Jurek Owsiak dla DZ po 29. Finale WOŚP: Nieważne, ile ostatecznie zbierzemy, co ogłosimy 29 marca, już teraz jesteśmy wielkimi zwycięzcami

Aleksandra Szatan
Aleksandra Szatan

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
31 stycznia odbył się 29. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 127 495 626 zł to kwota, która została zadeklarowana na koniec Finału, z której 79 604 099 zł, we wtorek (9 lutego) było już na koncie Fundacji WOŚP. Jeszcze trwają Orkiestrowe licytacje, a ostateczną kwotę 29. Finału WOŚP poznamy 29 marca. - Nieważne, ile ostatecznie zbierzemy, co ogłosimy 29 marca, bo już teraz jesteśmy wielkimi zwycięzcami. W tych trudnych czasach byliśmy jedynym takim miejscem na świecie, które potrafiło wysłać sygnał radości, solidarności i wspólnego przeżywania kłopotów, a także radzenia sobie z nimi w sposób niecodzienny, zaskakujący, a na końcu bardzo skuteczny - powiedział nam Jurek Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- Nie chodzi o rekordy, ale tak się stało - powiedział Jurek Owsiak, zamykając w niedzielę, 31 stycznia 29. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdy na scenie tradycyjnie grał zespół VOO VOO. Zadeklarowana suma już jest większa o ponad 12 milionów złotych niż ta, którą zakończył się dzień 28. Finału WOŚP.

Ta suma będzie oczywiście się jeszcze zmieniać. Do 14 lutego można licytować na specjalnej stronie Allegro: aukcje.wosp.org.pl.

Graliśmy na wszystkich kontynentach, a naszą transmisję oglądano w 146 krajach

Po 29. Finale WOŚP, ale przed jego ostatecznym rozstrzygnięciem rozmawiamy z Jurkiem Owsiakiem, dyrygentem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

29. Finał WOŚP był inny niż wszystkie. Mogło się wydawać, że brak wielkich imprez, okazji do wyjścia z domu, spowoduje, że tegoroczna zbiórka będzie mniej spektakularna, a tymczasem mamy zadeklarowaną kwotę o 12 milionów większą niż przed rokiem. Jak ze swojej perspektywy i obserwacji oceniasz ten Finał?
Aby go jak najlepiej ocenić, muszę się cofnąć o kilka miesięcy, kiedy mieliśmy po prostu wątpliwości, czy w pandemii i wszechpanującym covidzie będzie można po pierwsze przeprowadzić Finał, a po drugie zaprosić do udziału w nim Polaków, których pandemia dotknęła bardzo mocno. Czy będą mieli ochotę wrzucić pieniądze do skarbonek wolontariuszy, czy w ogóle będę mieli ochotę grać i tworzyć tę niesamowitą, finałową atmosferę? Wątpliwości były króciutkie, dosłownie chwilowe, bo otrzymaliśmy niesamowitą zwrotną od Polaków. Mamy grać? Grać, oczywiście, jak najbardziej grać i zorganizować 29. Finał tak jak to zawsze robimy - z przytupem, kolorem, optymizmem, zaproszeniem wszystkich do wspólnej zabawy. I tak się stało! Choć dużo mniej wolontariuszy, bo szkoły pozamykane - rok temu 120 000, w tym 73 000 - to puszki wolontariuszy zastąpiły eSkarbonki, które cieszyły się ogromnym, przeogromnym powodzeniem. Internet wspaniale przejął czas koncertów, które jeszcze rok temu były na placach i rynkach. Teraz online, ale bardzo skutecznie. Licytacje, których liczba i wartość po prostu przyprawia o zawrót głowy. Reasumując - wszystko to, co robiliśmy przez 28 lat, wspaniale zaowocowało. Ludzie mają do nas mega zaufanie, doskonale wiedzą co się dzieje z przekazanymi nam pieniędzmi. Potrafią bardzo, bardzo dużo wiedzieć na ten temat i natychmiast także odpowiedzieć na nasz apel, świętując ten dzień razem z nami i centrum świata, które było pod Pałacem Kultury i Nauki.

Nie przeocz

Orkiestra znów zagrała na całym świecie.
Graliśmy na wszystkich kontynentach, a naszą transmisję oglądano w 146 krajach, gdzie zbieraliśmy pieniądze, ale także biegaliśmy w naszym biegu Policz się z Cukrzycą. Połączyliśmy się wszyscy razem ze sobą, a dzięki pięknej pogodzie byliśmy z siebie dumni i po raz kolejny poczuliśmy, że w takiej jedności ogromna siła, ogromne pokłady serdeczności, no i coś co cieszy nas najbardziej – to już trzecie pokolenie zbiera pieniądze, aby pomagać polskim szpitalom kupować najnowocześniejsze urządzenia medyczne. Mimo że było dużo obaw, ten Finał przejdzie do historii jako inny, ale niezwykle ciekawy, interesujący i technologicznie po prostu mega mistrzowski. Nieważne, ile ostatecznie zbierzemy, co ogłosimy 29 marca, bo już teraz jesteśmy wielkimi zwycięzcami. W tych trudnych czasach byliśmy jedynym takim miejscem na świecie, które potrafiło wysłać sygnał radości, solidarności i wspólnego przeżywania kłopotów, a także radzenia sobie z nimi w sposób niecodzienny, zaskakujący, a na końcu bardzo skuteczny. To naprawdę powód do ogromnej dumy.

29. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Sosnowcu. ...

Co było najtrudniejsze w przygotowaniu tegorocznego Finału? Wszystkie założenia udało się zrealizować?
Bardzo istotną kwestią była zgodność naszego grania z przepisami związanymi z pandemią. Ale jeszcze przed rozpoczęciem Finału mieliśmy odpowiedź sanepidu, że nasze przygotowania spełniają wszystkie, podkreślam wszystkie, normy związane z zabezpieczeniem studia telewizyjnego w dobie pandemii. Wszystko było zgodnie ze sztuką i nad tym bardzo mocno się pochylaliśmy, aby nic nie uszło naszej uwadze. To istotnie było nie tyle najtrudniejsze, co wymagające ogromnej uwagi z naszej strony. To nie wysiłek, ale uwaga, żeby niczego nie odpuścić. Wszystkie osoby, które były w studio, miały przeprowadzone szybkie testy, wszyscy byli w maseczkach, mogę śmiało powiedzieć, że stanowiliśmy wzór przeprowadzenia tego rodzaju imprezy w dobie pandemii. Ale tak naprawdę to najtrudniejsze były przewidywania, czy na przykład na dzień przed nie zmienią się przepisy związane z koronawirusem. Już raz te przepisy zmieniły wszystkie plany, kiedy przełożyliśmy termin. Na szczęście nic takiego się nie stało, a przepiękna pogoda pokazała, że dobre anioły były razem z nami. Chciałbym podziękować wszystkim artystom, którzy zareagowali na nasze zaproszenia, a grali nie tylko u nas w studio, ale także w całej Polsce. Nasze studio grało non-stop, bo dwie sceny zmieniały się z nowymi setami muzycznymi. Artyści spragnieni grania, czuliśmy to. To także cześć niesamowitej finałowej atmosfery. Oczywiście mimo tego trudnego czasu bardzo wielu wolontariuszy zbierało do swoich puszek pieniądze. Wszyscy spotkali się z ogromną, gorącą atmosferą, byli wręcz poszukiwani ponieważ ludzie chcieli im „nawrzucać”.

Zobacz koniecznie

Wielu wciąż nie wyobraża sobie Finału bez słynnej naklejki z czerwonym serduszkiem.
To jest ten fenomen tego dnia, który tak bardzo, bardzo nas jednoczy i wywołuje uśmiech na ustach. Dziękuję także wszystkim mediom, a zwłaszcza tym, które w dniu Finału przekazywały relacje z lokalnych działań Orkiestry. Na tym też opiera się siła naszego przekazu. W każdym tytule gazety, w każdym kanale telewizyjnym, który nas wspiera. Za to ogromne dzięki! Kiedy kończy się Finał to żałujemy, że musimy to studio rozebrać, bo można tam wręczać najpiękniejsze nagrody świata. Był to majstersztyk, z roku na rok piękniejszy, bo korzystający z najnowszych technologii. Nasi goście byli oczarowani, bo pomimo iż studio nie było otwarte dla wszystkich, w środku czuło się ducha zabawy, dobrze robionej pracy i atmosfery Orkiestry. Jak to powiedział Zbyszek Preisner, który nas odwiedził i przekazał pomnik Piotra Skrzyneckiego, czuje się tutaj jak za dawnych czasów w Piwnicy Pod Baranami. Nikt nam tego święta i atmosfery nie zabierze, co udowodnili Polacy i pokazali w tym niezwykłym, 29. Finale WOŚP. Z tego miejsca składam także ogromne podziękowania czytelnikom Dziennika Zachodniego, którzy są z nami od samego początku, dzięki czemu możemy także na bieżąco przekazywać informacje o działaniach Orkiestry i z tego miejsca już teraz chciałbym wierzyć, że będę mógł zaprosić Was na 27. Najpiękniejszy Festiwal Świata do Kostrzyna nad Odrą!

Licytacje jeszcze trwają, liczenie pieniędzy potrwa, ale już pojawiła się informacja o pierwszych sprzętach podarowanych przez firmy, które trafią do 11 polskich miast w ramach 29. Finału WOŚP. Jednym z tych miast jest nasz Rybnik. Kiedy nastąpi ich rozdysponowanie?
Firmy medyczne co rok dokładają swoją cegiełkę do Finału, przekazując szpitalom najlepszej jakości sprzęty. W tym roku również mogliśmy pokazać te sprzęty w naszym studiu medycznym. Aż 14 firm przekazało urządzenia i wyposażenie o wartości ponad miliona złotych. Wśród nich są m.in. leżanki/fotele dla Szpitala Specjalistycznego w Rybniku. Zgodnie z deklaracją firm, wszystkie dary medyczne trafią do placówek do końca lutego.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie