Kampania "Nie reagujesz - akceptujesz" pokaże nam, jak się zachować i gdzie zadzwonić

Beata Jarszak
mat. prasowe
Rozmowa Aldony Minorczyk-Cichy z Beatą Jarszak, psychologiem ze Śląskiej Komendy Policji

W Niemczech aż 95 proc. przestępców ujętych na gorącym uczynku trafiło za kratki nie dlatego, że tamtejsza policja jest taka sprawna. Po prostu o przestępstwie powiadomili funkcjonariuszy obywatele. U nas to tylko 35 procent. Dlaczego?
Nasze społeczeństwo różni się od niemieckiego. My nie chcemy mieć "kłopotów" związanych z ujawnieniem przestępstwa. Wolimy siedzieć cicho, nie wychylać się. Kiedy ktoś na naszych oczach odkręca koła z samochodu - wolimy pomyśleć, że to na pewno jego właściciel. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że do przestępstwa może dojść gdzieś obok nas. Wydaje się nam, że to nas nie dotyczy.

Czy takie akcje jak "Nie reagujesz - akceptujesz" mogą tę naszą aktywność zwiększyć, obudzić czujność?
One przede wszystkim zwracają uwagę na problem. Pokazują, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, co się wokół nas dzieje. To niemożliwe by policjant stał na każdym rogu. To my musimy reagować, jeśli widzimy coś niepokojącego. Te akcje uczą nas jak powinniśmy się zachować, gdzie zadzwonić. Podają rozwiązanie na tacy.

Zgadza się pani z hasłem kampanii?
Tak, bo nie reagując dajemy przyzwolenie przestępcom.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
majkel

krótko to podsumuję: kim jest świadek w procesie karnym? śmieciem.kropka.

j
jarek

Cóż za odkywcze myśli! I w pytaniach, i w odpowiedziach. Jakbym tego "dzieła" nie przeczytał, to nigdy bym np. na to nie "wpadł", że "różnimy się od spłeczeństwa niemieckiego". No i na to, że "to niemożliwe żeby policjant stał na każdym rogu". Bajdurzcie sobie Panie co chcecie ale jedno mnie "dobiło". Szanowna autorko, Szanowna rozmówczyni - nie jest prawdą, że nie chcemy miec "kłopotów" z ujawnieniem przestępstwa. "Kłopoty" to my chcemy miec, tyle że kłopotów nie chce miec z nami policja. Każdy kto "zgłupiał" i zdzwonił na policję doskonale to wie. To on się tłumaczył "dlaczego", "kiedy" , "co widział" itp. Przestępca już dawno po takim "wywiadzie" spał spokojnie. To proszę mi łaskawie wytłumaczyc na co komu ta propaganda?

Dodaj ogłoszenie