Julia Phillips „Znikająca ziemia” RECENZJA: mroczna opowieść o patriarchalnej Rosji

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka
Zaktualizowano 
Julia Philips „Znikająca ziemia”
Julia Philips „Znikająca ziemia” MAt. pras. Wydawnictwa Literackiego
To nie jest klasyczny kryminał. Nie jest to też thriller domestic noir bijący w ostatnich latach rekordy czytelniczej popularności. Powieść „Znikająca ziemia” Julii Phillips to dobry thriller przybliżający prawdy podstawowe, opowiadający o zapomnianej krainie w Rosji i ludziach, którzy tam mieszkają. To powieść pełna emocji, napisana z dużą dojrzałością.

Akcja dzieje się na Kamczatce, półwyspie, na który lot z Moskwy trwa dziewięć godzin. Jest tam ocean, wulkany i tundra. Idealne miejsce do tego, aby zaszyć się przed światem. Albo przepaść bez śladu.

I tak pewnego dnia znikają dwie siostry: Sofia i Alona. Dziewczynki wyszły na spacer. Na plaży spotkały mężczyznę, który twierdzi, że skręcił kostkę. Prosi je o pomoc w dotarciu do samochodu. Siostry mu pomagają. Wdzięczny mężczyzna oferuje im podwiezienie do domu. Kiedy wsiadają do jego auta, szybko okazuje się, że wcale nie jadą do domu. Siostry znikają. Szuka ich policja w całym kraju.

Książka została napisana tak, że każdy rozdział to kolejny miesiąc poszukiwań dzieci i równocześnie nowa historia. Historia kobiety lub kobiet, albo kobiety i mężczyzny - mieszkańców Kamczatki. Różnią się oni wiekiem, pochodzeniem, pracą, wykształceniem. Jedni szukają zatrudnienia, inni przygód, jeszcze inni chcą zmienić swoje życie. Łączy ich miejsce, w którym żyją, czyli Kamczatka.

Pozornie każdy rozdział stanowi odrębną opowieść spiętą wątkiem zaginionych sióstr. Ale Julia Phillips wie, że diabeł tkwi w szczegółach, a szczegóły w dobrym thrillerze są szalenie ważne. Uważny czytelnik złapie nici rozrzucone przez autorkę i dostrzeże wśród opisywanych bohaterów świadka porwania, matkę dziewczynek, ich sąsiadów, krewnych, których sporo łączy.

„Znikająca ziemia” to mroczna opowieść o kobietach żyjących w patriarchalnej Rosji, o miejscu urodzenia, które determinuje życie i naznacza człowieka. Mimo mroźnego, surowego klimatu Kamczatki, który autorka bardzo dobrze oddaje, książka kipi od emocji. Czytelnik wyczuwa je podskórnie. Są tutaj pierwotne lęki, atawistyczne uczucia, etniczne napięcia i silne emocje, czyniące tę powieść uniwersalną historią o patriarchalnym systemie, o postrzeganiu kobiet, o człowieczeństwie i o tym, jak bardzo nasze korzenie i miejsce urodzenia czy pochodzenia determinują nas jako ludzi.

Widać, że autorka przyłożyła dużą wagę do portretów psychologicznych postaci, przemyślała fabułę i dobrze zna Kamczatkę. A finał tej powieści – jak w rasowym thrillerze – zaskakuje i zmusza czytelnika do myślenia o niej przez długi czas. Polecam!

Julia Phillips, „Znikająca ziemia”, Wydawnictwo Literackie, 2019, 336 stron

Nie przegapcie

Zobaczcie koniecznie

polecane: MuzoTok: Szymon Wydra & Carpe Diem

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3