Karolczak: W zeszłym roku 80 mln zł strat w komunikacji publicznej. Możemy miastom pożyczyć pieniądze, ale trzeba będzie je oddać

Marcin Zasada
Marcin Zasada
Marzena Bugała / Polska Press
Jeśli chodzi o zeszłoroczne straty w komunikacji, wywołane epidemią, to po podsumowaniu wyszło, że w kasie brakuje ok. 80 mln zł. To pieniądze, które miasta muszą zapłacić. Natomiast Metropolia, zgodnie z ustawą, nie może być dobrym wujkiem: ma swoje zadania i musi je realizować. Możemy odroczyć płatności, czego np. nie mógł zrobić KZK GOP - mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, dzisiejszy Gość DZ i Radia Piekary.

Czy w samorządowej rodzinie czuje się pan trochę jak krewny z walizką pieniędzy?

Nie mam walizki pieniędzy. Chyba, że mówi pan o Metropolii.

O właśnie. Prezydenci miast Metropolii liczą straty w budżetach: kryzys covidowy, polski ład, do tego wcześniejsze fiskalne manewry rządu... Niedługo zer na kalkulatorze zabraknie?

Fakt, samorządy są w bardzo trudnej sytuacji, ich budżety przestają wystarczać na zadania inwestycyjne, a w niektórych miastach może się okazać, że zabraknie na bieżące wydatki. Nawiązując do pańskiego pytania: cieszymy się, że jest Metropolia, że możemy wspólnie szukać rozwiązań.

Tych rozwiązań trzeba będzie szukać. Na przykład: ile trzeba będzie dopłacić do komunikacji publicznej wskutek ograniczeń covidowych?

Jeśli chodzi o straty zeszłoroczne, to po podsumowaniu wyszło, że w kasie brakuje ok. 80 mln zł. To pieniądze, które miasta muszą zapłacić. Natomiast Metropolia, zgodnie z ustawą, nie może być dobrym wujkiem: ma swoje zadania i musi je realizować. Możemy odroczyć płatności, czego np. nie mógł zrobić KZK GOP. Mamy poduszkę finansową, która na to pozwala, ale mówimy tylko o odroczeniu.

Metropolia pożyczy samorządom pieniądze na ten cel? Podobno jest taki pomysł.

Może pożyczyć, ale w końcu kiedyś trzeba będzie oddać.

Rozumiem, że sytuacja jest trudna, ale czy te okoliczności usprawiedliwiają przekształcanie GZM w kasę pożyczkową?

Od powstania Metropolii mamy 5 procent udziału w podatku PIT, co daje nam 370 mln zł. Co roku tych pieniędzy nie wykorzystujemy, ponieważ największe inwestycje są przed nami. Jeśli miasta mają pożyczać pieniądze w bankach, to wydaje się, że możemy im pomóc, ale pieniądze muszą podlegać rozliczeniu.

Nie przeocz

Więc kasa pożyczkowa, czy bardziej zapomogowa? Bo część prezydentów uważa, że te pieniądze mogłyby zostać umorzone.

Pomysły są różne, jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretach. Jesteśmy wciąż przed dyskusją o rozliczeniu dotychczasowych kosztów transportu, ale i zaplanowaniu kosztów na następne lata. One będą niestety rosły.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie