Kaczmarek: Brakuje nam dziadków z "armii Kajzera". Nie ma nam kto mówić o historii sprzed 100 lat

Prof. Ryszard Kaczmarek
Ryszard Kaczmarek, historyk Uniwersytetu Śląskiego
Ryszard Kaczmarek, historyk Uniwersytetu Śląskiego Arkadiusz Ławrywianiec
Udostępnij:
Rocznica wybuchu I wojny światowej jest okazją do odkrywania "białych plam". Rozmowa z prof. Ryszardem Kaczmarkiem, historykiem z Uniwersytetu Śląskiego, autorem książki "Polacy w armii Kajzera".

Ostatnio dużo się mówi o losie Ślązaków podczas I wojny światowej. Mamy wystawę w Muzeum Śląskim, teraz do księgarń trafiła Pańska książka. Można odnieść wrażenie, że dopiero teraz ten temat się pojawił, wcześniej był jakby nieobecny.
Dodam jeszcze, że niebawem ukaże się publikacja Muzeum Śląskiego pokazująca jak w latach 1914-1918 wyglądało życie na Górnym Śląsku, czyli na zapleczu wojny. Przy czym to nie jest tak, że temat I wojny światowej był do tej pory w naszej historii "ziemią niczyją". W końcu trochę wspomnień z tego okresu ukazało się drukiem. Faktem jest natomiast, że akurat w polskiej pamięci historycznej - inaczej niż na zachodzie Europy - to wydarzenie jest dość słabo zarysowane.

Dlaczego tak się dzieje? Czy tylko dlatego, że praktycznie nie ma już wśród nas ludzi, którzy tę wojnę pamiętają?
To jest jedna przyczyna. To, że nie ma już "pokolenia dziadków", którzy mogliby nam o tym osobiście opowiedzieć powoduje, że nie ma już przekazów ustnych w rodzinie. A to z kolei sprawia, że pozostały nam stereotypy, albo dokumenty. Jest jednak jeszcze drugi powód takiego stanu rzeczy - my w Polsce mamy inny sposób patrzenia na I wojnę światową. Wynika to z tego, że nie mieliśmy wówczas własnego państwa narodowego. Nasza pamięć historyczna o tym wydarzeniu, które wielu narodom Europy wryło się w pamięć jako gigantyczna hekatomba, związana jest wyłącznie z czynem legionowym. Mało kto natomiast pamięta, że to co się wydarzyło później, na przykład plebiscyt czy powstania śląskie, było skutkami tej wojny.

Czy teraz mamy okazję nadrobić zaległości i pchnąć badania nad tym okresem do przodu?
W tym roku przypada setna rocznica wybuchu I wojny światowej, a rocznice zawsze zachęcają do badań i odkrywania tego, co jeszcze nie zostało odkryte. Stąd też przez najbliższe 4 lata w całej Europie okres I wojny światowej będzie bardzo intensywnie badany. Ważne jest, by poza samymi badaniami nastąpiła także popularyzacja ich wyników.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 44

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nie dotyczy
Ślązakow. To sprawa Polaków, których wlasciwie nie było.
G
Gość
pozwoli Wam bez fałszu, poznac własną historię. To wszystko co się teraz wokół niej dzieje, to próby znalezienia wyjścia z twarzą ze skandalu, jakim jest polska wersja historii Śląska.
SANDMAN z domu wariatów
napisz w końcu kim ty naprawdę jesteś bo raz tak raz tak
My Ślązacy--my Polacy
T
Tyta
pozdrowio cie nazod synek z Rozbarku. ;-))

Spaß muß sein, pedziol moj Opa
i sztuchnol swoja tesciowo ze schodow. ,-)
t
taki
leber nie zasluguje na szacunek jo ino myslala ze Ci sie pogorszylo on nos z gnojem to my go mit doppelte MIST
TYTA pozdrowiom CIE SZOMBIERZANKA
T
Tyta
mamrol kans na jakiyms inkszym tymacie,
ze sie bez szacunku z niym obchodzymy,
to mu tero godom za dwoje.

chciolech mu za troje godac "niych oni",
ale tego niy rozumie,
bo to direkt z niymieckigo "per Sie"
t
ty kmiocie SANDMANOWSKI
A wy czekaliście już w kolejcie na zamieszkanie w ich bogatych mieszkaniach i ich pozostawionym majątku w mieszkaniach i siedzicie do dzisiaj .
a Śląsk nie twój - przypomij sobie twoje korzenie TAJOŚKU
o
ojojoj
TYTA pogorszyło CI się " SANDMANKU "
k
kneflik, tyn co zawsze ...
Nas nie obchodza te twoje chore "przemyslenia",
zostaw je dla takich jak ty, junakow OHP w modrych ancuzkach.
:)
które ludzi ranią jeden mowi,nie mam jaj,a Tyta,gdzie moja pyta?
C
Chrisraf
Nic dodac, nic ujac!

Z powazaniem
Chrisraf
T
Tyta
a to zwrotka,
coscie jako ZBOWiD-owiec sklyciyli:

Jak my poszli do burdelu
To był (!) istny raj, to był (!) istny raj

Ale w walce granat utknął w celu
No i (!) nie mam jaj
S
Sandman
Jak zagrzmiały nasze działa
Z wrogiem ku... bylo źle, z wrogiem ku... było źle
I sam Cesarz wszystkich nas pochwalił
A poklepał ku... mnie

Na postoju w lagerflasze
Tom gorzałkę ku... lał, tom gorzałkę ku... lał
Żebym ja się ku... nie przeziębił
Kiedy wiater będzie wiał

Jak my byli pod Przemyślem
Tam Czerniowce były tyż, tam Czerniowce były tyż
Tam my ku... mieli bić Moskali
Ale ku... lunął dyszcz

Jak my poszli do ataku
Wiał przed nami ku... wróg, wiał przed nami ku... wróg
Teraz ku... złote mam medale
Ale ku... nie mam nóg
G
Gość
Ja wam nie pomoge bo mnie w szkole uczyli dwa podstawowe tematy :
Idee Linina wiecznie zywe i sie ciulli.
Sadzili kartofle a zbierali tomaty.
z
zak1953
Profesor Kaczmarek, choć naukowiec ze śląskimi korzeniami, jest typowym polskim historykiem. Prezentowana książka rzeczywiście dotyczy Polaków służących w okresie I wojny w armii cesarskiej Wilhelma II, w tym także Ślązaków posługujących się mową śląską. Niestety, specjalizacja profesora – Śląsk XIX i XX wieku – wyraźnie określa nam zakres czasowy jego zainteresowań. Choć to i tak dobrze, że jest ktoś, kto porusza wybrane elementy historii naszej ziemi. Dzięki i za to.
Jest jakiś problem w polskich naukach społecznych. Historycy polscy wyraźnie nie potrafią zmierzyć się z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń, jakie miały miejsce na ziemiach będących obecnie w ramach państwa polskiego. I nie dotyczy to tylko ziem śląskich czy pomorskich ale i całej reszty. Paradoksem jest, że polskie uniwersytety (na samym Śląsku mamy trzy; wrocławski, opolski i śląski) wypuszczają tysiące absolwentów, w tym wielu tzw. historyków, to na palcach obu rąk można policzyć specjalistów od historii Śląska. A i to, naciągając kryteria zaliczenia do tej grupy. Wyraźnie widać, że to prymat polityki w naukach społecznych powoduje, że obecnie lepiej zajmować się w IPN-ie przekładaniem papierków służb specjalnych PRL-u, aniżeli żmudnie szukać materiałów z odległej przeszłości, szczególnie, że większości trzeba by poszukiwać w innych krajach (znajomość języków, stylów pisma itp.itd.). Przyczyn znajdzie się wiele. Wychodzi na to, że polscy obywatele jeszcze długo skazani będą na politykę historyczną, a nie na rzetelną naukę historii. I tacy będą Polacy, jakie ich w dzieciństwie chowanie. Szkoda.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie