MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Katowice. Rozporządzenie metanowe PE to cios w bezpieczeństwo energetyczne Polski. List otwarty do europarlamentarzystów

Marcin Śliwa
Marcin Śliwa
We wtorek 4 kwietnia w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej w Katowicach podpisano list otwarty do europarlamentarzystów z apelem o zmianę zapisów rozporządzenia metanowego Parlamentu Europejskiego.
We wtorek 4 kwietnia w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej w Katowicach podpisano list otwarty do europarlamentarzystów z apelem o zmianę zapisów rozporządzenia metanowego Parlamentu Europejskiego. arc PAP
We wtorek 4 kwietnia w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej w Katowicach podpisano list otwarty do europarlamentarzystów z apelem o zmianę zapisów rozporządzenia metanowego Parlamentu Europejskiego. W ocenie sygnatariuszy, czyli prezesów polskich spółek górniczych i posła Marka Wesołego, wprowadzenie rozporządzenia w obecnym kształcie w ciągu trzech lat doprowadzi do nagłego zamknięcia 7 kopalń metanowych, a po trzech następnych latach 2 kolejnych zakładów. Według wstępnych szacunków, kary za przekroczenie limitów mają wynieść łącznie 4 mld złotych rocznie, a pracę może stracić 250 tysięcy osób. Klimat również na tym nie zyska, bo surowiec i tak będzie importowany, generując przy tym dodatkowy ślad węglowy przy transporcie.

Spis treści

List otwarty do europarlamentarzystów o zmianę zapisów projektu rozporządzenia metanowego PE

We wtorek 4 kwietnia w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej w Katowicach przy ul. Powstańców 30 podpisano list otwarty do europarlamentarzystów z apelem o zmianę zapisów rozporządzenia metanowego Parlamentu Europejskiego. W ocenie sygnatariuszy, nowe unijne przepisy uderzają głównie w polskie górnictwo, a ich pozytywny efekt dla klimatu i środowiska jest znikomy. Jeśli projekt rozporządzenia zacznie obowiązywać w aktualnym kształcie doprowadzi nie tylko do zamykania polskich kopalń i likwidacji setek tysięcy miejsc pracy, ale stworzy również poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

- Jesteśmy absolutnie za, aby procedować dokumenty wspierające klimat, ale w sposób rozsądny i merytoryczny, oparty o wskaźniki, fakty i liczby. Cele stawiane przez UE przyniosą niewielkie korzyści dla klimatu, a wielkie szkody Polsce i samej UE - mówi Marek Wesoły, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych i Pełnomocnik Rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego. - Inwazyjna likwidacja 7 kopalń PGG w 2027 roku, gdy nie mamy jeszcze konwencjonalnego źródła energii utrzymującego nasze bezpieczeństwo energetyczne spowoduje kompletny chaos i brak energii na rynku polskim, mocny import węgla do Europy i wzrost jego cen - dodaje.

Kto ile emituje metanu i ile wydobywa węgla?

Prof. Stanisław Prusek, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa przedstawił dane mające świadczyć o tym, że unijne przepisy metanowe mają marginalne znaczenie dla klimatu i ekosystemu. Całkowita roczna emisja metanu na świecie wynosi 580 mln ton, a 348 Mt to emisje antropogeniczne, czyli związane z działalnością człowieka. Najwięcej metanu generuje rolnictwo, bo aż 140 Mt. Produkcja energii emituje 137 Mt metanu, a w tym segmencie większy udział ma ropa niż węgiel. Podobny jest również udział gazu.

- Dużo większym problemem jest szeroka antropogeniczna działalność człowieka, nie sam węgiel - przekonuje prof. Stanisław Prusek.

Dyrektor GIG przypomniał również, kim są najwięksi emitenci metanu CMM, czyli uwalnianego podczas eksploatacji surowców energetycznych:

  • Chiny - 20 mln ton,
  • Rosja 5 mln ton,
  • Indonezja 4 mln ton,
  • Indie 2,7 mln ton,
  • USA 2,5 mln ton.

Rajmund Horst, wiceprezes zarządu PGG ds. produkcji, przypomniał, że wydobycie łączne węgla na świecie od 2000 roku wzrosło aż o 81% z 4,6 mld ton do 8,4 mld ton. To również prym wiodą Chiny, które odpowiadają za 51% globalnego wydobycia węgla. Kolejne są Indie (11%), USA (6%), Rosja (5%), Unia Europejska (3% liczone bez Polski). W Polsce wydobywa się około 1% węgla na wydobywanego rocznie na świecie. Podobnie wygląda światowe zestawienie antropogenicznej emisji metanu.

  • Chiny - 15,9%,
  • USA - 9,1%,
  • Indie - 8,5%,
  • Rosja - 7%,
  • Brazylia - 5,7%,
  • Indonezja - 4,1%,
  • UE - 4,1%,
  • Polska - 0,5.

- Naszym celem jest zejście do poziomu 0,01%. O ile poprawi to klimat w skali globu? - zauważa Rajmund Horst.

Transformacja polskich kopalń

W kontekście metanu wiceprezes PGG wyjaśniał, że 37% metanu w kopalniach PGG jest ujmowane przez stacje odmetanowywania z czego 55% jest wtórnnie wykorzystana. Krótkoterminowym celem spółki jest wzrost efektywności odmetanowania z 37% do 48% i wzrost zagospodarowania metanu 55% do 90%.

- Mamy osiem własnych silników metanowych i dziewięć nowych silników metanowych w budowie oraz planach do 2027 roku. Te wszystkie działania to setki milionów złotych, to pokazuje jaki wysiłek wkładają polskie spółki w transformację - mówi Tomasz Rogala, prezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej.

Artur Badylak opowiedział o tym jak wyglądają działania Jastrzębskiej Spółki Węglowej podejmowanej na rzecz ograniczenia emisji metanu. Jej celem jest ograniczenie emisji metanu o 100 mln ton i produkcja 40 tys. MWh rocznie. Zaznaczył również, że cały racjonalny metan jest ujmowany zamieniany w energię elektryczną.

- Z naszych kopalń wydziela się połowa metanu wydzielanego z wszystkich kopalń w Polsce rocznie. W ubiegłym roku wykorzystaliśmy 80 mln metrów sześciennych ujętego metanu do produkcji energii - mówi Artur Badylak, dyrektor Biura Odmetanowania i Gospodarki Metanem w Jastrzębskiej Spółce Węglowej SA. - Węgiel koksowy jest surowcem krytycznym, niezbędnym do przeprowadzenia transformacji - dodaje.

Miliardowe kary mogą doprowadzić do nagłego zamknięcia zakładów

Prezes PGG podzielił się również przewidywaniami dotyczącymi potencjalnych kar finansowych, jakie będą nakładane po wejściu w życie rozporządzenia, którego projekt powstaje w Parlamencie Europejskim. Według wyliczeń PGG kary rocznie mogą wynieść w sumie 4,0 mln złotych dla wszystkich polskich kopalń. Szacunkowe opłaty za emisję metanu przez PGG mogą wynieść 1,5 mld złotych złotych.

- Kary mają być przede wszystkim dotkliwe i powodować nieopłacalność działalności gospodarczej - przekonuje Tomasz Rogala.

To wszystko w ocenie Marka Wesołego, może przełożyć się na utrudnienie transformacji energetycznej.

- Jako rząd polski jest bardzo zaangażowani w to, by zmieniać naszą energetykę, ale jesteśmy też realistami i wiemy o tym, że transformacja będzie szybsza i bardziej efektywna, jeśli wykorzystamy własne surowce. Jeśli transformację europejską oprzemy o surowce spoza naszego kontynentu to po pierwsze nie poprawimy klimatu, a po drugie transformacja będzie nas kosztować dużo drożej. To błędna polityka - przekonuje Marek Wesoły.

List otwarty ma pokazać skutki rozporządzenia PE

Prezes PGG zwraca również uwagę, że limit doprowadzą do likwidacji w sumie 9 kopalń PGG. List otwarty podpisany przez Marka Wesołego, Stanisława Pruska, Wojciech Kałużę, Jacka Pytla i Tomasza Rogalę, ma pokazać skutki rozporządzenia procedowanego w PE.

- Mówimy o przyspieszeniu likwidacji w jednostkach, które i tak objęte są programem odchodzenia od węgla. Limity są poniżej naszych możliwości technicznych. Zachowujemy się transparentnie, pokazujemy ile ujmujemy, jakie ponieśliśmy nakłady, jaka jest rzeczywista emisja, co możemy zrobić i w tym momencie powstają propozycje negocjacji poniżej tych wartości. Regulacja jest kierowana głównie do PGG i dotyczy jednego kraju. Jaki jest tego cel? W tak krótkim czasie nie nastąpi w Polsce zastąpienie węgla innymi źródłami węgla. To wprost ukłon dla importerów węgla, przed którymi będziemy otwierać rynek. Importerzy będą składać oświadczenie o ilości metanu, którego w żaden sposób, żaden organ unijny nie jest w stanie zweryfikować. To tak naprawdę zamiana węgla produkowanego w importowany - ostrzega Tomasz Rogala. - Apelujemy o to, żeby najpierw wybudować nowe źródła, OZE i inne, które zastąpią węgiel, później je uruchomić, a wtedy kwestia węgla będzie rozwiązywała się cała. To jest ta kolejność, by nowe źródła wypierały węgiel, a nie dokumenty, bo skończy się to zwiększeniem zależności importowej - dodaje.

Tomasz Rogala zaznaczył również, że PGG zrealizowało wielomiliardowe inwestycje w transformacje swoich zakładów, a teraz mogą okazać się bezcelowe. W jego ocenie nie wystąpi pozytywny efekt dla klimatu. Na poparcie tej tezy przywołuje przykład Niemiec, gdzie zamknięto produkcję, ale i tak sprowadza się rocznie kilkadziesiąt mln ton węgla, generując przy tym jednocześnie większy ślad węglowy, powstający na skutek transportu surowca.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera