazji nie można im odmówić.

Dla jastrzębian doskonałej sytuacji nie wykorzystał Martin Kasperlik. Znany ze swojej szybkości Czech wyprzedził Maxima Ignatovicha, ale przegrał pojedynek z Robertem Kowalówką. Również Cracovia nie znalazła sposobu na Patrika Nevchatala, który w największych opałach znalazł się, gdy Richard Nejezchleb dobijał odbitą przez niego „gumę”.

W 23. minucie gry goście z Krakowa strzelili pierwszego gola w całym finale. Były zawodnik JKH, Damian Kapica dograł do Yevgenija Solovyova, a ten z bliska zmusił Nevchatala do kapitulacji. Stracona bramka rozjuszyła gospodarzy. Jastrzębianie odpowiedzieli już po czterech minutach. Dominik Paś skorzystał z faktu, że na lodzie zrobiło się nieco luźniej – na ławce kar przebywali David Goodwin i Mateusz Bryk.

Młody obrońca objechał bramkę Pasów dookoła, a następnie zmieścił krążek przy słupku. Ekipa z Jastrzębia na prowadzenie wysunęła się po trafieniu zgoła przypominającym bramkę dla Cracovii. Dominik Jarosz odnalazł Radosława Nalewajkę, któremu pozostało jedynie wepchnąć „gumę” do siatki.

Trzecia tercja zakończyła się remisem, ale ponieważ jastrzębianie mieli w zapasie bramkę z drugiej części meczu, to oni świętowali wygraną. Na gola dla miejscowych autorstwa Romana Raca odpowiedział Goodwin, który oprócz bramki w sobotę zapisał się także dwukrotnym usunięciem na ławkę kar.

Teraz finałowe pojedynki przeniosą się do Krakowa. JKH pod Wawel jedzie w niezwykle komfortowej sytuacji. Jeśli oba starcia w Krakowie padną łupem jastrzębian, ekipa trenera Kalabera zdobędzie historyczne złoto mistrzostw Polski. Trzeci mecz odbędzie się we wtorek (30.03), a czwarty kolejnego dnia, w środę (31.03).

JKH GKS Jastrzębie – Cracovia Kraków 3:2 (0:0, 2:1, 1:1)
Bramki: 0:1 Yevgeni Solovyov (23) 1:1 Dominik Paś (27) 2:1 Radosław Nalewajka (35) 3:1 Roman Rac (42) 3:2 David Goodwin (49)
Kary: 4 minuty – Jastrzębie, 6 minut – Cracovia
Stan rywalizacji: 2:0 dla JKH (do czterech wygranych)

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie