Jo Nesbo „Macbeth” RECENZJA PRZEDPREMIEROWA: świetny...

    Jo Nesbo „Macbeth” RECENZJA PRZEDPREMIEROWA: świetny thriller inspirowany tragedią Szekspira. Nesbo udowodnił, że jest dojrzałym pisarzem

    Zdjęcie autora materiału

    Maria Olecha-Lisiecka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jo Nesbo, „Makbeth”
    1/5
    przejdź do galerii

    Jo Nesbo, „Makbeth” ©Maria Olecha-Lisiecka

    Jeden z najpopularniejszych i najlepszych na świecie współczesnych pisarzy napisał powieść inspirowaną tragedią dramaturga wszech czasów. „Macbeth” Jo Nesbo to znakomity kryminał w najlepszym stylu norweskiego mistrza gatunku, a jednocześnie jest to książka zupełnie różna od serii z komisarzem Harrym Hole. Do tego duch Szekspira unosi się z kart powieści. „Macbethem” Nesbo można się delektować, ale jest jeden warunek: trzeba znać sztukę Szekspira i rozumieć jej uniwersalny wymiar.
    Miałam ogromną przyjemność przeczytać książkę przedpremierowo w świetnym tłumaczeniu Iwony Zimnickiej. Powieść powstała w ramach prestiżowego projektu „Hogarth Shakespeare” („Projekt Szekspir”) domu wydawniczego The Hogarth Press. Polska premiera książki odbędzie się 18 kwietnia 2018 roku.

    Jo Nesbo „Macbeth”, czyli powieść inspirowana Szekspirem

    Do udziału w „Projekcie Szekspir" zaproszono najpopularniejszych współcześnie pisarzy na świecie.
    Okazją ku temu było 400-lecie śmierci Williama Szekspira (przypadło w 2016 roku). Zadaniem autorów było napisanie nowych powieści inspirowanych dziełami Szekspira. W projekcie, oprócz Jo Nesbo, uczestniczą m.in. Margaret Atwood, Tracy Chevalier, Howard Jacobson, Jeanette Winterson, Anne Tyler i Gillian Flynn. W ten sposób powstały nowe wersje „Burzy”, „Zimowej opowieści”, „Otella”, „Poskromienia złośnicy”, „Kupca weneckiego” i „Macbetha”. Ukaże się jeszcze „Hamlet”.

    FASCYNUJE MNIE WALKA DOBRA ZE ZŁEM - PRZECZYTAJ ROZMOWĘ Z JO NESBO

    - To historia o zdradzie i żądzy władzy, które prowadzą do morderstwa. To thriller o dążeniu do władzy, a ten temat zawsze mnie interesował – mówił mi rok temu Jo Nesbo, kiedy w wywiadzie spytałam go, dlaczego zdecydował się napisać akurat nową wersję „Makbeta".

    I właśnie o władzy, która jest jak afrodyzjak, uzależnia mocniej niż heroina i pozwala zaspokajać wszystkie żądze, jest ta książka. Jest też o zdradzie: przyjaciół i siebie, o stopniowym upadku moralnym, o ambicji, która zamienia się w zimną kalkulację i bezwzględność w działaniu. Wreszcie o manipulacji i graniu emocjami bez względu na cenę.

    Jo Nesbo: „Macbeth” to historia o zdradzie i żądzy władzy

    Brzmi znajomo? Dla tych, którzy czytali „Makbeta” Williama Szekspira, bez wątpienia tak. Bo ta sztuka jest archetypiczną opowieścią o niebezpieczeństwach związanych z żądzą władzy i zdradą przyjaciół, a Nesbo nigdy nie ukrywał, że swoją powieść wykreował wokół silnego szekspirowskiego „szkieletu”. W efekcie świetnie oddał przesłanie dzieła angielskiego poety i dramaturga. A u Nesbo jest ono jasne: zło rodzi się w umysłach nawet tych ludzi, którzy mają czyste serca i zdają się kierować w życiu silnym kodeksem moralnym. „Macbeth” to bardzo mroczna powieść, także z uwagi na miejsce akcji, ponure otoczenie i wiwisekcje umysłów bohaterów.

    TUTAJ PRZECZYTASZ RECENZJĘ "PRAGNIENIA" JO NESBO

    Ale po kolei. Akcja książki Jo Nesbo dzieje się w latach 70. XX wieku, w pewnym przemysłowym mieście, na wskroś przeżartym korupcją. Policjanci są tutaj skorumpowani, politycy zdeprawowani, przestępczość kwitnie, handel narkotykami też. Do czasu aż komendantem policji zostaje Duncan, który wypowiada wojnę światu przestępczemu. Chce przywrócić poczucie bezpieczeństwa obywatelom.

    Co łączy, a co odróżnia Macbetha Jo Nesbo od tego Szekspirowskiego?

    Macbeth w thrillerze Nesbo jest policjantem, który świetnie kieruje elitarną jednostką specjalną. Jest jednym z niewielu funkcjonariuszy, którzy nie są skorumpowani. Ma za sobą wygraną walkę z uzależnieniem od narkotyków, głównie dzięki pomocnej dłoni Banquo, starszego kolegi po fachu. Duncana zastępuje Malcolm, zaś Wydziałem Zabójstw kieruje Duff, człowiek ambitny i piekielnie zdolny, podobnie jak główny bohater. Jest i Lady, ukochana Macbetha, szefowa kasyna Inverness.

    Takich odwołań do Szekspira jest w tej powieści sporo, dzięki czemu szekspirowski duch wyziera z kart powieści. Jednak bohaterowie, choć noszą szekspirowskie imiona, nie są kalkami postaci z angielskiej tragedii. Są kreacjami Jo Nesbo. Podobnie kluczowe sceny – inspirowane dziełem dramaturga wszech czasów, ale stworzone przez norweskiego autora. Nesbo napisał thriller, który znakomicie się czyta i - jak to z jego książkami bywa - nie sposób się od „Macbetha” oderwać.

    Jo Nesbo „Macbeth” - powieść dopracowana w każdym szczególe

    „Macbethem” Jo Nesbo udowodnił, że jest szalenie dojrzałym pisarzem. Widać to za sprawą konstrukcji fabuły, pogłębionych portretów psychologicznych postaci, także tych drugo- i trzecioplanowych czy budowania nastroju mroku. Tutaj Nesbo robi to zupełnie inaczej niż w przypadku kryminałów z komisarzem Harrym Hole.

    Wreszcie dowodzi pisarskiej dojrzałości Norwega kompozycja powieści i styl, jakim jest napisana. Nie chcę za dużo zdradzać, więc napiszę tylko o mojej ulubionej kompozycji klamrowej. Nie jest to rzecz jasna rozwiązanie nowatorskie, ale tutaj klamra nie jest tylko początkiem i końcem tej powieści, a kluczem do jej interpretacji. I pisarskim popisem autora. Zdecydowanie polecam!

    Jo Nesbo, „Macbeth”, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2018, 480 stron



    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:





    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo