Katowice: Światowid i mur, czyli absurd w środku miasta

Justyna Przybytek
Arkadiusz Ławrywianiec
Dziś otwarcie dużej sali w kinie Światowid w Katowicach. Są tu nowa wykładzina, ekran, lepsze nagłośnienie, a za wyjściem ewakuacyjnym niespodzianka... wysoki na dwa metry mur - prezent od sąsiada.

Dziś pierwsi kinomani zasiądą w fotelach dużej sali kina Światowid. Foteli jest tu 212. Czy zajmą wszystkie? Taką nadzieję ma dyrektor jednego z trzech kameralnych katowickich kin - Adam Pazera. Specjalnie na tę okazję na ekrany trafi dziś aż pięć premier.

Lifting dużej sali (Światowid ma jeszcze salę kameralną) trwał przez ostatnie trzy tygodnie - jest nowa wykładzina i ekran, częściowo nowe nagłośnienie, odmalowane ściany. Niby niewiele, ale ostatni taki "remont" kino zarządzane przez Instytucję Silesia Film (podległą Urzędowi Marszałkowskiemu) prze-szło… dekadę temu! Wówczas wymieniono m.in. fotele.

Historia... muru
Rewolucji przez ostatnie tygodnie w Światowidzie i nie było, i była... Nie uświadczycie tu baru z popcornem i colą, a przy krzesłach tradycyjnie (cieszymy się) brak miejsca na kubki z napojami. Za to jest wielki, wysoki na około 2 metry mur! Zapytacie, gdzie ten mur?

Duża sala, oprócz wejścia głównego - które prowadzi przez hol - ma też dwa wyjścia ewakuacyjne - jedno na podwórko od strony 3 Maja, drugie - na podwórko od strony Mickiewicza 10.
Przy okazji remontu oba otwarte były na przestrzał. A między nimi, przez salę kinową, ludzie przechodzili niczym przez przejście dla pieszych. Zmierzali do hurtowni artykułów papierniczych Pro Biuro w podwórku Mickiewicza 10.

Dotąd do hurtowni chodzili od strony ul. Mickiewicza. Do czasu, aż właściciel kamienicy z numerem 10 postawił mur mniej więcej w połowie podwórka, oddzielił nim kamienicę od hurtowni. Na wszelki wypadek zamknął także bramę wjazdową do kamienicy na kłódkę i zasłonił dyktą.
Tym sposobem nie tylko zablokował wyjście ewakuacyjne z kina - w razie pożaru uciekający w popłochu ludzie wpadliby na niewielkie podwórko, po czym wprost na mur, ale też odciął od świata hurtownię.

Jarosław Kowalski jest zbulwersowany. Jego hurtownia znajduje się w kamienicy należącej do Urzędu Miasta.
- Mur powstał w nocy z soboty na niedzielę. Nic nie wiedzieliśmy. Teraz klienci przechodzą przez kino, tak samo pracownicy. Co jeśli kino będzie zamknięte? Zostaną tu uwięzieni - mówił we wtorek oburzony. A kino będzie zamknięte.
- Teraz nie ma problemu, ale nie wyobrażam sobie, że ludzie będą przechodzić przez salę kinową do hurtowni i z materiałami stamtąd wychodzić - mówi Pazera. Tym bardziej przez świeżo wyremontowaną salę.

Obaj - Pazera i Kowalski - dziwną budowlą z podwórka są równie mocno zaskoczeni. Pazera uważa, że sytuacja jest absurdalna, ale dla funkcjonowania Światowida znaczenie ma minimalne. Dla hurtowni - olbrzymie.

Nasz mur. Ma stać
Tymczasem właściciel kamienicy przy Mickiewicza 10 problemu nie widzi, bo jak twierdzi, o zamiarze postawienia muru informował sąsiadów. Kamienica należy do spółki Administrator z Sosnowca.
- Jesteśmy jedynymi właścicielami nieruchomości przy ul. Mickiewicza 10, zarówno budynku, jak i podwórza, w części przynależnej do budynku. Właścicielowi przysługuje prawo ogrodzenia granic własnej nieruchomości, co w przypadku ogrodzenia do 2,2 m miedzy sąsiadami nie wymaga żadnego zgłoszenia ani pozwolenia budowlanego - taką odpowiedź nadesłano nam z firmy Administrator.

- Z przepisów prawa nie wynika również obowiązek informowania sąsiadów o zamiarze ogrodzenia, a właściwie odtworzenia ogrodzenia (zarówno z mapy, jak i pozostałości poprzedniego ogrodzenia wynika, iż w tym miejscu ogrodzenie takie dawniej istniało) własnej nieruchomości wzdłuż jej granicy. Mimo to od prawie 3 lat informowaliśmy pisemnie zarówno Instytucję Filmową Silesia Film (kino Światowid), jak i firmę Pro Biuro o powyższym zamiarze - czytamy dalej w odpowiedzi.

Metoda na wandala?
Po co mur? Jak tłumaczą właściciele, bo kamienica z numerem 10 jest po remoncie elewacji, więc mur stanął po to, aby zabezpieczyć fasadę przed wandalami.

- Ogrodzenie i zamknięcie bramy stało się konieczne ze względów zabezpieczenia nieruchomości przed dostępem osób trzecich i jej notorycznym niszczeniem. Udostępnione przez cały dzień podwórze (poprzez bramę) było miejscem wykorzystywanym głównie do spożywania alkoholu, palenia papierosów i załatwiania potrzeb fizjologicznych - wyjaśniają wspólnicy spółki Administrator.
Jak udało nam się dowiedzieć, mimo że mur w działalności kina Światowid nie przeszkadza, Silesia Film wystąpiła o jego demontaż.

- Ogrodzenie nie zostanie zdemontowane, a brama i wejście na nasze podwórze będą służyć wyłącznie właścicielom i najemcom nieruchomości przy ul. Mickiewicza 10 - odpowiadają na to w Administratorze.
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator
Cóż po cinkciarzach mozna sie spodziewac? piorą kase a poza tym słoma z butów dalej wyłazi.
P
PRAWNIK
Mur zostal postawiony wbrew prawu bo ta droga zawsze istniała i zawsze byla tam jedyna droga ewakuacyjna. wlasciciele kamienicy drwia sobie z prawa i to ze jest to ich własnośc wcale nie upoważnia do jej zagrodzenia!!!kupili oni ta kamienice z takim stanem prawnym. to ,ze sie jest włascicielem nie znaczy ,ze mozna wszystko! mimo ,ze jest sie włascicielem bydynku to nie znaczy ,ze można np sobie budowac i remontowac bez pozwolen np. Co do korzystania z czyjejs własnosci to jest cos takiego jak służebnosc drogi koniecznej i ewidentnie w tym przypadku ona jest bo od 80 lat nie ma innej drogi!!
s
stach
z treści artykułu jednoznacznie wynika brak szacunku dla własności prywatnej - jakim prawem ktoś ma korzystać z czyjejś własności? to moze autor artykułu udostępni swoją posesję lub część mieszkania do użytku publicznego ? i nie ma żadnego tłumaczenia że to droga ewakuacyjna - dał ciała specjalista do spraw ppoż "strażak" opiniujący i uzgadniający przedsięwzięcie w Kinie. to na właścicielu Kina spoczywa obowiązek zapewnienia drogi ewakuacyjnej - jeśli chce korzystać z obcej własności to musi mieć to ZAPEWNIONE I TO NIE NA GĘBĘ A W FORMIE UMOWY. tak więc dzienikarzyno - na miano dziennikarza autor nie zasługuje, bo nie wykazał się znajomością prawa a wygłasza i feruje wyroki, należy się douczyć. nie ma znaczenia kto jest właścicielem - gorol czy hanys :) prawo jest prawem.
K
KAT
Gorole raus z Katowic !
M
Mr. Normalny
Kamienica należy do spółki Administrator z Sosnowca.
Dodaj ogłoszenie