Katowice: Biznesmen domaga się 42 mln zł odszkodowania za błąd urzędników skarbowych ZDJĘCIA

Bartłomiej Romanek
Robert Janeczek domaga się 42 mln zł odszkodowania za błąd urzędników skarbowych Arkadiusz Gola
Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach odbyła się rozprawa apelacyjna w sprawie Roberta Janeczka. Biznesmen z Radostkowa-Kolonii pod Częstochową domaga od Skarbu Państwa odszkodowania w wysokości ponad 42 milionów złotych.

Robert Janeczek podkreśla, że jest osobą, której rodzinną firmę zniszczył Urząd Skarbowy w Częstochowie i komornicy.

- Proszę o pomoc, ponieważ moje wołania są jak głos na pustyni, a w Polsce z uczciwego człowieka zrobiono ze mnie złodzieja bez środków do życia - podkreśla przedsiębiorca.

Kiedyś wydawało się jednak, że będzie zupełnie inaczej. W lipcu 2004 roku firma Roberta Janeczka zawarła umowę na dostawę oleju rzepakowego do Rafinerii Trzebinia. Nowoczesne metody otrzymywania oleju sprawiły, że umowa pierwotnie zawarta do końca 2004 roku, została przedłużona o kolejnych pięć lat. Wartość umowy opiewała aż na 300 milionów złotych.

Robert Janeczek nie był jednak w stanie zrealizować kontraktu, ponieważ zaczęły się pojawiać różne interpretacje dotyczące wysokości podatku VAT, który należy płacić za olej rzepakowy produkowany do celów spożywczych.

Przedsiębiorca zapytał I Urząd Skarbowy w Częstochowie o to, jaka jest w rzeczywistości ta stawka. Odpowiedź: powinna wynosić nie 7 , a 22 procent. To spowodowało, że firma Roberta Janeczka musiała natychmiast zapłacić około 400 tysięcy zł za VAT. W styczniu 2005 roku Izba Skarbowa poinformowała go, że interpretacja urzędu z Częstochowy jest nieprawidłowa...

W międzyczasie wobec Roberta Janeczka prowadzono postępowanie egzekucyjne. Tak rozpoczęły się jego kłopoty, które finalnie doprowadziły do bankructwa. We wrześniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Katowicach - ze względu na przedawnienie - oddalił powództwo przedsiębiorcy.

Robert Janeczek podkreśla jednak, że będzie walczył o sprawiedliwość do samego końca i stąd też apelacja. Biznesmen zwrócił się o pomoc do wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, a sprawą zajęła się Prokuratura Krajowa. Wczoraj kością niezgody było to, czy rzeczywiście doszło do przedawnienia.

Pełnomocnik biznesmena radca prawny Piotr Kukawski podkreślał, że Sąd Okręgowy ograniczył postępowanie dowodowe tylko do kwestii oceny tego zarzutu. Dyskusyjne jest natomiast to, kiedy biznesmen rzeczywiście dowiedział się o stratach. Przypomniał, że Janeczek czterokrotnie podejmował próby ugodowe, które skutecznie przerywały bieg przedawnienia.

Adam Wójtowicz, radca Prokuratorii Generalnej RP, nie zgadzał się z taką argumentacją. Prokurator Małgorzata Cockiewicz (delegowana do Prokuratury Regionalnej w Katowicach) wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. - Wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach zapadł przedwcześnie. W tej sprawie kluczowym jest rozwiązanie wątpliwości dotyczących przerwania biegu przedawnienia przez kolejne próby ugodowe - podkreślała prokurator Cockiewicz.

Głos zabrał także sam Robert Janeczek, który tłumaczył, że liczy po prostu na sprawiedliwy proces. Sąd odroczył ogłoszenie wyroku do 7 czerwca.

**Obserwuj autora na Twitterze TWITTER_FOLLOW https://twitter.com/PatrykDrabek

**

MASZ CIEKAWĄ INFORMACJĘ, ZROBIŁEŚ ZDJĘCIE ALBO WIDEO?
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?
PRZEŚLIJ WIADOMOŚĆ NA dz24@dz.com.pl
DZ24 WIADOMOŚCI CZYTELNIKÓW I INTERNAUTÓW

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie