Katowice. Warsztaty na Centrum Himalaizmu? To „pseudokonkurs"? Prezes SARP odpowiada wiceprezydentowi miasta

Justyna Przybytek - Pawlik
Justyna Przybytek - Pawlik
Mural Jerzego Kukuczki w Bogucicach. To tu ma powstać Centrum Himalaizmu Archiwum DZ
Wraca temat Centrum Himalaizmu w Katowicach. Odpowiedź na list otwarty wiceprezydenta Bogumiła Sobuli opublikował prezes katowickiego SARP. Mikołaj Machulik deklaruje chęć współpracy, a warunków stawianych przez miasto nie odrzuca, podtrzymuje jednak stanowisko dotyczące warsztatów, w ramach których ma zostać wybrana koncepcja nowego muzeum. - To raczej pseudokonkurs, którego zasady nie pozwalają na osiągnięcie oczekiwanego efektu - ocenia.

Trwa konflikt wokół Centrum Himalaizmu w Katowicach. Nowe muzeum ma powstać w Bogucicach

To już kolejna odsłona zamieszania wokół Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki w Katowicach. Nowe muzeum ma powstać w Bogucicach, tuż obok domu, w którym mieszkał Kukuczka, i kosztować około 65 mln zł.

Spór dotyczy tego, w jaki sposób wybrać koncepcję obiektu. Urząd Miasta chce to zrobić w warsztatach, na które nabór ogłoszono już w marcu. Z kolei architekci przekonują, że najlepszą metodą – gwarantującą powstanie najlepszego projektu – będzie konkurs.

Architekci skrytykowali zresztą pomysł na miejskie warsztaty, następnie prezes katowickiego SARP wystosował list otwarty, w którym odradzał kolegom udział w postępowaniu. W odpowiedzi list otwarty napisał również pierwszy wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula.

W piśmie deklarował gotowość do współpracy, ale przy okazji stawiał warunki i krytykował SARP m.in. za konkurs na nowy stadion dla Katowic - obiekt miał kosztować nie więcej niż 186 mln zł brutto, natomiast zwycięzca konkursu przygotował projekt, którego realizację oszacowano na około 561 mln zł.

Nie przegap

- Oczekuję, że w sytuacji, w której SARP chciałby przeprowadzić ten konkurs – weźmie na siebie realną odpowiedzialność prawną i merytoryczną za właściwe poprowadzenie konkursu, gwarantujące nie tylko jego spektakularne rozstrzygnięcie, ale i realną możliwość budowy i wyposażenia Centrum w określonych przez nas kosztach. W tej sprawie w najbliższych dniach będę się kontaktować z prezesem Mikołajem Machulikiem – to warunek jaki postawił wiceprezydent.

Warsztaty na Centrum Himalaizmu? "Pseudokonkurs". Prezes SARP odpowiada wiceprezydentowi

Odpowiedź przygotował Michał Machulik, prezes SARP w Katowicach. Krytycznych uwag z listu wiceprezydenta nie komentuje, obiecuje natomiast gotowość współpracy: „z dużym optymizmem przyjmuję stanowisko wyrażone przez władze Katowic”. Podtrzymuje też stanowisko względem warsztatów.

Nie przegap

- Wieloletnia historia konkursów architektonicznych w Europie pozwala na stwierdzenie, że ich efektem zawsze jest realizacja takich obiektów, tworzących nową jakość architektury. Warsztaty tego nie zagwarantują, gdyż ich celem, co do zasady jest szkolenie, partycypacja i wymiana doświadczeń, a nie wybór koncepcji do realizacji poważnego zadania inwestycyjnego – podkreśla Machulik. Jak wskazuje warsztaty powinny służyć „przygotowaniu programu, ram i planu inwestycji, czy studium jej wykonalności, poprzedzając konkurs”.

- Z tego względu trzeba uznać, że proponowana dotychczas forma wyboru koncepcji Centrum Himalaizmu, to raczej pseudo-konkurs, którego zasady nie pozwalają na osiągnięcie oczekiwanego efektu - bez zachowania zasady anonimowości oraz należytego poszanowania praw autorskich, pomijając ustawowe powinności – komentuje.

Przyznaje jednak, że „troska o dochowanie budżetu inwestycji” wyrażona przez wiceprezydenta jest zrozumiała.

- Należy tu zauważyć, że na spotkaniach dot. organizacji konkursów proponowaliśmy niejednokrotnie zastosowanie odpowiednich narzędzi w konkursie, a także na etapie umowy na prace projektowe, służących bardziej precyzyjnej ocenie danych pod kątem kosztów. Wymaga to jednakże większego  nakładu pracy (czasu i kosztów) nie tylko dla uczestnika konkursu, ale również dla członków sądu, w tym przedstawicieli zamawiającego (inwestora), który finansuje inwestycję i... zatwierdza rozstrzygnięcie konkursu. Niestety spotkaliśmy się, nie tyle z niezrozumieniem, co z odmową ze strony Wydziału Inwestycji, który wolał mieć w tej kwestii większą swobodę, niż odpowiedzialnie podjąć się oceny w tym zakresie – stwierdza Machulik.

I dodaje: Cokolwiek to znaczy, te warsztaty tego nie zmienią, bo nie mają żadnego wpływu na najważniejszy z punktu widzenia kontroli kosztów inwestycji etap, a mianowicie na sposób i przebieg realizacji umowy na opracowanie projektu budowlanego i dalszych faz dokumentacji.

Nie przeocz

Deklaruje też gotowość do tego, aby SARP wziął na siebie odpowiedzialność za realizację projektu w określonych przez miasto kosztach.

- Przedstawione oczekiwania przeniesienia odpowiedzialności za realizację umowy na organizatora wykonawczego konkursu są możliwe do rozważenia. Wówczas  musiałby on wystąpić w roli inwestora zastępczego przejmując w pewnej mierze prawa i obowiązki oraz odpowiedzialność pracowników Wydziału Inwestycji – dodaje. Poniżej publikujemy całą odpowiedź prezesa SARP.

We wtorek, 20 kwietnia, katowickie Biuro Prasowe poinformowało, że wiceprezydent Sobula zaprosił Mikołaja Machulika do rozmów w sprawie budowy Centrum Himalaizmu. Zaproszenie zostało przyjęte, a spotkanie odbędzie się do końca kwietnia. - Tym samym władze miasta nie będą się odnosić do ostatniego listu otwartego SAPR. Jednocześnie o miesiąc przedłużony został termin składania ofert na warsztaty architektoniczne - dodali urzędnicy.

*****
Pełna treść odpowiedzi prezesa SARP w sprawie budowy Centrum Himalaizmu

Jako Prezes oddziału SARP, którego celem statutowym jest promocja wysokiej jakość architektury i przestrzeni oraz rozwój twórczości architektonicznej i jej ochrona, z dużym optymizmem przyjmuję stanowisko wyrażone przez władze Katowic w liście otwartym pana I wiceprezydenta.
Należy w tym miejscu podkreślić, że działania podejmowane przez SARP mają zawsze na celu interes publiczny i zwrócenie uwagi na to, jak istotne jest kreowanie takich obiektów i przestrzeni, które będą stanowiły wkład w tworzenie nowoczesnego oblicza miasta oraz jego kultury materialnej, a także właściwą odpowiedź na społeczne potrzeby mieszkańców.
Wieloletnia historia konkursów architektonicznych w Europie pozwala na stwierdzenie, że ich efektem zawsze jest realizacja takich obiektów, tworzących nową jakość architektury.
Warsztaty tego nie zagwarantują, gdyż ich celem, co do zasady jest szkolenie, partycypacja i wymiana doświadczeń, a nie wybór koncepcji do realizacji poważnego zadania inwestycyjnego. Mogą służyć przygotowaniu programu, ram i planu inwestycji, czy studium jej wykonalności, poprzedzając konkurs. Takie stopniowanie działań pozwala na obniżenie ryzyka.
Z tego względu trzeba uznać, że proponowana dotychczas forma wyboru koncepcji Centrum Himalaizmu, to raczej pseudo-konkurs, którego zasady nie pozwalają na osiągnięcie oczekiwanego efektu - bez zachowania zasady anonimowości oraz należytego poszanowania praw autorskich, pomijając ustawowe powinności. 
Niemniej jednak całkowicie zrozumiała jest dla mnie wyrażana przez p. wiceprezydenta troska o dochowanie budżetu inwestycji. 
Należy tu zauważyć, że na spotkaniach dot. organizacji konkursów proponowaliśmy niejednokrotnie zastosowanie odpowiednich narzędzi w konkursie, a także na etapie umowy na prace projektowe, służących bardziej precyzyjnej ocenie danych pod kątem kosztów. Wymaga to jednakże większego  nakładu pracy (czasu i kosztów) nie tylko dla uczestnika konkursu, ale również dla członków sądu, w tym przedstawicieli zamawiającego (inwestora), który finansuje inwestycję i... zatwierdza rozstrzygnięcie konkursu. Niestety spotkaliśmy się, nie tyle z niezrozumieniem, co z odmową ze strony Wydziału Inwestycji, który wolał mieć w tej kwestii większą swobodę, niż odpowiedzialnie podjąć się oceny w tym zakresie. 
Cokolwiek to znaczy, te warsztaty tego nie zmienią, bo nie mają żadnego wpływu na najważniejszy z punktu widzenia kontroli kosztów inwestycji etap, a mianowicie na sposób i przebieg realizacji umowy na opracowanie projektu budowlanego i dalszych faz dokumentacji.
 
Z kolei przedstawione oczekiwania przeniesienia odpowiedzialności za realizację umowy na organizatora wykonawczego konkursu są możliwe do rozważenia. Wówczas  musiałby on wystąpić w roli inwestora zastępczego przejmując w pewnej mierze prawa i obowiązki oraz odpowiedzialność pracowników Wydziału Inwestycji.
Nigdy też nie odmawiamy spotkań i pomocy w poruszonych kwestiach, które znamy nie tylko z obsługi inwestycji, ale i z codziennej praktyki zawodowej architekta, jako członkowie SARP i IARP, dlatego także w tym wypadku cały czas jesteśmy gotowi do współpracy.
Mikołaj Machulik
Prezes Oddziału SARP Katowice

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Aby dużo zarabiać trzeba być...Zobacz listę zawodów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie