MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Katastrofa w KWK Pniówek. Komisja próbuje odtworzyć tragiczne wydarzenia sekunda po sekundzie. Osobny wątek w prokuraturze

Mateusz Czajka
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Daniel Wojaczek
Był donos na nieprawidłowości w innej ścianie. Sprawa została przekazana do prokuratury - powiedział wczoraj przewodniczący komisji badającej przyczyny i przebieg katastrofy z 20 kwietnia.

Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego i przewodniczący komisji badającej przyczyny i przebieg katastrofy w kopalni Pniówek w Pawłowicach, więcej na temat donosu nie chciał mówić. Powiedział jedynie, że ,,nie powiadomiono o niczym dotyczącym bezpośrednio katastrofy”.
Zapytany o sprawę domniemanego przekroczenia czasu pracy przez górników na Pniówku, Krzysztof Król również nie odpowiedział.

- Na tym etapie nie chciałbym jednoznacznie się wypowiadać - mówił.

Zagrożenie wciąż jest

Członkowie komisji we współpracy z policją próbują odtworzyć tragiczne wydarzenia „sekunda po sekundzie”. Dużym wsparciem są tu możliwości techniczne mundurowych, którzy przekazują gotowe stenogramy WUG-owi. Mają oni „trochę większe możliwości oczyszczenia szumów”. Jak poinformował wiceprezes Król, do uporządkowania jest około 1000 rozmów.
Otwarcie rejonu i przeprowadzenie wizji lokalnej jest konieczne, aby zakończyć w przyszłości prace komisji. Na to jednak szybko się nie zanosi, ponieważ temperatura w otamowanym rejonie jest wysoka.

- Nic nie wskazuje, żeby to było bardzo szybko. Podawana jest i woda, i azot. Daje to rezultaty, ale nie w takim stopniu, aby uznać, że pożar jest wygaszony, i żeby można było tam bezpiecznie wejść - poinformował przewodniczący komisji.

Według jego informacji atmosfera w otamowanym rejonie składa się w 70 proc. z metanu, w 30 proc. z azotu i śladowych ilości tlenu. Najwięcej wybuchów było tuż po drugim z nich, zanim całkowicie nie został otamowany groźny rejon. Przesłuchano także świadków zdarzenia (śledczy wraz z przedstawicielem WUG) - dotychczas około 40 osób, choć to nie wszyscy, z którymi chciano porozmawiać.
Komisja zabezpieczyła także urządzenia górnicze i będzie je sprawdzać, jednak niestety „większość z nich pozostaje w rejonie zamkniętym”.

Krzysztof Król poinformował również, że wiele informacji z pracy komisji jest na razie utajnionych i będzie można je przedstawić opinii publicznej dopiero po zakończeniu prac. Z wyników jej prac będzie mogła korzystać prokuratura w swoim śledztwie.

Komisja bez wątpliwości

Do komisji badającej sprawę katastrofy dołączył Józef Kasper - dyrektor Głównej Stacji Ratownictwa Górniczego w Ostrawie-Radwanicach i ratownik górniczy z 30-letnim doświadczeniem. Jego dodatkowym atutem ma być niezależność, by „zniwelować nierzadko bezpodstawne oskarżenia opinii publicznej”.

Jak podkreślił Król, nie ma wątpliwości co do obecności w składzie komisji profesora Nikodema Szlązaka. Przypomnijmy, że jego syn, Łukasz Szlązak jest dyrektorem „Zofiówki” - jednej z kopalń należących do JSW. WUG nie widzi w związku z tym żadnego konfliktu interesów, dlatego Nikodem Szlązak będzie dalej brał udział w pracach w komisji.

- Nie ma podstaw, aby podważać wiarygodność profesora - podkreślił Krzysztof Król.

Według wiceprezesa WUG, trudno o lepszego specjalistę w dziedzinie zagrożenia metanowego. Dodał, że branża górnicza jest dość wąska, a inni członkowie komisji „są na pensji w Jastrzębskiej Spółce Węglowej”. Przewodniczący pytał retorycznie, czy ich wiarygodność też trzeba podważyć.

- Pokażcie mi jakiegokolwiek naukowca z branży górniczej, jakiekolwiek specjalności, który by dla któregoś przedsiębiorcy węglowego nie robił jakichkolwiek opracowań - mówił do dziennikarzy.

Przypomnijmy, że do katastrofy w KWK Pniówek doszło 20 kwietnia br. W wyniku wybuchów metanu życie straciło tam dziewięciu górników i ratowników górniczych, a siedmiu osób do tej pory nie udało się odnaleźć.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Euro 2024: STUDIO-EURO ODC-3 PRZED MECZEM POLSKA - AUSTRIA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni