Kasprzyk: Jak zaradzić chorobie lokomocyjnej na polskich torach?

Marcin Kasprzyk
Marcin Kasprzyk
Żarty ze stanu polskich kolei stanowią już pokaźną część literatury satyrycznej w naszym kraju. Ale po latach podróżowania i użerania się z ciągłym bałaganem na dworcach, w kasach i na torach - cóż można było innego robić, jak tylko się z tego śmiać. Śmiać się i czekać kiedy kolejowa branża wpadnie na pomysł powołania stu kolejnych spółek, a wśród nich na przykład takiej do zarządzania zegarami dworcowymi, która zatrudni zewnętrznych zegarmistrzów do kontrolowania czy wskazówki pokazują właściwą godzinę.

Ostatnio jednak coraz mniej mi do śmiechu. Trzy miesiące temu w katastrofie kolejowej pod Szczekocinami zginęło 16 osób, a do dziś nie wiemy dlaczego dwa pociągi jechały po jednym torze. Praktycznie co kilka dni słychać o kolejnych kolejowych incydentach: zderzenie, wykolejenie, jakiś pociąg nie zatrzymuje się na stacji. Wczoraj w Zebrzydowicach wykoleił się kolejny pociąg.

Może czas postawić prawdziwą diagnozę tej powszechnej choroby lokomocyjnej i wyświetlić, dlaczego ta branża tak silnie opiera się postępowi? Sprzęt w wielu nastawniach kolejowych pamięta XIX wiek, drewniane podkłady na torach mają po kilkadziesiąt lat? A jak słyszałem na dworcu od jednego kolejarza - gdyby pewnego dnia w Polsce kolej pracowała zgodnie ze wszystkimi procedurami - powstałby bałagan nie do opanowania? Wszystko prawda, ale może jest jedna - główna przyczyna tej choroby. Może liczba prezesów kolejowych spółek przekroczyła liczbę ludzi, którzy po prostu znają się robocie, wiedzą co to rozjazd i semafor?

I ciekawostka na koniec. Wiecie, gdzie do 2010 roku pracował słynny komputer Odra, którego konstrukcja wielkości szafy została zaprojektowana w latach 70.? Oczywiście na kolei.

O kolejowej chorobie chętnie podyskutuję z Wami. Piszcie komentarze. Szczególnie interesują mnie opinie kolejarzy. Zapraszam.


Juwenalia Śląskie 2012: program, wydarzenia, zdjęcia, filmy
Kanon książek śląskich: Debata Dziennika Zachodniego
* WEŹ UDZIAŁ W PLEBISCYTACH:
CHUDNIESZ - WYGRYWASZ ZDROWIE
NAJSYMPATYCZNIEJSZY ZWIERZAK ŚLĄSKIEGO ZOO

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


* BUDYNEK JAK TITANIC? JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZABRZAŃSKICH TAJEMNIC ODKRYTA [ZDJĘCIA + FILM]
* OSTATNI CASTING MISS ZAGŁĘBIA 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA!]

Pleksi i odstępy. Co jeszcze zastaniemy w biurze?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin Kasprzyk

To Bareja w czystej postaci. Mam więc wniosek trzeba powołać spółkę kolejową, której zarząd z prezesem i wiceprezesami na czele, zatrudni specjalistę, który potrafi liczyć do 10.
Pozdrawiam

M
Marcin Kasprzyk

Witam, czyli w zasadzie się zgadzamy. Jeśli na kolei jest bałagan to nie może być bezpiecznie. Ale ciekawi mnie zupełny brak refleksji tych, których Pan nazywa "betonem". Przecież wiele branż gospodarki było i jest zabetonowanych, ale nawet tam pojawia się myśl, że warto funkcjonować na jakichś zasadach, rozwijać branżę, sięgać po pieniądze i nowe technologie. A czy można rozbić beton? Dotąd żadnemu rządowi się to nie udało, jakby hodowanie tego reliktu przeszłości było czyjąś szczególną pasją.
Pozdrawiam serdecznie

b
beHemot

Jestem maszynistą z 10 letnim stażem. Ruch towarowy, przewoźnik prywatny. Codziennie wychodzę do pracy i nie czuję zupełnie żebym kładł swoje życie na szali. Bo jest po prostu bezpiecznie. Wypadki zawsze się zdarzały, czasy są po prostu takie że media robią szum z byle powodu i stąd taka ostatnia "czarna" seria. To że pociąg KŚ zatrzymał się dalej w peronie niż powinien nie stanowi żadnego zagrożenia dla pasażerów. To że pociąg PR nie zatrzymał się wcale, też. Po prostu trzeba się cofnąć w peron i tyle. Jest to jedynie ujma dla maszynistów prowadzących te pociągi.
To że komisje prowadzące badania wypadków kolejowych długo pracują to fakt znany od lat i nic na to nie poradzimy. To że ostatnio doszło do dwóch zderzeń czołowych to fakt. Nie znamy oficjalnych przyczyn, ale od razu powiem że winni będą ludzie - maszyniści i dyżurni ruchu. Bo tak jest najczęściej. I nie koniecznie dla tego że byli słabi, czy źle wyszkoleni - wszystkie błędy, niezgodności czy po prostu bałagan koncentruje się zawsze na tych ostatnich ogniwach.
Jak słyszę wypowiedzi pana Miętka ze związków, że to wina tego że na kolei istnieją prywatni przewoźnicy, czy że to dlatego że w KŚ jeżdżą nowe pociągi to po prostu ręce opadają. Ten człowiek po prostu zwalcza konkurencję dla swojej firmy.
Największym problemem na polskiej kolei jest brak prawdziwego regulatora, UTK zupełni sobie nie radzi. Ten urząd tkwi mentalnie 20 lat temu, kieruje nim kolejowy beton z czasów PKP. W oczywisty sposób faworyzuje państwowe firmy a prywatnym rzuca klody pod nogi. Nie ma równości na torach.
UTK nie wymaga od zarządcy torów czyli PLK'i jakości, bo wie że to wymaga ogromnych nakładów finansowych których od 20 lat nie ma. A po co sobie robić wrogów w ministerstwie.
Nie wymaga od zarządcy dostosowania przepisów ruchu do naszych czasów - tkwią w starych czasach jednego PKP. Nie wymaga od zarządcy dbałości o stan linii kolejowych, ich oznakowania czy sygnalizacji. Pozwala pobierać opłatę za przejazd po danej linii w pełnej wysokości nawet jeśli nie ma na niej ani jednego wskaźnika dla maszynisty !!! Bo zostały ukradzione ...
Nie reaguje na przypadki łamania przepisów czasu pracy przez przewoźników, nie chce ustawić jednej normy dla wszystkich. Bo np. w Cargo czy IC jak maszynista jedzie do pracy to ten czas dojazdu liczy mu się już do 12 godzinnej normy a np. w CTL'u nie. Dlaczego znamy przypadki że maszynista w CTL był 18 godzin w służbie i nie jest to odosobniony przypadek a kontrola UTK nic nie wykazuje? Czy to że dyrektor z CTL i dyrektor z katowickiego UTK mieszkają w jednym bloku miało coś do rzeczy? Czy może to że wiele lat temu razem pracowali w PKP? Kolejowy beton jest wszędzie i dzięki temu rączka rączkę myje, a jak dojdzie do jakiejś większej katastrofy to przecież zawsze będzie winny maszynista albo dyżurny ruchu...

p
pasazerka

19 maja mialam watpliwa przyjemnosc korzystania z w/w.Kupilam bilet w wagonie nr 6.Na peronie w rozkladowce mial nr5 -widac lokomotywa to tez wagon. Po wejsciu do tegoz okazalo sie ,ze wewnatrz korytaza wyswietla nr wagonu nr8 .Poszlam wiec dwa wagony do przodu i usiadlam w trzecim wagonie ,ktory mial nr6.Wszystkie wymienione cyfry mieszcza sie w 10-ciu .Po co byy uzyte conajmniej trzy systemy komputerowe?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3