MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Katowice: W obronie szpitala są nawet gotowi głodować

Agata Pustułka
Plany władz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, które chcą do katowickiej Kliniki Okulistycznej przy ul. Ceglanej przenieść z Zabrza dwie Kliniki Alergologii i Endokrynologii, wywołały sprzeciw pracowników szpitala.

Powołali oni Komitet Obrony Okulistyki i chcą wszelkimi sposobami, nawet ze strajkiem głodowym włącznie, przeszkodzić w realizacji tych zamierzeń. Sytuacja jest bardzo poważna i napięta, bo w grę wchodzą ogromne emocje, a załoga jest wyjątkowo solidarna.

"Jesteśmy przekonani, że podjęte przez organ założycielski kroki, doprowadzą do utraty wizerunku szpitala jako wiodącego ośrodka, co nie godzi się z polityką organu założycielskiego" - napisali przedstawiciele komitetu.

W swoim piśmie podkreślają, że nie wysuwają żadnych postulatów płacowych, ani socjalnych, a jedynie bronią wizerunku oraz pozycji placówki, największego ośrodka okulistycznego w kraju, który rocznie leczy ok. 60 tysięcy pacjentów, z czego połowa to chorzy spoza województwa śląskiego.

Na czele czteroosobowego komitetu, ukonstytuowanego wczoraj podczas zebrania całej załogi, stanął dr Marek Czekaj. - Walczmy o wartości uniwersalne. Nie mamy się gdzie cofnąć - powiedział nam dr Czekaj.
Władze uczelni traktują komitet jako ciało nielegalne, ale wczoraj rektor ŚUM prof. Ewa Małecka-Tendera chciała się z jego przedstawicielami spotkać. Do konfrontacji argumentów jednak nie doszło, bo komitetowi nie odpowiadał termin. Dziś znów obie strony będą próbowały ustalić czas i miejsce rozmów. - Do tej pory władze uczelni nie brały pod uwagę naszych argumentów - twierdzi dr Czekaj.
- Jesteśmy przekonani, że cała sytuacja wynika z nieporozumienia i niezrozumienia decyzji władz uczelni, która chce rozwoju szpitala i rozszerzenia jego profilu, dla dobra pacjentów, którzy zyskają możliwość konsultacji u innych specjalistów - wyjaśnia Izabela Koźmińska-Życzkowska, rzecznik ŚUM. Rzeczniczka dodaje, że obie zabrzańskie kliniki zajmą w sumie ok. 40 łóżek i o tyle mniej więcej zostanie ograniczona okulistyka. - Planujemy, zgodnie z precyzyjnymi analizami, zmniejszenie o 25 łóżek Kliniki Okulistyki Dziecięcej oraz o ok. 20 łóżek okulistyki dla dorosłych. To i tak są niewykorzystane łóżka, bo szpital nie ma stuprocentowego obłożenia.

Warto dodać, że obie zabrzańskie kliniki to renomowane i dochodowe jednostki. Dlatego władze uczelni nie przyjmują argumentów, iż przyjęcie ich na Ceglaną spowoduje problemy finansowe.
Przedstawiciele komitetu twardo stoją przy swoim. Pracownikom szpitala zależy także na przywróceniu do pracy dotychczasowej dyrektorki Doroty Puki, która złożyła w zeszłym tygodniu rezygnację ze stanowiska, bo nie mogła porozumieć się z władzami uniwersytetu w sprawach zarządzania szpitalem i funkcjonowania przyszpitalnych poradni.

- To jest tak oddana szpitalowi i lojalna osoba, że nigdy by dobrowolnie nie odeszła. Szpital był jej życiem - twierdzi Czekaj.

Dyrektorem placówki ma jednak zostać, zgodnie z wolą rektor, Jacek Czapla, który nie wytrwał na stanowisku dyrektora Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach. Szpital ten za czasów jego dyrektorowania zadłużył się. Klinika przy Ceglanej nie ma natomiast długów i po skandalach związanych z byłą szefową prof. Ariadną G-Ł. wyszła na prostą.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni