John Marrs „Dopasowani” RECENZJA: miłość, genetyka i pieniądze. Bardzo dobry thriller psychologiczny

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka
Mat. pras. wydawnictwa Książnica
Udostępnij:
Wyobraźcie sobie, że dostajecie od losu szansę, aby spędzić życie ze swoją drugą połówką. Idealnie, genetycznie dopasowaną do was osobą. Wystarczy, że zarejestrujecie się w specjalnym serwisie, a wasze DNA zostanie dopasowane do jednej jedynej osoby na świecie. Do waszej drugiej połówki, która być może mieszka dwa domy dalej, w tym samym mieście, kraju albo na drugiej półkuli. Skorzystacie z takiej szansy? John Marrs w swoim thrillerze „Dopasowani” stworzył fabułę, która zdaje się być realną wizją przyszłości. Książka zmusza do refleksji.

W tej książce jest kilku bohaterów. Każdy jest ważny, ma swoją historię, swoje życie, najczęściej nie do końca udane. I każdy marzy o miłości, ale tej prawdziwej, na całe życie. Każdy chce spotkać swoją genetycznie dopasowaną drugą połówkę.

Jest zatem w „Dopasowanych” rozwiedziona i marząca o własnej rodzinie Mandy, pragnąca odmiany Jade, socjopata i psychopata Christopher, miliarderka Ellie i Nick, który niedługo ma się ożenić z kobietą, którą kocha. Wszyscy zarejestrowali się w portalu łączącym genetyczne połówki. Pewnego dnia wszyscy dostają powiadomienie, że ich genetyczna połówka została odnaleziona. Oczywiście każdy z bohaterów prędzej czy później chce swoją połówkę poznać. Nawiązać kontakt, zobaczyć, porozmawiać. Gdy to się udaje, ich życie zmienia się całkowicie. Szybko przekonują się, że perfekcyjnie dobrane bratnie dusze mają swoje sekrety. Niektóre szokujące i mroczne...

John Marrs napisał thriller psychologiczny, gatunek wymagający od autora stworzenia klimatu, zbudowania napięcia, zaskakujących zwrotów akcji i wykreowania ciekawych postaci. A wszystko to, za sprawą psychologicznych aspektów działań i decyzji bohaterów, zmierza to zaskakującego finału. I to się Marrsowi udało.

Autor przeplata rozdziały opowieściami o poszczególnych postaciach. Rozdziały są krótkie, przez co akcja staje się bardziej dynamiczna. To zabieg często swykorzystywany w tym gatunku, ale umiejętnie stosowany jest zawsze skuteczny. A o to przecież chodzi.

To, co jest najbardziej uderzające w powieści Marrsa, to realizm świata, jaki stworzył. Wszak portale randkowe istnieją od lat i od lat cieszą się powodzeniem. Ludzie mają naturalną potrzebę odnalezienia szczęścia i miłości. Szukają jej na różne sposoby, także wykorzystując internet. Dziś ludzie łączą się w pary za sprawą Tindera, czyli mobilnego portalu randkowego korzystającego z technologii lokalizacji, dostępnego również jako aplikacja na smartfony i tablety.

Tinder cieszy się ogromnym powodzeniem na całym świecie. Ludzie umawiają się na randki w ciemno za pomocą jednego kliknięcia tworząc dość precyzyjny profil swojego wybranka lub wybranki. Dlaczego zatem nie mieliby zarejestrować się w portalu łączącym pary na podstawie DNA, aby serwis dopasował ich w taki właśnie sposób? Może za kilka lat tak właśnie będzie? Nie wiemy, gdzie zaprowadzi nas rozwój genetyki.

Marrs miał odważny, rewolucyjny wręcz pomysł na fabułę. Skonstruował ją intrygując czytelnika i zmuszając go do refleksji, co jest dużą zaletą książki. Autor tka życiorysy bohaterów, którzy na wieść, że ich genetycznie dopasowana połówka istnieje, zdają się zapominać o całym świecie, podejmują nie zawsze przemyślane decyzje, a konsekwencje tychże decyzji są dla nich druzgocące.

„Dopasowani” to thriller psychologiczny, który powinien spodobać się nie tylko miłośnikom gatunku, ale także osobom, które lubią powieści z mocno rozbudowanymi wątkami psychologicznymi.

John Marrs, „Dopasowani”, Książnica, 2017, 320 stron

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie